Kłopotliwi goście – o problemach z imigrantami

Od lat straszy się nas, Europejczyków, ze islam jest koniem trojańskim Starego Kontynentu. To jednak tylko kozioł ofiarny. Prawdziwy problem stanowią imigranci w ogólności. Wszyscy, którzy są obcy, inaczej wyglądają, modlą się do innego Boga. To oni powodują europejski lęk tożsamościowy, paniczny niepokój, że oto zagrożone są kultura i tradycja. Dotąd kwestia strachu przed imigrantami zamiatana była pod dywan, a afiszowanie się z niechęcią do przybyszów pozostawiano radykałom, rasistom i ksenofobom. Inni myśleli podobnie jak skrajna prawica, ale wygodniej było przytakiwać ukradkiem, głosząc tym samym oficjalną, lewicową poprawność. Dziś problem imigrantów wychodzi z podziemia. Jak Europa długa i szeroka, do walki z imigracją przystępują politycy, a przywódcy poszczególnych państw przestają udawać, że kłopotu nie ma.

Tancerki romskie; źródło: http://wroclaw.naszemiasto.pl/

Sto lat, żadnych zmian

Europa otworzyła swoje granice na fali uprzemysłowienia. Potrzebne były dodatkowe ręce do pracy, tak, aby wielcy panowie ze Starego Kontynentu mogli patrzeć jak brudną robotę wykonują obcy. Obcy znaczy w tym kontekście nie tyle przybysz, co po prostu inny, gorszy. Biedny, niewykształcony, czy głupi to także synonimy obcego. Tolerowano ich do czasu. Kiedy emigrantów za Oceanem zaczęło przybywać w nadmiarze, postawiono na eugenikę (o tym dlaczego w kontekście Europy piszę o Stanach Zjednoczonych nieco później). „Przyjmowanie imigrantów niedorozwiniętych umysłowo godzi w korzenie bytu narodowego” – alarmował na początku XX wieku szef ośrodka na wyspie Ellis, przez który przechodzili wówczas imigranci do Ameryki. Bano się, że przez tępawych przybyszów zubożeje umysłowo naród amerykański. Rozwiązanie tej kwestii zaproponował w 1912 r. Henry Goddard, psycholog. Jego zdaniem najlepszą metodą oddzielenia ziarna od plewa, albo mniej eufemistycznie – kretynów od ludzi inteligentnych – była sterylizacja i umieszczanie tych zidiociałych w miejscach odosobnienia. Sterylizacja – po to aby nie mogli przekazywać swoich skretyniałych genów potomstwu. Specjalne kolonie – aby nie propagowali swoich chorych idei i pomysłów oraz po to, aby przypadkiem nie przekazali komuś swojego łańcucha DNA. Narzędziem, które miało ułatwić selekcję okazały się testy na inteligencję. Na ich podstawie dowiedziono, że ponad 80% Słowian jest opóźnionych umysłowo (przynajmniej wiadomo już dlaczego wciąż potrzebujemy wiz do USA). Podobnie Włochów i Żydów. To nic innego jak manipulacja danymi. Wyniki rzeczywiście były zatrważające. Sęk jednak tkwił w pytaniach jakie zadawano. Przykładowo: „Aksamitny Joe pojawia się w reklamie proszku do mycia zębów, pasmanterii, tytoniu, czy mydła?”. Nie trudno domyślić się, że polski góral Kowalski nie miał prawa znać poprawnej odpowiedzi. Tych, którzy nie radzili sobie z pytaniami deportowano. To tak, jakby dziś na Okęciu każdemu przybyszowi zadawano pytanie: „Kto gra rolę Ryśka z Klanu?”. Nie wiesz? Won do siebie debilu!

Współcześni psychologowie potępiają Goddarda, a Tomasz Witkowski najchętniej skazałby go za zbrodnie przeciwko ludzkości (przez segregację prowadzoną za pomocą jego tendencyjnych testów na inteligencję, sterylizacji poddano ponad 60 tys. osób). Politycy to jednak w większości nie psychologowie. Czerpiąc z tych wzgardzonych praktyk eugenicznych (kto wie czy ich pokłosiem nie były późniejsze badania Josefa Mengele?), niemieccy parlamentarzyści CDU i CSU – Peter Trapp oraz Markus Ferber – zaproponowali aby wszystkich imigrantów badać testami na inteligencję przed wydaniem pozwolenia na pobyt. W sukurs przyszedł im działacz SPD oraz członek rady nadzorczej Bundesbanku Thilo Sarrazin. W swojej książce „Deutschland schafft sich ab” (Niemcy likwidują się same) ostrzega, że imigranci „cierpią na genetycznie zaprogramowane lenistwo, połączone z niską inteligencją”, a to nieuchronnie prowadzi do ruiny narodu i państwa niemieckiego. Innymi słowy, cofnęliśmy się o całe stulecie. To samo zdanie mógłby wypowiedzieć Goddard w Stanach Zjednoczonych w 1910 r. i nikt by się nie połapał. Jak się okazuje autor tej książki nie jest odosobniony w swoich twierdzeniach. „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisał na pierwszej stronie, że większość Niemców podziela tak negatywne zdanie odnośnie imigracji. Samą tylko sytuację w Niemczech obrazuje dowcip:

Nauczyciel sprawdza obecność:
– Achmed El Kabul? – Jestem!
– Fatima Al Chadoury? – Tutaj!
– Mustafa El Ekh Zeri? – Jestem!
– Micha El Mey Er? … cisza…. – Micha El Mey Er!
– Przepraszam panie psorze, to chyba ja. Nazywam sie Michael Meyer.

Suma wszystkich strachów

Siła robocza jest Europie niezwykle potrzebna, bowiem Stary Kontynent cierpi na deficyt rąk do pracy. Winny jest temu niż demograficzny rdzennych europejczyków oraz dobrobyt. Z drugiej strony jest ten strach przed obcymi. Okazuje się zresztą, że strach jest o wiele potężniejszą siłą niż ekonomiczny rozsądek. Wolimy być pozbawieni luksusów niż wymieszani. Wolimy zrezygnować z tej socjaldemokratycznej idylli, byle nie zatracać swojej tożsamości. Jesteśmy gotowi zlikwidować zasiłki, nie łożąc jednocześnie na tych, którym nie chce się robić. Narodem, którego najchętniej pozbyliby się wszyscy, ale niekiedy nie wypada mówić tego na głos (przeklęta poprawność) są Romowie. Fala nienawiści do Cyganów jaka zalała niedawno Europę od Francji po Słowację, ujawniła się z całą mocą 30 sierpnia w Bratysławie. Bezrobotny ochroniarz zabił siedmioro Romów. Miał problemy psychiczne, czy nie, kiedy zdecydował się popełnić zbrodnię, wybrał właśnie Cyganów. Nieprzypadkowo. Stanowią oni 10% mieszkańców Słowacji, a w całej Europie jest ich ponad 10 milionów. Nie chcą się integrować, wykazują się bardzo wysokim poziomem przestępczości i niskim (żeby nie powiedzieć żadnym) poziomem wykształcenia. Romowie są na garnuszku państw, w których mieszkają. To jałmużna, która boli podatników i uszczupla państwową kasę. Niechęć do nich w symboliczny sposób pokazują obrazki takie jak budowane w Czechach mury odgradzające Czechów od Cyganów. Jarosław Giziński pisze: „Większość europejskich Romów żyje na uboczu społeczeństw, nie potrafi włączyć się w procesy modernizacyjne, a zatem nie korzysta z ich owoców. Powszechne jest społeczne wykluczenie i nędza, a poziom edukacji rzadko wykracza poza elementarną umiejętność czytania i pisania”. Do tego podaje garstkę statystyk. „W okolicach Miszkolca na wschodzie Węgier bez pracy jest 85 proc. dorosłych Cyganów (być może nawet więcej, gdyż część zatrudnionych wykonuje jedynie najprostsze prace porządkowe zlecane przez gminy)”, a „w niektórych więzieniach na wschodzie Słowacji Cyganie stanowią 80 proc. osadzonych”. Cyganów szybko przybywa. Szacuje się, że do 2030 roku będzie ich w Europie dwa razy więcej. Do tego dochodzi swobodny przepływ ludzi w granicach Unii Europejskiej. Wiele państw, które wcześniej nie miały z Cyganami problemów, nagle zaczęły ich doświadczać.

