Sarah Palin cenzuruje swoja stroną na Facebooku. Czy takie metody pojawią się w Polsce?

Sarah Palin ma 2 miliony fanów na Facebooku – ta platforma służy jej porozumiewanie się z wyborcami bez filtra mediów. Ale jej fanpage jest ciekawy także pod innym względem – panuje na nim ostra cenzura polityczna. Na trop sprawy wpadł dziennikarz internetowego magazynu Slate. Zauważył, że komentarze do wiadomości Sary Palin są nieprzerwanym ciągiem serdeczności i pozytywnych wiadomości. Jak się okazało, rzeczywistość nie jest tak różowa.

Za pomocą specjalnego programu, który przechwytywał wszystkie komentarze fanów Palin John Dickerson z Slate postanowił odkryć, jak wygląda rzeczywistość. Okazało się, że sztab byłej gubernator Alaski kasuje około 10% wszystkich pojawiających się komentarzy. Ale cenzura nie dotyczy tylko wulgaryzmów i spamu. Gdyby ta k było, nie byłoby o czym pisać. Palin nie życzy sobie na swoim profilu wszelkich negatywnych uwag dotyczących np. jej posunięć politycznych, krytyki postępowania jej dzieci (nawet kulturalnej), rozważań dotyczących spiskowych teorii nt. miejsca urodzenia Obamy. Zespół Palin wyrzuca także opinie zawierające zbyt wiele nawiązań religijnych.

Fani Palin mogą o niej mówić tylko dobrze, albo wcale.

Jak na polityka który ciągle mówi o wolności takie postępowanie jest co najmniej zastanawiające. Oczywiście po stronie Republikanów pojawiły się głosy broniące Palin, ale fakt pozostaje faktem – jej fanpage w 100% zawiera treśc, którego ona sobie życzy. Słusznie pisze Nancy Scola, że zwolennicy Palin na FB mają wrażenie że tworzą społeczność, a tymczasem są tylko odbiorcami pewnego przekazu marketingowego. Dla polityka, który polega na oddolnym zaangażowaniu swoich zwolenników, na dłuższą metę może to być niebezpieczne.

W Polsce wykorzystanie internetu jako politycznego narzędzia nie toczy się w skali porównywalnej do tej w USA. Ale nie zmienia to faktu, że politycy w naszym kraju mogą w przyszłości coraz chętniej siegać po tego typu metody jak Palin. W końcu, skoro była gubernator Alaski ma 2 miliony fanów, to chyba cenzura aż tak bardzo im nie przeszkadza?

Michał Kolanko

2 komentarzy do “Sarah Palin cenzuruje swoja stroną na Facebooku. Czy takie metody pojawią się w Polsce?

  1. Cenzura w takim wydaniu raczej nikomu nie przeszkadza.
    Może trochę irytuje, niemniej przyzwyczailiśmy się do tego, że politycy kreują swój wizerunek.
    W takim wydaniu nie ma miejsca na niekontrolowaną krytykę.

    Można wyliczać inne przykłady:
    – Na wiecach wszytko jest ustawione. I nie tylko pytający i ich pytania, ale również odpowiednie rozmieszczenie flag, itp.

    – Ogrom wywiadów z tzw. niezależnymi dziennikarzami jest ustawiona. Przykład „rzepy” najlepiej to oddaje.

    – Płaci się „niezależnym” komentatorom, aby przedstawiali wydarzenia w odpowiednim świetle.

    Czy na tym tle kasowanie niekorzystnych komentarzy jest rażące ?
    Raczej nie. Oczywiście nie stawia to Palin w jasnym świetle, ale i nie jest to nic nadzwyczajnego w polityce.

    PS. Widzę, że czytujecie Politykę. Słusznie – jak dla mnie nieliczna z jeszcze obiektywnych pozycji w polskim medialnym piekiełku.

Komentowanie wyłączone.