Ryszard Zięba: „Polityka zagraniczna Polski w strefie euroatlantyckiej”

Prof. Ryszard Zięba podjął próbę kompleksowego opisu polskiej polityki na obszarze euroatlantyckim, odważnie prezentując swoje opinie dotyczące aktywności Polski na arenie międzynarodowej począwszy od 1989 roku.

Ryszard Zięba: Polityka zagraniczna Polski w strefie euroatlantyckiej

W Polsce polskiej polityce zagranicznej nie poświęca się zbyt wielkiej uwagi zarówno w literaturze, jak i w mediach. Wynikiem tego jest rozumienie przez większość społeczeństwa polityki zagranicznej w kategoriach dwutorowych („twarda”, „miękka”), co jest wypaczeniem, gdyż polska polityka zagraniczna jest bardziej skomplikowana niż to przedstawiają polscy politycy oraz media. Prof. Ryszard Zięba, autor omawianej książki, podjął próbę kompleksowego opisu tej polityki na obszarze euroatlantyckim, odważnie prezentując swoje opinie dotyczące aktywności Polski na arenie międzynarodowej począwszy od 1989 roku. W monografii ujęto uwarunkowania polityki zagranicznej RP, drogę Polski do UE i NATO oraz uczestnictwo Polski w tych organizacjach, stosunki Polski z Federacją Rosyjską, Republiką Federalną Niemiec, Republiką Francuską, Federacją Rosyjską Republiką Białorusi oraz Republiką Ukrainy. Ostatnie dwa rozdziały to podsumowanie uczestnictwa Polski w KBWE/OBWE, a także opis międzynarodowych ról Polski.

Przede wszystkim należy docenić liczbę źródeł, do których dotarł autor „Polityki zagranicznej Polski w strefie euroatlantyckiej”. Prof. Zięba oparł się na źródłach o charakterze prawnomiędzynarodowym odtwarzając tym samym zobowiązania Polski i jej partnerów, publikacjach naukowych poświęconych polskiej polityce, w paru językach (polski, angielski, francuski, niemiecki), wystąpieniach przedstawicieli polskich władz (np. ministra spraw zagranicznych, prezydenta lub premiera) czy artykułach umieszczonych w gazetach (np. w „Washington Post”), które udzielały informacji na temat określonych wydarzenia z dziejów naszej dyplomacji po 1989 roku.

Autor analizuje omawiane zagadnienia w sposób chronologiczno-problemowy dzieląc zagadnienia na poszczególne okresy w ramach których opisuje konkretne sprawy. Prof. Zięba prawidłowo przedstawia kolejne wydarzenia mające wpływ na polską politykę zagraniczną (m.in. umowy międzynarodowe, zdarzenia międzynarodowe, interesy poszczególnych graczy), co jest niewątpliwym atutem publikacji. Pozwala to na zbudowanie pełnego obrazu polskiej polityki zagranicznej wobec określonej organizacji międzynarodowej lub państwa w oparciu o akty prawne, stanowiska oraz rzeczywiście podjęte inicjatywy. Za szczególnie dobry można uznać opis stosunków polsko-niemieckich oraz polsko-amerykańskich, gdzie zaprezentowano fakty i stanowiska, a nie zbiór życzeń. Z drugiej strony za najmniej interesujący uznać trzeba rozdział o udziale Polski w KBWE/OBWE, gdyż stanowi on w dużej mierze zbiór faktów, dat i nazw, bez czytelnego wytłumaczenia czytelnikowi znaczenia stanowiska zajmowanego przez Polskę oraz celów przyświecających dyplomacji Rzeczpospolitej.

Książkę polecić należy każdemu badaczowi stosunków międzynarodowych, w szczególności zainteresowanemu polską polityką zagraniczną, ale z uwzględnieniem poniższych uwag.

  1. Książka posiada błędy, które nie zostały usunięte na drodze korekty i redakcji. O ile dla osoby zainteresowanej czytaniem, a nie czepianiem się, nie powinno stanowić problemu, że gdzieś zabrakło kropki, a gdzieś zdanie się nie domyka, o tyle jednak napisanie, że PKB Polski na jednego mieszkańca mierzony parytetem siły nabywczej pieniądza (PPS) wynosi 16,9 euro jest wyraźnym błędem, który nie powinien mieć miejsca w książce, która ma pełnić funkcję podręcznika dla studentów stosunków międzynarodowych.