Najlepszym przykładem jest Francja. Państwo, w którego reprezentacjach narodowych etnicznego (białego) Europejczyka ze świecą szukać, od lat prowadzi politykę przychylną imigrantom. Dotychczas sprawa ta dotyczyła mieszkańców byłych kolonii francuskich. Mimo wielu głośnych starć i problemów z muzułmanami i przybyszami z Afryki, Francja nigdy tak się nie bała jak teraz, gdy pod osłoną taborów zjechało nad Sekwanę 400 tys. Cyganów. Prezydent Sarkozy rozpoczął wcześnie kampanię wyborczą i zaczął zamykać obozowiska Romów, odsyłając ich skąd przybyli. Mało tego, poszedł o krok dalej. Zaproponował żeby naturalizowanych Francuzów pozbawiać obywatelstwa, w przypadku skazania ich za konkretne przestępstwa. Szef francuskiego MSW Brice Hortefeux zaproponował, aby odbierać obywatelstwo imigrantom skazanym za obrzezanie kobiet i poligamię. Ta aluzja do środowisk muzułmańskich to żywy strach. Być może Francuzi mają już dość wiecznych bojów o burki w szkołach i płonących samochodów na przedmieściach miast. Choć Sarkozy jest cynikiem i rozpoczął wyścig o głosy wyborcze, nie można zlekceważyć problemu z imigracją w Europie. Od Skandynawii, która przyjęła ogromne ilości uchodźców z Iranu, Iraku oraz Palestyny, przez Holandię, gdzie zamordowano radykalnego liberała Theo van Gogha, aż po Hiszpanię i Wielką Brytanię gdzie dokonywano zamachów terrorystycznych – cała Unia Europejska narażona jest na wewnętrzne wstrząsy powodowane przez obcych.

Zugzwang

Cokolwiek nie zrobić, jest źle albo nawet gorzej – w szachach położenie to nosi nazwę Zugzwang. Czesi odgradzają się od Romów – źle. W Limanowej w Polsce Cyganów chciano włączyć do społeczeństwa – nie dało się. Włochy i Francja deportują ich na potęgę – tragedia. Tolerancyjna wobec Romów Hiszpania także pokutuje – 25 proc. osadzonych w zakładach karnych to Cyganie. Nie ma złotego środka na radzenie sobie z imigracją, z obcymi, z socjalem i utrzymywaniem nierobów. Kiedy Sarkozy zaczął likwidować cygańskie obozy, wzbudziło to ostrą krytykę Unii Europejskiej, Rady Europy, ONZ oraz organizacji międzynarodowych pokroju Amnesty International. Wszystko pięknie, ale to problem Francji. Radzenie sobie z tym problemem także leży w gestii Francuzów. Jeśli AI zamierza potępiać rząd Sarkozy’ego za deportowanie Romów, to niech wyrówna straty ekonomiczne, jakie Cyganie przynoszą swoim egzystowaniem na marginesie. Jeśli UE ma coś przeciwko, to niech najwięksi krytycy działalności prezydenta Francji przygarnął Romów pod swoje dachy. Ach jak pięknie jest krytykować samemu umywając ręce. Wszyscy wieszający psy na Sarkozym piszczą ze szczęścia, że problem ten nie dotyczy ani ich, ani krajów w których mieszkają. Ot, taka hipokryzja.

Czy eugenika prowadząca do segregacji może być używana w dobrej wierze? U naszych południowych sąsiadów i w Chorwacji większość cygańskich dzieci kieruje się do klas specjalnych. Wynika to z przekonania o ich wrodzonej ułomności umysłowej. Goddard powiedziałby pewnie o debilizmie, ale co wolno było sto lat temu dziś nie przystoi. Można tak dzielić ludzi? Pomysł, że nie stykamy się z tym na co dzień zakrawa na infantylizm. W polskich szkołach przyjmuje się na podstawie zdobytej liczby punktów w testach (takie wczesne testy na inteligencję). Następnie dzieli się na różne klasy (o różnym progu punktowym). To też segregacja. Nawet w elitarnych szkołach są bardziej i mniej elitarni uczniowie. Ile jest u nas tych rzekomo „gorszych” dzieci, które dostają garba od ciężaru prześmiewczych spojrzeń „lepszych” rówieśników? Z drugiej strony, skoro nauczeni doświadczeniem Czesi i Słowacy wiedzą, że Cyganie nie chcą się integrować, w klasach mieszanych sieją jedynie strach, ferment i brak poszanowania do elementarnych zasad społecznych (po co, skoro mają swoje Romanipen?), to może właśnie sięgają bezradni po ostateczność? Choć w kontekście rasowym słowo ostateczność przywołuje na myśl „ostateczne rozwiązanie”, oddzielanie innych (wstaw sobie dowolny przymiotnik) od reszty nie jest żadną nowością. Być może z tą segregacją jest trochę jak z demokracją. Nie jest idealna, ale lepszej formy jak dotąd nie wymyślono. Dopóki istnieje strach przed obcymi, dopóty wdrażane pomysły będą zmierzać do pozbycia się źródła strachu (vide Grenoble, Bratysława, Debreczyn, Preszov itd.). Tyle metod, wszystkie złe. Choć jeśli potraktować dane metody kryterium skuteczność, to kilka niezłych by się znalazło. To też jest zresztą względne, bowiem wygonienie Romów z Francji rozwiązuje problem tylko na miejscu, tworząc nowe zmartwienie u kogoś innego. I tu powracają stare jak świat tezy o partykularnym i egoistycznym interesie państw i narodów. W starciu z tak potężna siłą mniejszości są bez szans.

Michał Gąsior

65 thoughts on “Kłopotliwi goście – o problemach z imigrantami

  1. Już pomijając ogólną ksenofobię, jaką ocieka ten artykuł, zadam jedno pytanie — czemu artykuł nazywa się „O problemach z imigrantami”, a jest o Romach?

    1. Ksenofobię? To właśnie ta śmieszna poprawność, którą się narzuca w dzisiejszych czasach powoduje, że nie można mieć własnego zdania?

      O imigrantach, bo Romowie też są imigrantami. Po pierwsze jest to lud pochodzenia indyjskiego, po drugie prowadzi koczowniczy tryb życia i stale migruje. Tekst poza tym nie jest tylko o Romach, ale czerpie z ostatnich wydarzeń, których bohaterami byli Cyganie.

      1. @śmieszna poprawność

        Ależ ja nie zabraniam bycia ksenofobem, tylko głupie mi się wydaje uleganie poprawności politycznej i strach przed powiedzeniem wprost: „jestem ksenofobem”. Proszę się nie krępować.

