Radosław Sikorski kontynuatorem myśli Piłsudskiego?

Źródło: politykazagraniczna.blox.pl/The Economist
Źródło: politykazagraniczna.blox.pl/The Economist

Tytuł – co muszę przyznać sam przed sobą- brzmi dość prowokacyjnie. Mimo to – bez względu na krytykę jaka spadnie na ten tekst- czuję się zobligowany wyjaśnić dość powierzchowne opinie jakie krążą o spuściźnie Marszałka w Polsce. W naszym kraju powszechnie uważa się za kontynuatora polityki zagranicznej Piłsudskiego świętej pamięci Lecha Kaczyńskiego. Tymczasem sprawa wygląda zgoła inaczej.

Pole porównawcze

Polem bazowym mojej analizy uczyniłem okres Przewrotu Majowego i kilku lat jakie po nim nastąpiły. W tym czasie ster polskiej polityki dzierżył Piłsudski a wyrazicielami jego woli aż do nieszczęsnego roku 1939 było zaledwie dwóch szefów MSZ.

Podobieństwa układów politycznych

Układ polityczny jaki otaczał II RP w 1926 roku bardzo przypominał konstelację, w której funkcjonujemy obecnie. Polska aspirowała do roli rozgrywającego na europejskiej scenie politycznej, czasem mówiono wręcz o jej mocarstwowych dążeniach. Przy czym trzeba zaznaczyć, że w latach 20 stych mocarstwowość oznaczała po prostu możliwość prowadzenia polityki zgodnej z własnymi interesami. Trzonem działań II RP stała się polityka odprężenia z „dwoma stołkami” Piłsudskiego to jest Niemcami i ZSRR. Dobre relacje łączyły porozbiorową Polskę także z Francją (proszę porównać kierunek pierwszej wizyty zagranicznej Komorowskiego). Marszałek zaraz po zamachu próbował aktywizować ponadto polityczny wektor brytyjski. Spotkały go za to liczne zarzuty związane z ewentualnym finansowaniem zamachu majowego przez Londyn. Przedwojenną rolę i pozakontynentalne położenie Zjednoczonego Królestwa można porównać do pozycji jaką dziś zajmują Stany Zjednoczone. Zresztą w polskiej polityce tego okresu Londyn pełnił podobną rolę, co współcześnie Waszyngton. Równoważył relacje z europejskimi potęgami, (a w niedalekiej przyszłości) stanowił także „gwarant” bezpieczeństwa kraju nad Wisłą.

Myśl polityczna Józefa Piłsudskiego a współczesność

Trzonem myśli politycznej Marszałka stało się polepszanie relacji z największymi sąsiadami Polski tzn. Niemcami i ZSRR. Główna oś polityczna Radosława Sikorskiego wygląda dziś podobnie. Także określenia obu kreatorów polskiej polityki wyglądają w opinii rodaków zdumiewająco podobnie: Sikorski to niemiecki agent wpływu, podobnie Marszałek Piłsudski (według relacji Hansa von Beslera). Zresztą polskiemu czytelnikowi nie mieści się w głowie, że można być jednocześnie współpracownikiem Hauptkundschaftstelle i polskim patriotom o czym świadczy retoryka związana z współpracą Lecha Wałęsy z SB. W każdym z wymienionych powyżej przypadków mamy do czynienia z kłopotliwym, spolaryzowanym światopoglądem czarno- białych motywacji politycznych.

Stawiając tytułowe pytanie trzeba wziąć po uwagę także politykę kreowaną przez świętej pamięci Lecha Kaczyńskiego. Jego „prometejski” nurt dla opinii publicznej dość powszechnie kojarzy się z osobą Piłsudskiego. Tymczasem cytując prof. Czesława Brzozę, wybitnego specjalistę historii międzywojennej: „ koncepcje prometejskie [ za Piłsudskiego] jako nierealne przypominano najczęściej jako przedmiot teoretycznych studiów wyspecjalizowanych organów wojskowo- politycznych”. Sam Marszałek dzierżąc ster polityczny nie brał koncepcji prometejskiej pod uwagę, uznając ją za niepoważną.

