O zbieżnościach przypadkowych i zamierzonych

Rosyjska parada wojskowa w Moskwie (Time.com)
Rosyjska parada wojskowa w Moskwie (Time.com)

Okrągła rocznica sowieckiej agresji na Polskę przyniosła nam kilka nowych niepokojów. Najgłośniejszą medialnie sprawą było wycofanie się Amerykanów z planów budowy elementów świętej pamięci tarczy w Czechach i u nas. To akurat niespecjalnie nas zaskoczyło, od dawna domyślaliśmy się przecież, że administracji Obamy tarcza nie w smak i będzie szukać pretekstu, aby z projektu się wycofać. Pretekst znalazł się bardzo błahy – inny, lepszy pomysł na ochronę przed rakietami dalekiego zasięgu.

Fakt, że decyzja Obamy została ogłoszona akurat 17 września, choć bardzo Polaków zaniepokoił, nie ma oczywiście żadnego znaczenia politycznego ani symbolicznego. Ot, przeoczenie. Skoro Obama mógł twierdzić, że jego wujek wyzwalał Auschwitz, to ciężko oczekiwać od niego, że będzie wiedział co wydarzyło się 17 września 1939.

O ile zbieżność dat w tym przypadku była przypadkowa, to zbieżność dat w przypadku rozpoczęcia manewrów Zapad2009 była celowa. Wspólne ćwiczenia rosyjsko-białoruskie pod samą naszą granicą rozpoczęły się we wrześniu właśnie dlatego, że miesiąc ten jest rocznicą wybuchu drugiej wojny światowej. W tym kontekście nie dziwi też niebywały rozmach, z jakim manewry są organizowane – prawie miesiąc próbnych walk i ogromne siły powietrzne i lądowe zaangażowane w operacje. Takiej masy sprzętu i żołnierzy dawno nie widzieliśmy za wschodnią granicą.

Jeśli ktoś miał wątpliwości, że Moskwa pije do nas, to dziś rozwiał je Władimir Żyrinowski. Etatowy opluwacz wszystkiego, co nie jest rosyjskie zajadliwością i niewyparzonym językiem bije na głowę wszystkich naszych Kurskich, Niesiołowskich i Palikotów razem wziętych i podniesionych do piątej potęgi.

Wypowiedzi Żyrinowskiego są tak idiotyczne, a poglądy historyczne tak jasno nieprawdziwe, że nie warto byłoby się nimi przejmować, gdyby nie jeden prosty fakt. Żyrinowski plecie swoje bzdury z cichym przyzwoleniem Kremla. Gdyby Kremlowi nie podobało się to, co ten człowiek opowiada, to wkrótce przestałby to robić. Tymczasem Żyrinowski jest ważną medialnie postacią, a przede wszystkim wiceprzewodniczącym rosyjskiej Dumy. Jego Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji to poważna siła polityczna, oczywiście na tyle, na ile chce jej pozwalać Edinaja Rassija. Myślę, że rangę wypowiedzi Żyrinowskiego można spokojnie porównać do rangi wypowiedzi naszych wicemarszałków Sejmu, albo przewodniczących klubów. Nie jest to więc bełkot, ale polityczny przekaz. Miejmy świadomość, że polityczny przekaz w Rosji jest całkowicie kontrolowany przez Kreml.

A oto co między innymi powiedział Żyrinowski na dzisiejszej konferencji prasowej, komentują, zbyt łagodną jego zdaniem, reakcję rosyjskich parlamentarzystów na polską uchwałę Sejmu w sprawie 17 września:

Jeśli zacznie się wojna, to zmieciemy wszystkie kraje, które znajdą się na naszej drodze ku agresorowi. Były trzy rozbiory Polski, będzie czwarty(…) Polska jak prostytutka biega od jednego do drugiego – to do Napoleona, to do Szwedów, to do Niemców. A potem mówi, że wszystkiemu winna jest Rosja

Ocaliliśmy Polaków. A mogliśmy ruszyć na Berlin przez Czechosłowację i Bawarię. Wtedy Polacy jeszcze przez pół roku byliby pod niemieckim butem

Polska współpracowała z faszystowskimi Niemcami. Zajęła część Czechosłowacji. Zamierzała podbić Ukrainę. Chciała zdobyć dostęp do Morza Czarnego

Mieliśmy zostawić 40 tys. Polaków, by mogli wziąć udział w paradzie na Placu Czerwonym? (O Katyniu)

Bartosz Wasilewski

4 komentarzy do “O zbieżnościach przypadkowych i zamierzonych

  1. Dyskusja dotycząca tarczy antyrakietowej wydaje się być zbyt emocjonalna. USA zmagające się z kryzysem budżetowym naturalnie tnie wydatki, ponadto conajmniej dziwna byłaby kontynuacja budowy tarczy skierowanej przeciwko Iranowi teraz, gdy jednym z głównych cełów OBamy wydaje sie poprawa wizerunku USA na Bliskim Wschodzie, a w szczególności wciągnięcie Iranu do normalnej gry gospodarczej.
    Decyzja ogłoszona właśnie 17 września to po prostu poważny kiks, Amerykanie nie od dziś mają poważne braki w wiedzy historycznej.