        @Romowie też są imigrantami

        Proszę sprawdzić w słowniku, co znaczy „imigrant”

        @jest to lud pochodzenia indyjskiego

        Homo sapiens natomiast jest ludem pochodzenia afrykańskiego, cieszmy się, że rodzima fauna nas nie deportuje.

        @stale migruje
        Nie za wiele wiesz o współczesnych Romach, nie?

        @czerpie z ostatnich wydarzeń, których bohaterami byli Cyganie

        No właśnie o to chodzi, a przecież miał być o imigrantach.

        1. Jeśli Cygan przenosi się ze Słowacji do Francji to staje się imigrantem.

          Jak czytam te próby ośmieszenia mnie to przyklaskuję Goddardowi, bo miał rację pisząc o Kallikakach.

          1. @Jeśli Cygan przenosi się ze Słowacji do Francji to staje się imigrantem.

            A jeśli Polak przenosi się do Wielkiej Brytanii? To też należałoby go odesłać?

            @Jak czytam te próby ośmieszenia mnie

            Człowieku, ośmieszasz się sam.

  2. Fajny tekst z małym mankamentem.
    Od komentatorów być może nie oczekujemy (Czytelnicy) rozwiązań problemów, ale warto jeśli autor zajmie jakieś stanowisko w opisanej kwestii. Natomiast w powyższym tekście mamy mnóstwo pytań i wątpliwości, i poniekąd słusznie, bo problem jest nader skomplikowany, niemniej chciałbym znać Twoje zdanie Michale, np. na temat tego co robią Francuzi. ZA/PRZECIW ?

    TO co nasunęło mi się na myśl po przeczytaniu:
    Problemy z imigrantami są od dawna i jak się wydaje będą z czasem się nasilać.
    Największy kłopot to co robić ze społecznościami, które nie chcą się integrować.
    Muzułmanie i Cyganie są tu papierkiem lakmusowym.
    Pierwszym integracji przeszkadza Prawo. Religię stawiają Oni ponad Państwo, więc we wszystkich spornych kwestiach kierują się koranem. Wydaje się więc, że rozwiązaniem będzie laicyzacja albo….przyjęcie Islamu przez Europę.

    W każdym razie do tej pory ze względów ekonomicznych udawało się tego typu problemy zamiatać pod dywan. Mamy kryzys i po pierwsze każdy szuka złotówek, a po drugie hasła populistyczne łatwiej zyskują poklask w takich czasach.
    Efektem ubocznym może okazać się jakieś rozwiązanie opisanych problemów.

    1. Popieram Francję, wydawało mi się, że z tekstu wynika to jednoznacznie, bo troszkę pastwiłem się nad tymi, którzy krytykują Sarkozyego. Problem z tymi, którzy nie chcą się integrować leży w gestii państw. Ja jestem za tym, aby odsyłać ich do domów. W przeciwnym razie ich liczba, a więc i liczba osób na marginesie, wyjętych poza nawias życia społecznego będzie stale rosła. Kiedy osiągnie odpowiednią wielkość to wówczas może dojść do sytuacji, że np. Słowacja przemianuje się na Drawidyjską Republikę Słowacji (zgodnie z szacunkami do 2060 r. Cyganie mogą stanowić tam większość przy obecnych wskaźnikach rozrodczości), ale takich państw może być znacznie więcej.

        1. Słowa wyrwane z kontekstu. Pisałem o Francji. Fajna jest taka demagogia, którą widać czarno na białym? Proszę już sobie darować, bo widzę do czego to zmierza.

          1. @Pisałem o Francji

            Zaraz zaraz, „Słowacja przemianuje się na Drawidyjską Republikę Słowacji” to o Francji? Zresztą: dokąd „do domów” należałoby odesłać francuskich Romów w takim razie?

          2. A wydawać by się mogło, że czytanie ze zrozumieniem nie jest rzeczą trudną.

          3. @czytanie ze zrozumieniem nie jest rzeczą trudną

            Dla prawicowych publicystów-ksenofobów oczywiście jest, i to nawet czytanie tego, co się samemu napisało.

          4. Dlaczego pan Michał Gąsior ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem nawet tego co sam napisał?

            „Ja jestem za tym, aby odsyłać ich do domów. W przeciwnym razie ich liczba, a więc i liczba osób na marginesie, wyjętych poza nawias życia społecznego będzie stale rosła. Kiedy osiągnie odpowiednią wielkość to wówczas może dojść do sytuacji, że np. Słowacja przemianuje się na Drawidyjską Republikę Słowacji”

            Może powinniśmy odsyłać do domów ludzi którzy nie potrafią czytać, takich jak pan Michał Gąsior?

          5. Czasami zastanawiam się co robić z prowokatorami na blogach albo forach.
            Z jednej strony każdy ma prawo się wypowiedzieć, a z drugiej taki jegomość niszczy dyskusje i kieruje ją na tory absurdu.

            Dochodzę,więc do wniosku, że tylko ignorowanie ma sens, a kiedy poziom głupoty przekracza wszystkie normy po prostu należy usuwać 😉

          6. Prawicowi ksenofobii mojego pokroju mogą tylko olać trolli 😉 Swoją drogą, jak ci nowi użytkownicy rosną jak po deszczu, gdy przyjdzie bronić honoru kolegi 😉

          7. @lu7kasz
            Zabawne jest bycie oskarżanym o kierowanie dyskusji na tory absurdu przez człowieka widzącego w internetowej dyskusji prowokatorów.

            @MG
            Przecież pan nie jest moim kolegą, a i bronienie pańskiego honoru w sytuacji kiedy nie umie pan przeczytać własnej wypowiedzi mnie nie nawilża.

            Mimo wszystko pozdrawiam.

      1. Kiedy osiągnie odpowiednią wielkość to wówczas może dojść do sytuacji, że np. Słowacja przemianuje się na Drawidyjską Republikę Słowacji (zgodnie z szacunkami do 2060 r. Cyganie mogą stanowić tam większość przy obecnych wskaźnikach rozrodczości), ale takich państw może być znacznie więcej.

        Dziekuję. Rozwiał pan moje wątpliwości. חֵרֶם

  3. Witam, szanuje prawo kazdego do wlasnej opinii, ksenofobicznej czy nie; uderza mnie jednak uzycie okreslenia „utrzymywanie nierobow” w kontekscie – jak to rozumiem – problemu Romow we Francji. Moim zdaniem jest to przeklamanie ktore prowadzi do powszechnie stosowanego uproszczenia: imigrant – nierob – ciezar dla panstwa – pasozyt spoleczny. Mieszkam we Francji i znam tutejszy sytem, Romom-imigrantom nie przysluguje zaden socjal poniewaz nie maja stalego adresu zamieszkania i nie sa w stanie zarejestrowac sie w zadnej instytucji ktora by mogla na nich „lozyc”. Nie wiem tez na czym opiera sie poglad o „stratach ekonomicznych, jakie Cyganie przynoszą swoim egzystowaniem na marginesie”. Mysle tez ze dla sprawiedliwosci trzeba dodac, ze Francja utrzymala okres przejsciowy dla obywateli Rumunii i Bulgarii (dotyczy to prawa do pracy dla obywateli UE), dzieki czemu przybywajacy tu Romowie moga legalnie pozostawac na jej terytorium, ale nie moga podjac legalnej pracy. Nie daje to wielu mozliwosci na zintegrowanie sie ze spoleczenstwem.

  4. @Lu7kasz
    „Czasami zastanawiam się co robić z prowokatorami na blogach albo forach.”

