Przegląd międzynaroodwych absurdów ostatnich dni

Tym razem nieco bardziej wakacyjnie, dlatego postanowiłem wybrać kilka ostatnich, dość absurdalnych wydarzeń i skomentować je. Kto wie, może z czasem pomyślę o stworzeniu jakiegoś cotygodniowego przeglądu absurdów, bo nie ma co ukrywać, trochę ich ostatnio jest. Na dziś wybrałem cztery absurdy.

1. Dwugłos w sprawie Białorusi
Polska prokuratura wysoko zawiesiła poprzeczkę dla konkurencji z całego świata. Postanowiła przekazać, w ramach pomocy prawnej, informacje swoim białoruskim odpowiednikom, prowadzącym postępowanie przeciwko Alesiowi Bialackiemu.

W praktyce wygląda to tak, że polski wymiar sprawiedliwości pomaga ścigać Białorusinom opozycjonistów popieranych przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Niektórzy powiedzą, że zawalił system – nie, to nieprawda. Ludzie w tym przypadku zawiedli. Tylko w państwie prawa może się zdarzyć, że prokuratura będzie działać wbrew polityce zagranicznej własnego kraju. Wyobrażacie sobie coś takiego w Rosji, na Białorusi, w Chinach? Alternatywą jest ręczne sterowanie prokuraturą z Alei Szucha, co byłoby dla nas dużo bardziej niebezpieczne. Prokuratorzy mają kierować się prawem, w tym zwłaszcza Kodeksem Postępowania Karnego, służąc w jego ramach polskim interesom. Nie na odwrót.

Nawiasem mówiąc gratulacje należą się ministrowi Sikorskiemu, który według „New York Timesa” został już w Polsce premierem. Potęga twittera.

Na marginesie tego tematu warto, aby Polska się zastanowiła – czy chce Łukaszenkę okładać kijem, czy głaskać, bo połączenie tego, w postaci bicia puchowym kijkiem, nie gwarantuje efektów.

2. Iran gotowy wysłać do Wielkiej Brytanii misje peacekeeping
Fasonu nie stracili również Irańczycy, a zwłaszcza dowódca irańskich jednostek paramilitarnych Basidż, Mohammad-Reza Naqdi. To ich udział w czasie „Zielonej Rewolucji” po wyborach prezydenckich w 2009 roku miał dużo wpływ na klęskę protestujących. Paramilitarne oddziały, ślepo wierne „irańskiej rewolucji” rozpędzały manifestacje i bezlitośnie atakowały opozycjonistów w obronie prezydenta Ahmadineżada.

Jedno można więc im otwarcie przyznać – na rozpędzeniu zamieszek na pewno znają się lepiej niż policja w Birningham. Są również nadzwyczaj karni. W czasie wojny iracko-irańskiej wojny (lata 1980-1988) członków Basidż wysyłano na pole minowe, by własnymi nogami sprawdzali, gdzie znajdują się miny nieprzyjaciela. Zindoktrynowani, dumnie szli na pewną śmierć.

Pan Naqdi potępił również działania policji i wyraził rozczarowanie niezmiennym popieraniem „prześladowców” przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Jak zauważył, już rahbar Ali Chamanei przewidział, iż w Europie mogą wybuchnąć podobne protesty, jak w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie.

Za dobre serce i rady Irańczykowi należy podziękować. Jedno należy mu przyznać: w swojej propagandzie jest przynajmniej zabawny.

3. Izraelska odpowiedź na głosowanie w ONZ w sprawie przyjęcia Palestyny
Nie jest to o tyle absurdalne, co symptomatyczne. Izrael jasno odpowiedział, że żadnego wniosku do ONZ się nie boi i jeśli tak się mamy bawić to…

oni zatwierdzają plan budowy 1600 mieszkań w Jerozolimie Wschodniej i okolicach.. Szykują się równocześnie do zatwierdzenia budowy kolejnych 2700. Szczególny powód do satysfakcji ma wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, Joe Biden, podczas którego wizyty ogłoszono po raz pierwszy plan rozbudowy, pomimo mocnego – przynajmniej oficjalnie – sprzeciwu „Białego Domu”. To tak na wypadek, gdyby ktoś myślał, że palestyński manewr w ONZ może coś zmienić w obecnej konfiguracji.

4. Władimir „Nurek” Putin
Rozmachu nie można też odmówić rosyjskiemu premierowi. Tym razem „przypadkiem” w czasie nurkowanie odnalazł graeckie amfory.

źródło: wp.pl
źródło: wp.pl

Ten fragment morza był co prawda już wielokrotnie przeszukiwany w przeszłości, ale nie okiem Władimira Putina. Na głębokości kilku metrów odnalazł on drogocenne amfory. Nie mógł tego zrobić niżej, bo było to jego bodajże 3 nurkowanie, a nikt zdrowiem premiera – nawet dla promocji turystyki – ryzykował nie będzie.

Z niecierpliwością czekam na odnalezienie przez premiera Putina zaginionej Atlantydy.

4 komentarzy do “Przegląd międzynaroodwych absurdów ostatnich dni

  1. Jestem bardzo ciekaw, jak przedstawiono sytuację z Putinem w rosyjskich mediach 🙂

  2. Szanowny Panie Patryku
    Napisał Pan: „W praktyce wygląda to tak, że polski wymiar sprawiedliwości pomaga ścigać Białorusinom opozycjonistów popieranych przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych”. Myślę że ma Pan pewien kłopot ze zrozumieniem sytuacji.
    Polski wymiar sprawiedliwości pomaga Białorusinom w postępowaniu w sprawie przestępstwa uchylania się od płacenia podatków na wielką skalę. Jeśli dobrze rozumiem stanowisko strony białoruskiej, to twierdzą oni, że Aleś Bialacki ukrywał przed swym państwem ogromne dochody, aby uniknąć zapłacenia równie ogromnego podatku od tych dochodów. Mówimy więc o oszuście podatkowym na wielką skalę i należał napisać „polski wymiar sprawiedliwości pomaga ścigać Białorusinom oszustów podatkowych na wielką skalę”. Fakt że oszust podatkowy jest jednocześnie popieranym przez polskie MSZ opozycjonistą nie może być żadnym usprawiedliwieniem. Nie słyszałem, by Białorusini chcieli ścigać Alesia Bialackiego za jego działalność opozycyjną, czy też za to, że bierze na nią pieniądze ze źródeł zagranicznych. Chodzi o to, że nie płaci wymaganych prawem podatków. Ja wiem, że wielu ludziom serce krwawi na myśl o tym, że trzeba zapłacić podatek, ale takie jest prawo.
    Pozdrawiam serdecznie


  3. 4. Władimir „Nurek” Putin

    To jeszcze nic. Stalin kiedyś walczył z Zeusem gołymi rękami i wygrał.

  4. A skąd miał kasę? Czy nie laciło mu państwo polskie? Typowy białoruski opozycjonista, daniej nacjonalista, potem nawrócony na religię prawoczłowieczą, i z tego żyjący.

Komentowanie wyłączone.