    Manewry Rosji i Białorusii to kolejny akt komedii. Rosja z zadziwiającą konsekwencją realizuje błędnie zdefiniowane cele. Zwracam uwagę na ostry list Miedwiedjewa o skrajnie nieefektywnej rosyjskiej gospodarce, gigantycznej korupcji i zacofaniu cywilizacyjnym, opublikowanym kilka tygodni temu. Czytelnik nieświadomy, kto to napisał, zapewne założyłby, że autor to jakiś rusofob. Problem w tym, że taki list autorstwa prezydenta Rosji miałby sens wtedy i tylko wtedy, jeśli miałby być wstępem to gigantycznewgo planu przebudowy Rosji, w tym jej demokratyzacji, a więc uwolnieniu drzemiącej w narodzie inwencji i przedsiębiorczości. Dziś widać, że był to jedynie manifest, a tym samym kolejny etap rosyjskiej komedii, pod tytułem: „Zobacznie jak wygląda skrajnie nieprofesjonalna władza”. Rzecz nie w tym, co kto powie, ale jakie ma to rodzić konsekwencje, szczególnie gdy słowa pochodzą od prezydenta państwa.
    Od dłuższego czasu odnoszę wrażenie, że Rosją nikt nie rządzi, zaś jazda konna z gołym torsem i silnie zarysowana szczęka Putina, to jedynie tania telenowela.

    Pozdrawiam serdecznie,
    masz_68@interia.pl

  2. Ja myślę, że te manewry Rosyjsko-Białoruskie to bardzo poważne ostrzeżenie. Ostrzeżenie dla nas, Polaków. Rosjanie wyraźnie pokazują, że jesteśmy „w ich strefie wpływów” i że powinniśmy to respektować bez grymaszenia, bo inaczej się z nami policzą. I że mają po temu siły, środki i determinację. I że nasi NATOwscy sojusznicy nam w niczym nie pomogą. I taka jest prawdziwa inforamcja jaka płynie z decyzji USA i poczynań Rosjan. I niestety jest to informacja w 100% sprawdzona i wiarygodna.

    Najgorsze, że nie widzę żadnych działań naszego rządu w związku z tą sytuacją. Tylko wyczekiwanie na jakąs bliżej nieokreśloną „ekskluzywną propozycję” ze strony USA. Kiedy wreszcie zrozumiemy, że nasze bezpieczeństwo jest naszą własną sprawą? A wojna to nie jakaś tam mityczna zawierucha, która nas nie dotyczy, tylko realne wydarzenia, które bardzo łatwo zacząć, a bardzo trudno zatrzymać?

    To jest przecież całkowicie policzalne. Skoro rozsądni ludzie kupują ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej i od strat związanych z wypadkami samochodowymi, to czemu rozsądne państwo nie miałoby nieco zainwestować w zabezpieczenie się przed skutkami wojny wywołanej zewnętrzną agresją? Tak, żeby ta wojna dla agresora stała się po prostu trudna i mało opłacalna, lub wręcz niemożliwa do wygrania? To wcale nie są trudne i drogie działania do przeprowadzenia.

  3. Do autora:
    twierdzenie, ze rzad amerykanski nie zna dat historycznych wydaje sie byc pozbawione sensu, biorac pod uwage wielkosc i ilosc pracujacych tam ludzi jak i ich wiedze. To bylo raczej pokazanie Polsce jej miejsca w szeregu. Polska, niestety, stracila polityczne znaczenie na arenie miedzynarodowej i skutki sa widoczne, chociazby, z wyslania czwartego garnituru na rocznice rozpoczecia II Wojny Swiatowej czy tez z braku jakichkolwiek kontaktow z wladzami Polski podczas ostatniej sesji ONZ.

    Z drugiej strony Rosja nigdy nie moglaby robic manewrow obronnych bo kazdy miesiac ma historyczne znaczenie i mozna byloby im zarzucic brak respektu ze wzgledu na jakakolwiek date. Prawnicy zawsze znajda powody by cos zarzucic komus, studenci prawa tym bardziej.