    Najlepiej odsyłać do domów.

  5. hm… a próbowaliście zrozumieć takiego Francuza zazwyczaj niebogatego, który wziął kredyt na mieszkanie, ciężko pracuje by go spłacić, gdy w międzyczasie quartier, do którego się wprowadził z nadzieją na spokojny francuski żywot, zamienia się w „imigrancką dzielnicę”,  i  który w godzinie modlitwy nie może wyjść z  własnego domu, bo chodnik jest zablokowany modlącymi się i okazującymi jawną wrogość „braćmi”?

    Trudno nazwać mnie ksenofobem, ale jeżdżąc po Europie widzę jak rodzą się konflikty miedzy społecznością lokalną a imigrantami.
    Jak „ciemnieją „całe dzielnice miast, jak zmieniają się w getta, w których nie śmie się pojawić nawet patrol policji  o  „normalnych obywatelach” nie mówiąc.
    Tu nie chodzi o kolor skóry, lecz różnice kulturowe i brak poważania dla wartości państwa którego jest gościem.

    Tolerancja? tak! Ale dla obydwu stron.
    Jeżeli nie podobają się patrole policji to… droga na pustynię czy Sahel wolna…  

    Dlaczego nikt wysuwa żądań wybudowania kościoła w Mekce?Dlaczego jako nie-muzułmanin nie mogę tam nawet postawić stopy ?

    Cieszmy się, że mamy jednorodnie etnicznie państwo.

    1. O to w tym wszystkim chodzi. To są goście, którzy nie szanują praw i zwyczajów gospodarza, ba – chcą te wartości zmieniać.

        1. Od  konkwiskadorów minęło trochę czasu, nie uważasz?

          Coś przez ten czas zrozumieliśmy, czegoś się nauczyliśmy, nieprawdaż ? 

          Znów rzucasz tylko jakiś tekst (zakonńzony tym paskudnym „oh wait”) zamiast przedstawiać a r g u m e n t y.

      1. Zwyczajem gospodarza jest np. nienawiść do ksenofobii i jak najdalej posunięta tolerancja dla wszelkich wyznań i zwyczajów. Na ten zwyczaj nie ma prawa wpływać ani brak tolerancji panujący w odległych krajach azjatyckich, ani nienawistne przekonania rodzimej mniejszości. Jeśli nie podobają ci się zwyczaje panujące w Europie — nikt tu na siłę nie trzyma.

        1. Jaka nienawiść?
          Ty znów wyciągasz tych młodych, łysawych frustratów bojących się każdego INNEGO? Toż to nie o tym piszemy! Jeśli porozmawiasz z takimi ludźmi to się szybko okaże się, że nawet nie mają pojęcia o problemie imigranckim i jego skali. 

          Tak się zastanawiam czy głosząc te ładne słowa byłeś kiedykolwiek w Marsylii, Koln, Hamburgu, Roterdamu, Algeciras, Palermo lub Neapolu. Mi się udało. Żyłem wśród tych  kolorowych społeczności.

          Tam żyje już 6 pokolenie emigrantów.
          Zrozum! Nasze podejście nie działa. Oni mają je w duszy.
          Nie chcą się integrować. Chcą żyć na europejskim standardzie, mieć europejskie pieniądze, ale nadal żyć w „swej wiosce”, według swych zasad.  

          I to nie ze złej woli, czy jakoś na przekór.Nie.
          Po prostu uważają, że „ichniejsza” kultura jest lepsza. I pod pewnymi względami mają rację.
          Niestety dla nas pewne fundamentalne wartości „ichniejsze” są nie do przyjęcia.

          Dopiero co uwolniliśmy się z pod władzy plebana i raczej ciężko było by nam zaakceptować Imamma jako wyrocznie prawa.
          Absolutna różnica interesów. 

          Problemem jest narastająca w postępie geometrycznym liczba imigrantów, ich poczucie wykorzenienia, marna edukacja, warunki w jakich żyją, niechęć do zasad świata w których przyszło im żyć. 

          Jeśli dodamy do tego demokratyczne uznawanie racji większości jako fundament „naszego” ustroju – to mieszanka zapalna gotowa. przemyśl to i odpowiedz konkretnie, a nie retoryka i  pięknym i hasłami.

          (btw. Czy wiesz, że Lidze arabskiej mało nie udało się przegłosować prawa by J. arabski stał się jednym z języków oficjalnych Holandii?
          Każdy urzędnik państwowy musiałby nim mówić.  

          Czy wiesz jak strasznie silnie zakorzeniony rasizm maja Mauretańczycy w stosunku do ludów z Sahelu i czarnej Afryki?) jest jeszcze kilka smaczków, ale to nie na klawiaturę.   

          1. @Rafal
            „Ty znów wyciągasz tych młodych, łysawych frustratów bojących się każdego INNEGO?”

            Przecież nie trzeba łysawych frustratów – jak widać po tym artykule i komentarzach pod nim, młodzi i wykształceni też boją się Innego.

            „Tam żyje już 6 pokolenie emigrantów.”

            Skoro szóste pokolenie żyjące w jednym kraju, to jakim prawem nazywasz ich emigrantami (czy nawet imigrantami)?

            „Czy wiesz, że Lidze arabskiej mało nie udało się przegłosować prawa by J. arabski stał się jednym z języków oficjalnych Holandii?”

            Podaj proszę źródło tych rewelacji, tylko żeby w miarę możliwości nie był to blog Korwina.

            „Czy wiesz jak strasznie silnie zakorzeniony rasizm maja Mauretańczycy w stosunku do ludów z Sahelu i czarnej Afryki?”

            Nie wiem, ale przypuszczam, że mniej-więcej tak, jak Ty w stosunku do Mauretańczyków.

          2. @Dopiero co uwolniliśmy się z pod władzy plebana i raczej ciężko było by nam zaakceptować Imamma jako wyrocznie prawa.

            Przecież to jakieś absurdalne scare-story, w żadnym kraju UE nie ma najmniejszego zagrożenia islamską klerykalizacją państwa. Oraz: Polska jest sklerykalizowana katolicko, a jakoś w pewnym stopniu udaje się zachować standardy demokratyczne.

      2. @ Michał Gąsior
        To są goście, którzy nie szanują praw i zwyczajów gospodarza, ba – chcą te wartości zmieniać.

        Zupełnie jak ludzie. Rozpanoszyli się po tym świecie od upadku Atlanu, mając za nic zdanie jego prawowitych władców. Mnożą się, zasrywają wszystkie ziemie swoimi miastami i rozświetlają noc latarniami tak, iż gwiazd nie widać. Wyniszczyli przy tym całe mnóstwo gatunków zwierząt, które za dobrych czasów rozsławiały imię Gan Eden w kilkudziesięciu układach. Jakże nędzne są Paryż, Londyn czy Nowy Jork, wobec nieprzemijającego piękna Irem, Armenelos, Akakoru, Charnu i Kiteżu. Jednak chwała Atalante na wieki nie przeminęła, bo już dziś odbudowuje się wieża Babelu, a kiedy ukończona zostanie, ludzkość dowie się jaki był los Sodomy.

        1. Ty naprawdę jesteś nawiedzony, ale brakuje Ci elementarnej logiki.

          Po co tu wysuwasz tu wątek „Back to cave dillema”. 

          Kolejny, który ślepo utożsamia wyniszczenie Matki ziemi z zachodnią cywilizacją. 

          W jakiej kulturze powstała idea ochrony środowiska naturalnego?
          W zachodniej. Coś zrozumieliśmy.