Radosława Sikorskiego powszechnie krytykuje się także za zacieśnianie kontaktów bilateralnych kosztem np. NATO. Jego starania o polepszenie relacji polsko- rosyjskich i polsko- niemieckich niektóre środowiska polityczne konkludują terminem kondominium. Zwracają przy tym uwagę, że lepiej przyjmować twarde stanowisko w stosunku do Moskwy i budować swoją pozycję w ramach północnoatlantyckiego sojuszu wojskowego. Tymczasem Piłsudski „ niechętnie i z nieufnością odnosił się do wszelkich instytucji międzynarodowych uznając je za niezbyt skuteczne, bo ograniczone najróżniejszymi zastrzeżeniami (proszę porównać zastosowanie artykułu 5 NATO)”.

Chciałbym zwrócić uwagę jeszcze na jeden fakt związany z politycznym tłem porównawczym jakie przyjąłem w moim artykule. Rok 1926, był szczytowym okresem poprawnych relacji polsko- litewskich w latach 20 stych. Oba kraje podpisały przecież układ o nieagresji i neutralności. W 1927 roku do władzy na Litwie doszli jednak nacjonaliści z prezydentem Smetaną i premierem Voldomarasem na czele. Cytując prof. Brzozę „nastąpił gwałtowny, w znacznym stopniu sterowany wzrost nastrojów antypolskich. Najwyraźniej odbiło się to na położeniu licznej mniejszości polskiej w tym kraju”. Piłsudski zareagował twardo stawiając sprawę na ostrzu noża. Sikorski postępuje w stosunku do Grybauskaite i Kubiliusa podobnie, ale za obronę polskich interesów spotyka go jedynie krytyka. Wiele osób insynuuje, że szef MSZ wykonuje jedynie polecenia Ławrowa…

Czy negatywna ocena Sikorskiego dokonywana przez liczne środowiska polityczne w Polsce jest właściwa? Cóż, ja dokonałem jedynie analizy porównawczej. Opinię musicie sobie Państwo wyrobić sami.

Piotr A. Maciążek

3 komentarzy do “Radosław Sikorski kontynuatorem myśli Piłsudskiego?

  1. Drogi Autorze!

    Istotnie Polskę łączyły niegdyś dobre stosunki z Francją. Jednak jaką analogię mamy w dniu dzisiejszym? Nawet współpraca w ramach Trójkąta Weimarskiego została czasowo zawieszona i nie przynosi żadnych wymiernych korzyści. W międzywojniu było zgoła inaczej…

    Ponadto nie wiem, jak stosunki dyplomatyczne z Rosją można określić jako „dobre”, skoro poza nielicznymi gestami pod publiczkę nie mamy z nich żadnego pożytku. Wyjaśnianie katastrofy w Smoleńsku bynajmniej nie idzie stronie rosyjskiej za dobrze, zaś z polskiej strony nie ma żadnych nacisków. Tak więc, pozycja Polski w dzisiejszym świecie zmieniła się in minus i nie ma się co w tej sprawie oszukiwać. Możemy być silnym państwem, ale musimy mieć silny rząd.

  2. Radoslaw Sikorski jest politykiem wybitnym, czemu zadnemu srodowisku nie da sie zaprzeczyc. Mozna sie nie zgadzac z jego polityka ale nie mozna sie nie zgadzac z tak wybitnym umyslem powojennej Polski. Polska ma wreszcie syna wartego siebie.

    Czy Radoslaw Sikorski kiedykolwiek dostanie nagrode Nobla za swoja polityke jest wielka niewiadoma, ale juz dzis mozemy powiedziec, ze ten prominentny czlowiek, ma zone warta Nobla.

    Calkeim niedawno, ten wybitny syn Polski Rzeczpospolitej, stwierdzil publicznie, ze ksiazka jego zony Anne Applebaum „Archipelag Gulag” trafi do wszystkich szkol rosyjskich i bedzie lektura obowiazkowa w tymze kraju. Gratulujemy wibitnej zony wybitnemu czlowiekowi! Jesli ktokolwiek pomyslal, ze autorem tej ksiazki byl Aleksander Solzenicyn, ten obraza Radoslawa Sikorskiego jak i autorke tej ksiazki (Anne Applebaum).

  3. W przeciwieństwie do poprzedników, zgadzam się z pana oceną. Takie rezczy jak próba uzyskania jak największego wpływu na politykę wschodnią UE, budowanie prawdziwych a nie wirtualnych koalicji w ramach Unii jest jak najbardziej jest zgodne z myślą Marszałka.

Komentowanie wyłączone.