  2. Autor we właściwy sposób przedstawił uwarunkowania polityki zagranicznej państwa, jednak… wiadomości zawarte w tym rozdziale nie zostały w żaden sposób wykorzystane w następnych rozdziałach książki.

  3. Za właściwy uznać należy pogląd, iż bandwagoning wobec Stanów Zjednoczonych per saldo się Polsce nie opłacił, jednak w tak ważnej publikacji należałoby zwrócić uwagę również na to, iż udział Polski w misjach wojskowych w Iraku i w Afganistanie poza licznymi wadami (straty ludzkie, wysokie koszty finansowe) posiadał również zaletę w postaci znacznego wzmocnienia Polski w NATO.

  4. Nie wszystkie normy zawarte w Karcie Narodów Zjednoczonych są normami ius cogens (bezwzględnie obowiązującymi) jak napisał autor, jednak prawdą jest, iż najważniejsze normy KNZ (zasada suwerenności, zasada nieinterwencji) istotnie nimi są, co zostało potwierdzone orzecznictwem Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości.

  5. Różne zdania m.in „J. Kaczyński mówił o Millerze jakby o swoim bracie…” mają charakter publicystyczny i rozważyć należy celowość ich użycia.

  6. Przy omawianiu uczestnictwa Polski w Unii Europejskiej nie została poruszana kluczowa – z punktu widzenia polskiej gospodarki – sprawa Paktu Klimatycznego.

  7. Informując o ostatecznym porozumieniu ws. Traktatu Reformującego Unię Europejską (tzw. Traktatu Lizbońskiego) prof. Zięba napisał, iż Polska bezskutecznie domagała się wpisania do Traktatu tzw. kompromisu z Joaniny i od tego pomysłu odstąpiono. Rzeczywiście, do samego tekstu Traktatu nie został wprowadzony kompromis z Joaniny, jednak jego zmieniona forma została załączona do Traktatu Lizbońskiego jako deklaracja nr 7. Deklarację trudno uznać za spektakularny sukces Polski (nie ma mowy w niej o blokowaniu, a o przedłużonym i zmienionym procedowaniu nad omawianym projektem aktu normatywnego w celu osiągnięcia porozumienia), ale nie powinno się pomijać tego dokumentu przy omawianiu wyników negocjacji.

  8. Autor posiada pełne prawo do zaprezentowanych poglądów, a osoby mające inne spojrzenie mają prawo do repliki, jednakże wątpliwości budzi, czy w podręczniku akademickim nie została przekroczona granica bezstronności wyrażająca się w zdecydowanych, nacechowanych emocjami, sformułowaniach oceniających polskich polityków, szczególnie obecną opozycję („polityka historyczno-histeryczna”, „nacjonalistyczna prawica”reprezentuje ona (opozycja – dop. PG) klerykalny i ksenofobiczny prowincjonalizm” etc).

  9. Uwagę zwraca również określenie wielu działań polskich jako antyrosyjskich przy jednoczesnym braku określenia działań rosyjskich nieprzyjaznych wobec Polski jako antypolskich.

  10. Wniosek, że „(…)pod wpływem Waszyngtonu podobnego realistycznego zwrotu (wobec Rosji – dop. PG) podjął się rząd Donalda Tuska” nie został w jakikolwiek sposób uprawdopodobniony. Autorowi należy zadać pytanie, czy Polacy nie są zdolni do próby prowadzenia pragmatycznej polityki bez oglądania się na Stany Zjednoczone?

Z profesorem Ziębą trzeba się zgodzić, gdy postuluje pragmatyczną politykę zagraniczną opartą na kalkulacjach interesu, w niektórych sprawach, opisanych wyżej, można się różnić, aczkolwiek nie ulega wątpliwości, że ze względu na walory publikacji, w szczególności olbrzymią liczbę informacji dotyczących polskiej polityki zagranicznej zebranych w jednym miejscu i uszeregowanych tematycznie, jest to lektura, którą zarekomendowałbym każdemu, kto chciałby poszerzyć swoją wiedzę z zakresu polskiej polityki zagranicznej.

Patryk Gorgol