          A 3/4 świata nadal mnoży się na potęgę i zasrywa swą ziemie marząc by wyrwać się piekiełka, które sobie stworzyli. I to właśnie przed zalewem takich kultur przed zalewem należy się bronić.

          JużKapuściński zauważył co w krótkim czasie stało się z Paryżem. 

          1. @Rafał
            Kolejny, który ślepo utożsamia wyniszczenie Matki ziemi z zachodnią cywilizacją.

            W jakiej kulturze powstała idea ochrony środowiska naturalnego?
            W zachodniej. Coś zrozumieliśmy.

            Dlaczego imputujesz mi, iż sympatyzuję z jakąkolwiek ludzką cywilizacją? Dlaczego sądzisz, że uważam „zachodnią cywilizację” za gorszą albo lepszą od innych stworzonych przez człowieka? Widzę, że trudno ci spojrzeć na sprawę spoza ograniczeń własnego gatunku, kromaniończyku.

      3. Zdaniem ekspertów są w Niemczech miejsca, gdzie „multi-kulti” działa. To zwykle małe miasta, gdzie przybyszom z Bliskiego Wschodu udało się wtopić w społeczność niemiecką. Zupełnie inaczej sprawa wygląda w imigracyjnych dzielnicach metropolii: Berlina, Hamburga czy Kolonii. Policja i eksperci od lat alarmują o rozwijających się tam społeczeństwach równoległych. Kwartałach, gdzie zamiast niemieckiego powszechnie używa się tureckiego, meczetach, w których spotykają się fundamentaliści, i szkołach terroryzowanych przez muzułmańskich nastolatków.
        Czyli to, co próbowaliśmy przekazać naszym forumowym interlokutorom, nie wyściubiającym nosa poza swą miedzę, miłośnikom poprawności politycznej.
        Zdolność asymilacyjna społeczeństwa jest ograniczona…poczytajcie!
        Więcej… http://wyborcza.pl/1,75477,8525307,Merkel_laje_imigrantow.html#i

        Spadam uczyć polskiego dzieci emigrantów z bratniego Nigru.

    2. Cieszmy się, że mamy jednorodnie etnicznie państwo.

      Ano. Nie musimy zmagać się z tymi parchami, oh wait..

      1. to ty tak powiedziałeś – nie ja.

        Nie próbuj mi proszę niczego imputować! 

        ja po prostu cieszę się, że nie ma w Polsce problemu dzielnic  wielkich miastach, w których moją dziewczynę zwyzywano by od kurew, tylko dlatego, że ma długie, niczym nie przykryte włosy!

        Czy wg. Ciebie mam się na takie traktowanie zgodzić i cieszyć ?
        W imie politycznej poprawności?

        Jesteś tęczowym ekstremistą?
        Mimo mych „długich włosów” – takich ludzi boję się tak samo jak pupilków Pana Giertycha.

        Zainteresuj się problemem asymilacji. poczytaj .
        I porozmawiajmy o faktach, liczbach, efektach, a nie o ideologii, dobrze?

        1. @Rafal
          „nie ma w Polsce problemu dzielnic wielkich miastach, w których moją dziewczynę zwyzywano by od kurew, tylko dlatego, że ma długie, niczym nie przykryte włosy”

          Mamy podobne problemy, np. mojego chłopaka zwyzywano od pedałów tylko dlatego, że szliśmy za rękę.

          1. To jakieś marginały bojące się inności.
            Ale to niestety jest i jeszcze długo będzie.
            Tylko edukacja temu może zaradzić. 
            Tak jak mówię: nie znasz tego skali problemu w dużych miastach.

            Co do Twego przypadku to ciesz się, że to nie Arabia S. czy Burundi, gdzie za takie zachowanie poszedłbyś (w najlepszym wypadku) za kratki.

            Broń tego.

          2. @Rafal
            „Broń tego.”

            Oczywiście bronię tego, ale tak się składa, że obecnie zagrożeniem dla Wartości Europejskich nie jest Arabia Saudyjska ani Burundi, tylko „oświeceni rasiści”, tacy jak autor artykułu, pod którym sobie komciujemy.

        2. @Rafał
          Mimo mych „długich włosów” – takich ludzi boję się tak samo jak pupilków Pana Giertycha.

          Obawiasz się przedstawicieli własnego gatunku? Kawaisou. Jednakowoż powinieneś bardziej uważać na Diclonich.

          1. Oficjalnie dostajesz żółtą kartkę, bo mam już dość tych debilnych komentarzy.

  6. Acha .Zapomniałem dodać. Odniosłeś się do wycinka mej odpowiedzi i to wyrwanego z kontekstu.
    Do przedstawionego toku rozumowania – ani słowa.
    Jeszcze jeden taki niemerytoryczny post i z mej strony EOT.

  7. @ czescjacek

    Przecież nie trzeba łysawych frustratów – jak widać po tym artykule i komentarzach pod nim, młodzi i wykształceni też boją się Innego.

    Boją się, że Innego mającego „w głębokim poważaniu” zaczyna być zbyt dużo i wykorzystując słabości systemu demokracji może zniszczyć nasz system wartości.

    Zainteresuj się głębiej tematem, poczytaj trochę z różnorodnych źródeł.
    Naprawdę nigdy nie zastanowił Cię fakt co sprawiło, że coś pękło nawet w tak mega tolerancyjnym społeczeństwie jak Holenderskie?

    I co się dzieje, że w tak wielu miejscach zaczyna się otwarcie mówić o „problemie”. U nas W PL na razie tego problemu nie ma, wiec go nie rozumiemy. 

    Skoro szóste pokolenie żyjące w jednym kraju, to jakim prawem nazywasz ich emigrantami (czy nawet imigrantami)?

    Prawem tego co samio sobie mówią  i prawem logiki.
    Papier to tylko papier. Oni nadal są imigrantami.
    To  pokolenie nadal nie mówi po włosku, I  nie uważa się za Włochów. (tu źródłem jestem ja sam).  A rodzice tego pokolenia domagają się by w szkołach i przedszkolu nie podawano potraw zawierających wieprzowinę i zakazano wręczania prezentów przed świętami Bożego Narodzenia. ogólnie mówiąc mają postawę mocno roszczeniową. 

    Podaj proszę źródło tych rewelacji, tylko żeby w miarę możliwości nie był to blog Korwina.

    Podąłbym. ale jako, że znów drwisz topowiem tak: A masz wyszukiwarkę? np. googla ? :->

    Z takim nastawieniem to ty nawet informację z oficjalnej strony rządu holenderskiego podważysz..

    Nie wiem, ale przypuszczam, że mniej-więcej tak, jak Ty w stosunku do Mauretańczyków.

    No widzisz znów  mnie oceniasz nie mając żadnych ku temu  przesłanek.  
    Przez 6 dni mieszkałem w Nauadhibou w domu Senegalskich uchodźców. Ja próbuje sam poznać różne strony problemu.
    A Ty prawdopodobnie słuchasz tylko argumentów z jednej strony.

    Zrozum! to że ty okazujesz komuś tolerancję nie oznacza tego, że ten ktoś odpowie ci tym samym.
     Szczególnie, że utożsamia się z kulturą, w której nie ma szacunku dla indywidualizmu i odmienności.