    MaSZ:
    kwestionuje Twoja znajomosc jezyka rosyjskiego, no chyba ze czytales list Medwiediewa tlumaczony przez Onet – tekst ten w oryginale moge podeslac. Pisal go nie rusofob lecz prezydent zatroskany o swoj kraj i pragnacy uszmyslowic jak i zmusic do dzialania rzesze swoich rodakow.
    Gospodarka Rosji jest podobna do gospodarki Kanady, obie polegaja na surowcach i monokulturach, z tym, ze w Kanadzie nikt nie narzeka z tego powodu, ze gospodarka jest monokulturowa.

    Zyrinowski to polski Lepper, jest skarajnym nacjonalista i dba o interes Rosji, w przeciwienstwie do Leppera… mowi glosno, czesto uzywajac dosadnego jezyka. I w podanych przez autora przykladach nalezy sie zgodzic z Zyrinowskim, z tym, ze uzywal on parlamentarnego jezyka, gdyz czesciej sie slyszy bardziej obrazliwe slowo niz \"prostytutka\". I Zyrinowski nie powiedzial niczego nowego, powtorzyl powszechnie znane opinie krazace o Polsce.

    MaSZ, jesli jestes specjalista od \"profesjonalnej wladzy\" to moze podpowiedzialbyc cos polskim wladzom by chociazby troszeczke bardziej profesjonalnie rzadzono tym krajem, bo jak na razie to indolencja jest widoczna na niemalze kazdym kroku. Oskarzanie innych o owa nieprofesjonalnosc o metoda odwrocenia uwagi od wlasnych bledow i braku umiejetnosci. Nieprawdaz?

  4. @Roman,

    Niezmiernie naiwne jest twierdzenie, iż duża liczba pracowników administracji amerykańskiej świadczy, że powinni zidentyfikować datę 17 września. Najwyraźniej masz niewiele do czynienia z Amerykanami.

    Dobrze znam języki rosyjski, ale Ty najwyraźniej słabiej język polski. Napisałem, że tak ostry list prezydenta państwa ma sens wtedy i tylko wtedy jeśli rozpoczyna potężny plan przebudowy całego państwa. To oznacza, że prezydent uprzednio poprzez manewry polityczne gwarantuje sobie poparcie dla uprzednio zdefiniowanego planu, jego pracownicy tworzą odpowiednią strukturę organizacyjną i sprawa rusza. Jeśli potrafisz udowodnić, iż za manifestem prezydenta Rosji znajduje się coś więcej, nie tylko ja, ale także inni czytelnicy niewątpliwie chętnie to usłyszą. Twierdzenie o \"zatroskaniu\" prezydenta to opowiadania o uczuciach (których nie neguję), a nie o rzeczywistości politycznej Rosji i sposobie prowadzenia polityki. Stosując Twoje rozumowanie: wystarczy, że chciał dobrze. Ja zaś twierdzę, że liczy się skuteczność. Jeśli pracowałbyś dla dobrze funkcjonującej firmy, nikogo nie interesowałyby Twoje dobre intencje, lecz Twoje wyniki. Dokładnie tak samo jest w polityce, przenajmniej tej cywilizowanej, podlegającej ocenie społeczeństwa.
    Gospodarka Kanady różni się od rosyjskiej znacznie lepszą organizacją, większym szacunkiem do prawa, większą różnorodnością (kanadyjskie samoloty np. Bombardiery kupują linie lotnicze wielu krajów, w przeciwieństwie do rzekomo świetnych produktów przemysłu lotnictwa pasażerskiego Rosji), zaś kapitał społeczny (udział społeczeństwa w życiu kraju) w Kanadzie jest nie do porównania do Rosji. Gospodarka Kanady w obecnym kryzysie przeżyła jedynie nieznaczny spadek PKB.

    Umówmy się, że ja podpowiem polskim władzom jak uniknąć wpadek, zaś Ty rosyjskim jak prowadzić odpowiedzialną i skuteczną politykę. PKB Polski ma wzrost o jakieś 1%, podczas siedziąca na skarbach z ziemi gospodarka Rosji jakieś -10%.

    Trudno polemizować z Twoją oceną Żyrynowskiego, nie zapomnij jednak, że Adolf Hitler naprawdę chciał chwały Niemiec. To są ponownie argumenty o intencjach, a nie o prawdziwych działaniach i ich konsekwencjach.

    Pozdrawiam
    MaSZ

Komentowanie wyłączone.