Wystawa Petera Fussa zdemolowana!

Zdjęcie z kontrowersyjnej wystawy Petera Fussa
Zdjęcie z kontrowersyjnej wystawy Petera Fussa

Krzycząc„Polnische Schweine!” agresywni mężczyźni w jarmułkach zdemolowali wystawę polskiego artysty w Pradze

„…są Żydzi, którzy metod nazistowskich używają nie tylko tam, na linii ognia, w Izraelu i Strefie Gazy, ale także tu, w wolnym europejskim kraju” mówi portalowi FREE-MEDIA.pl Peter Fuss. Jego pierwsza indywidualna wystawa w Galerii Nod w Pradze została zdemolowana przez członków praskiej gminy żydowskiej i zamknięta po 30 minutach od otwarcia. Żydzi, którzy pojawili się na wernisażu byli agresywni, niszczyli prace, grozili, że podpalą galerię, szarpali ludzi, którzy przyszli na wystawę, szczuli psem, którego przyprowadzili ze sobą.

„Przyjechałem do wolnego kraju, który ma opinię najbardziej tolerancyjnego i otwartego na różnorodność poglądów, ze wszystkich krajów byłego bloku komunistycznego. Do kraju, w którym w debacie publicznej swobodnie można wyrażać opinie na tematy, które w innych krajach są tematami tabu, jak chociażby prawo do aborcji, stosunek do religii chrześcijańskiej, polityki, czy własnych cech narodowych. Moja wystawa pokazała, gdzie w Czechach przebiega granica wolności wypowiedzi i prawa do krytyki. To smutne” komentuje Peter Fuss.

Wernisaż pt.”Achtung” składał się z obrazów przedstawiających sceny z okupacji. Hitlerowcy mieli jednak na ramionach opaski z Gwiazdą Dawida. Jak mówi artysta: „Gwiazda Dawida stała się symbolem ofiary, cierpienia i prześladowania. Nie dopuszczamy do świadomości, że są miejsca na świecie, gdzie Gwiazda Dawida niesie za sobą zupełnie inne odczucia; że są miejsca, gdzie Gwiazda Dawida odbierana jest jak swastyka. W dużej mierze to pamięć historyczna, pamięć o tragedii narodu żydowskiego i historyczne skojarzenie „Żyd – ofiara”, sprawiają, iż ciężko nam dopuścić do świadomości fakt, że Żydzi w Izraelu od lat stosują rasistowską politykę segregacji i dyskryminacji. Że Żydzi zamykają Palestyńczyków w gettach i enklawach, otaczają ich murem, wyburzają palestyńskie domy, zabraniają swobodnie się poruszać. Ostatnia ofensywa armii izraelskiej na Strefę Gazy trwała trzy tygodnie i pociągnęła za sobą ponad 1400 ofiar narodowości palestyńskiej, w tym ponad 430 dzieci i ponad 100 kobiet. Po stronie izraelskiej zginęło 19 osób, w tym czterech żołnierzy zabitych przez własny ostrzał. Podczas tej ofensywy armia izraelska wielokrotnie naruszała międzynarodowe normy, nie pozwoliła ewakuować rannych cywilów, nie pozwoliła udzielić pomocy rannym, w wyniku czego część z nich zmarła. Ciężko jest pojąć i pogodzić się z faktem, że naród żydowski, który został tak ciężko doświadczony przez hitlerowców, dziś ucieka się do stosowania podobnych metod. I usprawiedliwieniem stosowania tych metod nie może być hasło walki z terroryzmem”.

Kamienica, w której mieści sie galeria Nod i kultowy praski klub Roxy jest wynajmowana od gminy żydowskiej. Właściciele prawdopodobnie uznali, że skoro są właścicielami kamienicy mogą niszczyć i zabrać ze sobą prezentowane na wystawie prace. „Zachowanie przedstawicieli społeczności żydowskiej na wernisażu, było gorzką puentą mojej wystawy. Naziści dzielili sztukę na taką, którą akceptują i na taką, która w ich mniemaniu jest zdegenerowana i nie ma prawa istnieć. To samo zrobili ludzie z praskiej gminy żydowskiej. I zrobili to w sposób, z jakiego dumne byłyby nazistowskie bojówki. Żydzi, którzy pojawili się na wernisażu byli pełni nienawiści i agresji. Niszczyli prace, grozili, że podpalą galerię, szarpali ludzi, którzy przyszli na wystawę, szczuli psem, którego przyprowadzili ze sobą. Naziści w czasie okupacji określali Polaków mianem „Polnische Schweine”, takie same określenia padały z ust tych agresywnych mężczyzn w jarmułkach” mówi Peter Fuss.

9 thoughts on “Wystawa Petera Fussa zdemolowana!

  1. Cóż, na pewno wystawa była prowokująca. Osobiście jestem więc w stanie zrozumieć uczucia praskich Żydów. Szczególnie, że przesłanie wystawy było bardzo "nieproporcjonalne". Co by nie mówić, nie da się w ogóle porównywać zbrodni nazistowskich z tym, co działo się z Gazie. Dla mnie to czysta demagogia, chęć zwrócenia na siebie uwagi i – choć pewnie dziwnie to zabrzmi – stosowanie odpowiedzialności zbiorowej (przecież nie można utożsamiać państwa Izrael i jego obywateli – odpowiedzialnych za to, co dzieje się Gazie – z Żydami, jako grupą etniczno-religijną).