    Czy myślisz, że gdy islamska większość zacznie stanowić prawo to będziesz miał możliwość publicznie pocałować  swego partnera? 
    Spróbuj juz teraz.
    Pojedź do  Maashaven i zrób to :). I Niechaj Ci ziemia lekką będzie.
    A jeśli przeżyjesz i wrócisz do zdrowia i przyjdzie Ci do głowy, że Holenderska policja będzie ścigać sprawców – to gratuluję naiwności
    powiedzą Ci „żeś głupi, bo psam polazłeś i prowkowałeś ,skoro wiadomo że tam p r a w o   n i e    d z i a ł a. ”
    Chcesz dominacji takiego świata?

    1. @Boją się, że Innego mającego „w głębokim poważaniu” zaczyna być zbyt dużo

      Ale nie rozumiem, żeby bronić swojego systemu wartości opartego na tolerancji, odrzucają tolerancję? No to soraski, nawet jak wygrają, to i tak przegrają.

      1. Podobnie jak do kolegi trolla: 

        Dlaczego tak nagle przestałeś się ustosunkowywać do reszty mych argumentów?

        Rozumiem, iż uznałeś ich słuszność? 

        Żółta kartka!
        Odpowiadam, ale jeszcze raz zignorujesz mój wysiłek włożony w utrzymanie merytorycznej dyskusji i EOT.

        Ale nie rozumiem, żeby bronić swojego systemu wartości opartego na tolerancji, odrzucają tolerancję? No to soraski, nawet jak wygrają, to i tak przegrają.

        Człowiecze, czy mam się wyzbyć instynktu samozachowawczego?
        Czy mam tolerować wszystko ? 
        Piłować, gałąź na której siedzę ?
        Nawet gwałcenie podstawowych zasad mej kultury?
        W nadziei, iż kiedyś doznają oświecenia i się zmienią? 

        Odrób zadanie domowe ze zdolności asymilacyjnej układów społecznych.

        „Równowaga, głupcze!” *

        Niebezpieczna jest absolutyzacja jakiegokolwiek systemu.

        — 
        * to nie obraza, lecz próba zastosowania znanego określenia 

        1. @Dlaczego tak nagle przestałeś się ustosunkowywać do reszty mych argumentów?

          Nie chce mi się, nudzi mnie już ten flejm.

          @Nawet gwałcenie podstawowych zasad mej kultury?

          Toż tłumaczę, że jedną z najbardziej podstawowych zasad mojej kultury i kultury europejskiej jest tolerancja; inne mające tu znaczenie to np. oparcie państwa na obywatelskości, a nie narodowości. Kiedy wyrzekasz się tolerancji i postulujesz wyrzucenie z kraju obywateli o nieodpowiadającym ci pochodzeniu etnicznym, stajesz się tak samo wrogi wartościom europejskim, jak te nieszczęsne mniejszości, na które się zawziąłeś. Z tą różnicą, że pewnie jesteś wykształcony i stosunkowo zamożny, więc pewnie twój głos będzie bardziej słyszalny, a jeśli takich głosów pojawi się odpowiednio dużo, konsekwencje mogą być bardzo przykre.

          1. Wciąż nie rozumiesz, że nadmierna tolerancja wywoła efekt odwrotny od zamierzonego? Że ci, którzy nie akceptują innych naszych europejskich wartości, zechcą nam narzucić własne? Gdzie wtedy będzie tolerancja? Znasz takie powiedzenie: daj komuś palec, a będzie chciał rękę?

          2. @Wciąż nie rozumiesz, że nadmierna tolerancja wywoła efekt odwrotny od zamierzonego?

            Rozumiem to doskonale i dlatego nie zamierzam wykazywać tolerancji wobec takich jak ty wrogów tolerancji.

          3. Nie chce mi się, nudzi mnie już ten flejm.

            No to pokazałeś kulturę dyskusji!

            Do argumentów wymagających odpowiedzi na elementarne pytania się nie odnosisz! Tylko je zbywasz. Przedstawiłem Ci rzeczywiste sytuacje i pytania się do nich odnoszące. 

            Ale Twa wprost wyrażona ignorancja daje EOT.

            Polecam Ci nauczyć się słuchać co mówią inni, a nie poruszać się mentalnie tylko w kręgu argumentów  lewackiej populistycznej ekstremy.

            Bądź otwarty!

            Dla nieukojenia Twych nerwów dodam tylko, że mój  pewien znajomy Turek (3 pokolenie w Niemczech) Stwierdził, że gdyby był rodowitym Niemcem to by chyba nie zniósł gdyby musiał takiego czegoś doświadczać.
            Gambijscy uchodźcy ekonomiczni (przeserdeczni ludzie) na Cabo Verde też wyrazili się podobnie.
            Empatyczny i szczery człowiek – umiejący się wcielić w innego człowieka – Czego i tobie życzę na ten EOT.

             Ale to jeszcze nie Twój poziom pojmowania.
            (to nie deprecjacja Ciebie, ale po prostu określenie Twego stanu pojmowania sytuacji )

  8. Łojezu, widzę, że zaatakowały was szwadrony śmierci pseudolewicowego trollstwa pod dowództwem sławetnego CześćJacek. Proszę się nie martwić, ten samozwańczy arbiter elegantiarium, pogromca blipowych spammerów (sam piszący, jak widać, takie pierdoły, że głowa mała), sędzia w każdej sprawie o której nie ma najmniejszego pojęcia, co jakiś czas musi połechtać swoje ego takimi akcjami. Tonem wykazującym wyższość powie ci co jest dobre, a co złe, co moralne, a co wręcz przeciwnie; nie oczekuj jednak od niego żadnych wyjaśnień: on – niemal celebryta – tobie, mały człowieczku, ma cokolwiek wyjaśniać? Niedoczekanie, tym bardziej, że zostałeś już zakwalifikowany do jednej z dwóch kategorii ludzi, jakie CześćJacek wyróżnia: prawicowców (tych takich śmiesznych, nadętych, kseno-, homo- i w ogóle wszystkofobów, którymi można pogardzać do woli) i lewicowców (światłych, mądrych i postępowych). Oj, nie pasujesz do żadnej z tych koncepcji? Sorry, czegoś pomiędzy nie ma, a żeby być lewicowcem musisz być znajomym CześćJacek albo przynajmniej jego idolem – więc zawsze dla niego będziesz prawicowcem. I będzie Ci starał się to wmówić do końca świata, wciskając w usta słowa, których nie wypowiedziałeś.

    A jego świta? No cóż, to banda wyrobników-przydupasów, bez własnego zdania, chcąca się przypodobać internetowemu guru, skrzyknięta za pomocą wspomnianego wcześniej Blipa. Moja rada: olać.

    Taka akcja dla słabszych psychicznie może być nieco upierdliwa, ale dla większości jest wyłącznie śmieszna i pokazuje jakie miernoty intelektualne promuje internet. Proszę się zatem nie przejmować i pisać dalej.

    A co do tekstu, to trudno mi się jednak z nim zgodzić. Romów trudno nazwać imigrantami, a wysoka wśród nich przestępczość wynika raczej z tego, że nasze społeczeństwa spychają na margines takich jak oni. Obecnie, Romowie zajęli miejsce Żydów w przedwojennych społeczeństwach: chłopców do bicia. Cokolwiek złego, to Rom. Dlaczego? „No, Panie, wiadomo: bo przecie on pijak, złodziej i gwałciciel”. Dlatego byłbym mniej skłonny ferować takie wyroki jak ty Michale, choć rozumiem że pokusa czarno-białego świata jest dla wielu ludzi bardzo nęcąca (co i tak bardziej widać to po twoich interlokutorach pod dowództwem admirała CześćJacek).