    Z drugiej strony, wolność sztuki i wypowiedzi jest moim zdaniem jedną z najważniejszych wartości demokratycznego świata i chora jest dla mnie sytuacja w której ktoś doprowadza do zamknięcia nieogólnodostępnej wystawy dlatego, że jemu się ona nie podoba (co często zdarza się w naszym kraju).

    Pozdrawiam,

    Artur

    PS. Warto zauważyć, że okrzyki "Polnische Schweine" też można potraktować jako rodzaj performance'u – na zasadzie oko za oko, ząb za ząb 🙂

  2. Papież przygnieciony meteorytem (była taka ekspozycja, bodajże w Zachęcie) też był prowokujący, też obrażał uczucia katolików. Nikt jednak nie zdemolował wystawy.

    Aż strach pomyśleć co by się stało gdyby ktoś postąpił tak jak Żydzi w Pradze. Media zgotowałyby mu swoisty pręgierz!

    Tutaj zdemolowano wystawę polskiego artysty i.. media korporacyjne milczą. Jedynym miejscem gdzie można było się dowiedzieć na ten temat był portal FREE-MEDIA.pl

  3. Cóż, moim zdaniem nie da się tego porównać. W jakim sensie papież przygnieciony meteorytem może być obraźliwy – do jakich traumatycznych przeżyć katolików nawiązuje? Moim zdaniem do żadnych. Gdyby papieża sportretowano jako np. rzymskiego cesarza rzucającego niewiernych (czyt. nie-katolików) lwom na pożarcie – to byłby ten sam, powiedzmy, kaliber: z ofiary w oprawcę.

    Gwoli ścisłości – rzeźba o której mówisz była powodem zamknięcia wystawy jej autora, Maurizio Cattelana. Właśnie po protestach Polaków-katolików urażonych tym, co zobaczyli (?) w Zachęcie. Nie jest to zresztą pierwsza taka typu sytuacja w Polsce – bardzo często mają miejsce tego typu "akcje". Czasem jest to załatwiane "po dżentelmeńsku" – czyli poprzez nacisk polityków na galerię, czasem zaś po prostu wpada kilku łysych chłopaków – lub jakiś znany aktor, np. Olbrychski z szablą 🙂 – i po wystawie 😉

    I na koniec: mamy niechlubny wyrok skazujący Dorotę Nieznalską na karę pozbawienia wolności (bodajże na pół roku) za obrazę uczuć religijnych. To dopiero jest chore.

    Pozdrawiam,

    Artur

  4. Pamiętajmy o właściwych proporcjach. Nawet uznając okrucieństwo ataku armii izraelskiej na strefę Gazy, nie zapominajmy, że Holocaust to wymordowanie kilku milionów ludzi. Tych dwóch wydarzeń nie wolno porównywać. Obraźliwe okrzyki Żydów w Pradze, to nic innego niż emocje. Anglicy mają takie zgrabne określenie: "driven by emotions". Nie ma sensu dyskutować racjonalnie o emocjach.

    Przed wielu laty poznałem Żyda polskiego pochodzenia, który przypadkiem znalazł się w Ameryce w chwili wybuchu II Wojny Światowej. Nie mógł wrócić do Polski, dopiero po wojnie udało mu się dowiedzieć jakie były losy jego rodziny. Rodzina była liczna ok. 100 osób, obejmowała jego żonę, dziecko, rodziców, wójostwo, dziesiątki kuzynów. Okazało się, że WSZYSCY zostali wymordowani, bez wyjątku. Stary człowiek, gdy go spotkałem, miał 80 lat płakał gdy mi to mówił, a było to już prawie 50 lat po wojnie. Proszę sobie wyobrazić jaka mogłaby być reakcja tego człowieka gdyby usłyszał, że atak na strefę Gazy to w zasadzie to samo co morderstwo całej jego rodziny.

    Apropos: wielu Polaków i Żydów nie zdaje sobie sprawy, że większość z milionów Żydów wymordowanych w hitlerowskich obozach koncentracyjnych na terenie Polski było obywatelami Polski (np. kilkaset tysięcy dostało polskie paszporty uciekając przed rosyjskim antysemityzmem), a część z nich nie wiedziało, że są Żydami i uważało się za Polaków, dopóki SS nie znalazło dowodów w aktach urodzin, że jednak mają żydowskich przodków.

    Pozdrowienia,

    masz_68@interia.pl

  5. Masz, z drugiej strony też trzeba pamiętać, że problem ten może wyglądać zupełnie odmiennie z różnych perspektyw. Przypuszczam, że dla Palestyńczyka, który podczas tej inwazji lub wcześniejszych akcji Izraela także stracił całą rodzinę, a jestem pewien, że paru takich by się znalazło, to był właśnie holokaust w czystej postaci, bo określenie to nie tyczy się przecież tylko lat 1939-45.

    Oczywiście, zestawienie statystyczne i porównanie metod eksterminacji nie pozostawia złudzeń co do ,,skali" okrucieństwa itd., jednak zarówno Holocaust, jak i Operacja Płynny Ołów zasługują na najwyższe potępienie, a jakakolwiek relatywizacja może okazać się ślepym zaułkiem.

    Ale także rozumiem oburzenie Żydów z Pragi – co nie znaczy, że przyłączyłbym się do ich ataku. Penis na krzyżu wśród pakerów na siłowni to co najwyżej jakaś tam artystyczna wariacja, natomiast ta wystawa to już bardzo konkretne oskarżenie wykorzystujące symbole, które są boleśnie zakorzenione w świadomości wielu narodów, także naszej. Rozumiem, że artysta chciał dosadnie wyrazić swoje zdanie i zaszokować, przekaz ma bardzo mocny, ale nie wykazał się rozsądkiem. Odpowiednio zaprezentowane zdjęcia ze Strefy Gazy same w sobie mogłyby być wystarczające wymowne, natomiast tutaj nie ma już miejsca na żadną ,,własną interpretację".

    No i przede wszystkim – czego on się, cholera, spodziewał? To trochę jak z projektantami mody, którzy żalą się, że ludzie wołają za nimi ,,pedały", a…

    Trudna sprawa.

    Pozdrawiam

  6. Chyba nie ma między nami sporu…

    Kunszt dobrego artysty polega na tym, aby zachowując proporcje móc stworzyć silny przekaz. Nie jest sztuką epatować przesadnymi porównaniami, prawdziwą sztuką jest trzymając się prawdy historycznej dotrzeć do wątpiących.

    Ale nawet gdy mówimy o zbrojnym oporze. Rozmawiałem z Palestyńczykami, mówiąc im, że siła przekazu ich racji nie polega na atakach terrorystycznych na głównie niewinnych ludzi, ale na pokojowym ruchu, którego nie można byłoby zagłuszyć. Na polityków na Zachodzie głosują wyborcy, jeśli wyborcy widzieliby pokojowe marsze Palestyńczyków, miałoby to swoją siłę przekonywania. Pamiętam rozmowę z kolegą Arabem, który ze zdumieniem słuchał moich wywodów nt. Armii Krajowej, Dowódca Kedywu, Fieldorf wydał wyraźny zakaz atakowania wojsk niemieckich i Niemców cywilów (to prawda, że nie zawsze było to przestrzegane…).

    Nie mylmy emocji z prawdziwą siła przekazu i jego celem.

    Pozdrowienia

    MaSZ

  7. W pełni się zgadzam.

    Ja ogólnie jestem zdania, że ten konflikt można by zakończyć, przy odrobinie dobrej woli i wysiłku intelektualnego, bardzo szybko, ale po obu strona działają siły, którym zależy na czymś innego, bo utrzymanie ludzi w strachu i ,,gotowości" jest podstawą ich egzystencji na tej scenie. Czy Żydom nie zależy na państwie, w który mogliby żyć bez strachu, czy Palestyńczycy nie chcieliby w końcu móc wyjść ze swojego getta, wrócić do starych prac w Izraelu etc? To pytania w sumie retoryczne. Inna sprawa, nie wiem, czy ten konflikt nie trwa już zbyt długo i zabrudził umysłów ludzi tam żyjących na tyle, by potrafi nie patrzeć na siebie tylko jak na wrogów. Chociaż z drugiej strony, Hegel pisał, że w historii teza zawsze trafi na swoją antytezę i z tego powstanie nowa teza, więc może dzisiejsza eskalacja przemocy zostanie zbalansowana jakimś szerszym ruchem pacyfistycznym i powstanie z tego coś dobrego. Można tylko dywagować.

    No ale to temat na dłuuugą dyskusję 😉

    Pozdrawiam

  8. Standard polskiego internetu – insynuacja goni insynuację. Zero argumentów ad rem, same ad personam. To, że trudno niektórym uwierzyć, że w Polsce jest jeszcze ta zdrowsza, nie paranoidalna, część populacji, która nie widzi wszędzie żydowskich spisków i manipulacji, to już nie moja wina. Z reszty Twojego przekazu trudno cokolwiek wywnioskować. Mogę tylko zapytać: a jakbyś Ty się poczuł, gdyby jakiś artysta rosyjski stworzył dzieło "Katyń", w którym Polacy występują w roli oprawców, zabijając bogu ducha winnych enkawudystów? Ja nieciekawie. No ale przecież wiadomo – my, Polacy, nigdy nikomu nic złego nie wyrządziliśmy, a ci Żydzi, oooo, panie, to samo zło, a ten kto tego nie wie, to przechrzta jakiś lub agent Mossadu. 🙂

    A Pardon, tak jak i inne portale O2, prezentują wyjątkowo niski poziom – tak tekstów, jak i komentarzy. Zresztą sami się z tym nie kryją – w końcu to portal o PopPolityce – stabloidyzowanej, zwulgaryzowanej i kompletnie bez ładu i składu.

    Pozdrawiam,

    Artur

Komentowanie wyłączone.