    1. To strasznie duzo slow, zeby powiedziec „ANTYRASISCI MNIE BIJA WAAAAAAAAAH!!!1!!!1!!”

      A moze to Czescjacek napisal, zeby kontynuowac trolling? Taka mala prowokacja artystyczna, co?

      Nie udawaj. Ten styl pisania poznam wszedzie.

  9. To kiedy pan Michał Gąsior zdradzi wreszcie dokąd chce odsyłać francuskich Romów? A może by tak od razu kulka w łeb? Po co tracić czas na półśrodki… 

    „Faszyzm ma to do siebie, że się rodzi niepostrzeżenie”

    1. Jako naczelny faszysta tego portalu nakarmię trolla, a co mi tam.

      Otoz prezydent Sarkozy deportuje Romów skąd przybyli tj. Rumunia i Bułgaria. To nie moja recepta, ja tylko opisałem rzeczywistość. Czy się z nią zgadzam to już inna sprawa.

      Najzabawniejsze drodzy blipowcy, że tak pieprzycie w kółko o tym samym (głównie bez sensu), a żaden z was nie zaproponował jeszcze alternatywy. Jako że pewnie nie przeczytaliście nawet tekstu, albo zrobiliście to bezmyślnie, pozwolę sobie zacytować pewien jego tekstu: „Kiedy Sarkozy zaczął likwidować cygańskie obozy, wzbudziło to ostrą krytykę Unii Europejskiej, Rady Europy, ONZ oraz organizacji międzynarodowych pokroju Amnesty International. Wszystko pięknie, ale to problem Francji. Radzenie sobie z tym problemem także leży w gestii Francuzów. Jeśli AI zamierza potępiać rząd Sarkozy’ego za deportowanie Romów, to niech wyrówna straty ekonomiczne, jakie Cyganie przynoszą swoim egzystowaniem na marginesie. Jeśli UE ma coś przeciwko, to niech najwięksi krytycy działalności prezydenta Francji przygarnął Romów pod swoje dachy. Ach jak pięknie jest krytykować samemu umywając ręce. Wszyscy wieszający psy na Sarkozym piszczą ze szczęścia, że problem ten nie dotyczy ani ich, ani krajów w których mieszkają. Ot, taka hipokryzja”. To o takich jak ty. Wiele szumu, zero sugestii. Masa demagogii, brak kontrargumentów. A że zaraz usłyszę, że jestem faszystą, ksenofobem, rasistą, nacjonalistą etc. jest wkalkulowane w publicystykę, bo takie teksty trafiają również do betonu.

      Smacznego.

      1. Alternatywą do deportowania Romów jest niedeportowanie Romów. Jeśli piszesz coś o kosztach, jakie „życie na marginesie” ma generować, warto byłoby przytoczyć jakieś oszacowania i liczby, inaczej jest to tylko kierowanie się rasistowskim stereotypem. No i: Polacy też korzystają z prawa do podróży i zamieszkania w krajach UE. Czemu to akurat cię nie oburza?

          1. No widzisz, trzeba było tak od samego początku, byłoby jasne, że w najmniejszym stopniu nie podzielasz wartości, na jakich opiera się cywilizacja Zachodu.

  10. @MichałGąsior – no za to Ty, ochoczo przyklasnąłeś rozwiązaniu Sarkozego i nawet przez Twój tęgi publicystyczny umysł nie przemknęła Ci myśl o tym, żeby jednak szukać alternatyw dal działań, które generalnie spuszczają w kiblu całą idee tego czym jest i czym ma być UE. 

    Bo gdyby stosować genialne pomysły prezydenta Francji szerzej,  należałoby wyrzucać na kopach np. Polaków pozostających bez zatrudnienia w UK, bo czemu nie? 

    Nie znam Cię na tyle, żeby stwierdzać czy i kim jesteś; ale powyżej czarno na białym mówisz gromkie TAK dla pomysłów niebezpiecznie przypominających postawę niejakiego Adolfa wobec Żydów. On też miał wizję, że oni strasznie szkodzą III Rzeszy…

    Jeśli dobrze zrozumiałem to beton, to dla Ciebie każdy kto, z Twoją radosną twórczością się nie zgadza? Jaka miła, komfortowa wizja świata. Pozazdrościć. 

    1. Gdybym być premierem Wlk. Brytanii to wywaliłbym Polaków bez pracy i zlikwidował zasiłki.

      Wizja Adolfa była ekspansywna i kalkulowała eksterminację, wizja Sarkozyego nie. Jak już porównywać to może z sensem? W końcu „prawie” robi wielką różnicę.

      1. @Michał Gąsior

        Tak w ogóle byś likwidował zasiłki czy jeno w UK? 

        Czy Adolf od samego początku chciał eksterminować Żydów, czy dopiero potem się twórczo rozwinął? Ciekawy artykuł na ten temat jest w najnowszej „Polityce” Wyrzucanie kogoś z kraju, bo jest Romem, i nie posiada stałego zatrudnienia, to są dokładnie te same rejony co Adolf, może jeszcze nie epicentrum ale w tym kierunku to zmierza.

  11. Eee tam. Pieprzycie Panie i Panowie z obu stron. Jeśli wy macie być elitą tego kraju, to jego przyszłość rysuje się wyjątkowo nieciekawie. Zacietrzewienie, brak chęci wysłuchania racji drugiej strony, myślenie stereotypami… Ręce opadają!

    Ciekawi mnie zresztą, dlaczego reszta redakcji portalu nie staje murem za Michałem? Zazwyczaj bronią się nawzajem – czyżby tym razem Michał pojechał po bandzie?

  12. cytat „Wciąż nie rozumiesz, że nadmierna tolerancja wywoła efekt odwrotny od zamierzonego? Że ci, którzy nie akceptują innych naszych europejskich wartości, zechcą nam narzucić własne? Gdzie wtedy będzie tolerancja? Znasz takie powiedzenie: daj komuś palec, a będzie chciał rękę?”

    Całkowicie się z tym zgadzam. Tu wcale nie chodzi o jakiś nieokreślony strach przed obcymi, ale o strach przed tymi którzy się nie integrują z miejscowym społeczeństwem ale za to rozmnażają znacznie szybciej niż ono i żyją na jego koszt. I nie jest to żaden rasizm, bo ja także nie mam nic przeciw nacjom o jakimkolwiek odcieniu skóry. Jestem tylko za szukaniem sposobu na rozwiązanie problemu braku integracji Romów a właściwie Cyganów ( bo ta niewielka część Cyganów którą określa się mianem Romów często bywa z europejskim społeczeństwem już zintegrowana), oraz Muzułmanów. Problem nie tkwi w genach ale w takim typie kultury który uniemożliwia integrację ze społeczeństwami Europy. Dlatego też Sarkozy postępuje właściwie chroniąc francuskie społeczeństwo. Może deportacja nie jest najlepszym sposobem bo nie rozwiązuje całkowicie problemu tylko go przemieszcza, ale jednak jest to jakieś rozwiązanie, a co ważniejsze jest to otwarte przyznanie się że problem jest wielki i coś trzeba z nim zrobić. Sarkozy przynajmniej miał odwagę o tym powiedzieć.

  13. Szanowny Michale,
    uwaga natury technicznej-zdaje się, że Brice Hortefeux nie jest szefem francuskiego MSZ a raczej ministrem spraw wewnętrznych
    Pozdrawiam

  14. Temat Cyganów jak i każdej grupy etnicznej jest w zachodnim świecie bardzo wrażliwy z powodów które wszyscy znamy (głównie zagłada żydowskich mieszkańców Europy w XX wieku). Ja wiem, że w tym temacie obie strony się nie dogadają i dobrze to widać w powyższej dyskusji.

    Niemniej, musimy chyba przyznać, że jako Europejczycy zabrnęliśmy w ślepy zaułek z tą dzisiejszą formą tolerancji, multi-kulti i poprawnością polityczną typu „o żyjących dobrze albo wcale”.

    Dwa krótkie przykłady:

    1. Cyganie są społecznością pod względem norm kulturowych zdegenerowaną. Pewnie, nie wszyscy ale duża ich część, gdybym miał na to link ze statystyką to bym powiedział „zdecydowana większość”. Widziałem Cyganów osobiście w Rumunii, na Słowacji i we Włoszech i wszędzie robią oni rzeczy niezgodne z cywilizacją europejską, przede wszystkim nie zapewniają dzieciom oświaty i chowają dzieci na przestępców. Tego nie da się po prostu zagadać. Cyganie są zdegenerowani i krzywdzą swoje dzieci. Gdybyśmy jako Europejczycy mieli jaja i jakąkolwiek jeszcze godność i przekonanie o własnej cywilizacyjnej wartości to byśmy (dokładniej rządy państw których obywatelami są Cyganie) odbierali Cyganom dzieci, tak samo jak się odbiera zwyrodnialcom, alkoholikom i bandytom a następnie dawali je do rodzin zastępczych, żeby wychowane były na normalnych praworządnych Europejczyków [to gwoli rasizmu, którego ja nie popieram a który to zarzut w takiej dyskusji jest zbyt łatwo rzucany przez lewicowych besserwisserów].

    2. Muzułmanie. Nie mnie decydować czy prawdziwy muzułmanin to pobożny spokojny i pogodny człowiek który zawsze się uśmiecha i pyta „co u ciebie” czy może jednak prawdziwym wyznawcą religii jest człowiek mordujący niewiernych. To inna dyskusja. Jednak odnośnie artykułu: Muzułmanie w Europie się nie asymilują. Przynajmniej duża ich ilość się nie asymiluje. Wiem z osobistego doświadczenia we Włoszech i Francji. Ponadto dzisiejsza młodzież jest bardziej radykalna, islamska i wykluczona niż ich ojcowie czy nawet dziadkowie którzy z tej Algierii czy Maroka przyjechali. Ja nie wiem czy da się tych ludzi zasymilować, czy można i czy to się stanie. Wiem że Europa zbyt długa walczyła żeby się od chorej religii wyzwolić, żeby dziś poddawać się nowym barbarzyńcom którzy są w 14 wieku jeśli chodzi o mentalność. Niemniej teraz zamiast się jasno Islamizmowi sprzeciwić znowu Europejczycy podkulają ogon, bo rasizm, bo ksenofobia, bo Auschwitz etc etc. Ja jako młody Polak, ateista, w kraju ledwo wyzwalającym się z katolickiej okupacji po prostu nie chcę nowej fali ciemności i dewocji.

    Tak jak napisałem na początku, problemu nie rozwiążemy i nawet się nie zgodzimy tutaj w głupich komentarzach. Ale nie ma chyba głupszego wkładu w takiej dyskusji niż cześcjackowe „jesteś rasistą” na proste stwierdzenie że są duże grupy ludzi które łamią normy społeczne i rozwalają nasze państwa.

    1. Ecco!  To co napisałeś, starałem się wyłuszczyć na przykładach, ale one- do zacietrzewionych głów, niedopuszczających do siebie realnie istniejących problemów – przykłądy owe nie przemawiają.   

      Wg. nich: podnosisz ten problem-> rasista  (i co z takimizrobić? do gazu ?)

      Szufladki, nalepki, wstręt do braku rozwiązywania problemów bez podszywania ideologii.. niestety.

      Większość z głoszących multi-kulti nigdy nie pomieszkała w miejscach, Gdzie ten model się nie sprawdził – nie dopuszczaj do siebie takiego obrazu. 

      Problem „wykorzenionych”  w 4 i 5 generacji emigrantów nie wpisuje się w zakres wiedzy szerzących „pokój i miłość”  🙁

    2. I to jest fakt. W każdym państwie UE jeśli rodzice zabraniają chodzić dzieciom do szkoły to są pozbawiani praw rodzicielskich, a dzieci są im odbierane. Niestety widocznie Cyganie są wyjęci spod tego obowiązku. Moim zdaniem jedyny realny sposób rozwiązania problemu z asymilacją Cyganów to rygorystyczne wymaganie nauki dzieci cygańskich w szkołach aż do 18-go roku życia. Jeśli dziecko nie będzie uczęszczać do szkoły albo nawet będzie uczęszczać ale nie będzie przechodzić do kolejnej klasy z powodu niedostatecznych ocen, to należałoby takie dziecko rodzicom odebrać i pozbawić ich praw rodzicielskich. To by pewnie w końcu wymusiło kształcenie i asymilację w społeczeństwach Europy. Innego dobrego rozwiązania nie widzę. Jeśli Cyganie nie chcą kształcić dzieci i nie chcą ich oddać to niech się wyprowadzą do południowoamerykańskiej dżungli bo tam do dzisiaj żyją plemiona odcięte od cywilizacji które ponoć do tej pory cywilizowanego człowieka nie widziały na oczy. Tam możemy zostawić rezerwat dla pierwotnego człowieka.

  15. Nie wiem jak jest na świecie, nie wiem jacy są Romowie z Francji a jacy z Limanowej, znałam w swoim życiu dwie Romki, z jedną chodziłam do klasy i spotykałam się z nią po szkole, była tak jak ja przeciętną uczennicą z przeciętnego domu, miała rodzeństwo które również chodziło do tej samej szkoły, mieszkali w domu(tak nawet w czystym i ładnym) matka jej opiekowała się domem,rodziną a ojciec pracował, prowadził zespół muzyczny i grał na różnych imprezach, w domu często gościli Romów którzy prowadzili raczej podobne życie.
    W późniejszych latach pracowałam w restauracji w której poznałam drugą Romkę, i tu nic nowego nie dodam, wielkich skandalów nie wywoływała. Raz nawet załatwiła szefowej zespół muzyczny Romski na jakąs sobotnią imprezę, przyszli Romowie pięknie ubrani, pogodni, pełni życia a goście restauracji świetnie się bawili.
    Co więcej ktoś pisał o Włoszech akurat moja mama pracuje od 10 lat we włoskim szpitalu jako pielęgniarka, pracuje z nią wiele Romek, na różnych stanowiskach,od najniższych do najwyższych. Nie wiem co robią inni Romowie we Włoszech, moja mama zna tylko tych i te którzy/re pracują z nią w szpitalu.

    Widziałam brudne dzieci Romskie żebrzące na ulicach,widziałam małe osiedle (4 budy) Romów wokół których panował burdel, widziałam też Polaków zapitych,bezdomnych,żebrzących, widziałam mężów Polaków katujących swoje żony, agresywne matki Polki znęcające się nad swoimi dziecmi, brudne głodne Polskie dzieci itd… Zło jest w każdym z nas a pewne sytuacje sprzyjają pełnemu rozkwitowi tego zła. Może świata całego nie da się zmienic, ale w swoim najbliższym otoczeniu można probowac zamieniac agresję swoją w coś pożytecznego, dając przykład bliższym znajomym i dalszym nieznajomym.
    Pozdrawiam, Arleta

Komentowanie wyłączone.