Habemus Papam!

Chłodnym wieczorem, 13 marca 2013 roku kardynał-prodiakon Jean-Louis Tauran obwieścił światu „Habemus Papam”. Nowym papieżem został zupełnie niespodziewanie arcybiskup Buenos Aires kardynał Jorge Bergoglio, który przybrał imię Franciszek, stając się 266 papieżem Kościoła katolickiego.

Papież Franciszek (© Mazur/catholicnews.org.uk)
Papież Franciszek (© Mazur/catholicnews.org.uk)

Niespodziewany zwycięzca

„Annuntio vobis gaudium magnum: habemus Papam”, czyli „Oznajmiam wam radość wielką: mamy Papieża” to łacińska formuła ogłaszana po wyborze nowego papieża przez kardynałów w czasie konklawe. Nieco po godzinie 20, na balkonie błogosławieństw pojawił się, kardynał prodiakon, który jako pierwszy ogłasza imię nowo wybranego papieża. Godzinę wcześniej nad Kaplicą Sykstyńską pojawił się biały dym, wprawiając tłumy na placu św. Piotra w szaleństwo. Ludzie czekali w napięciu na pojawienie się kardynała-prodiakona, 69 letniego kardynała Taurana, który ogłosił nazwisko nowego papieża.

Kiedy padło nazwisko Bergoglio, ludzie zamilkli. Po chwili dopiero pojawiły się nieśmiałe wybuchy radości. Komentatorzy z całego świata patrzyli na siebie nawzajem, jakby szukali odpowiedzi, kim jest kardynał Bergoglio? 266 papieżem został wybrany 76 letni arcybiskup Buenos Aires, jezuita, kardynał Jorge Mario Bergoglio. Wybrano go już w piątym głosowaniu, co można uznać na zdarzenie naprawdę zaskakujące, bo jego nazwisko nie padało w żadnych spekulacjach przed konklawe. Zgromadzeni na placu św. Piotra wierni spodziewali się, że tak wczesny wybór oznacza zwycięstwo kardynała Angelo Scoli.

Po wyborze na papieża, kardynał Bergoglio zadzwonił do swego emerytowanego poprzednika – Benedykta XVI, informując go o wyborze. W najbliższych dniach dojdzie do spotkania panującego i emerytowanego papieża.

Kim jest Franciszek?

Nowy papież urodził się 17 grudnia 1936 roku w Buenos Aires w rodzinie włoskich emigrantów. Jego ojciec był technikiem kolejowym pochodzącym z małej wsi nieopodal Asti w Piemoncie. W młodości usunięto mu płuco. Początkowo chciał być inżynierem, ukończył technikum jako technik chemii. W wieku 21 lat postanowił zostać księdzem. Od 1958 roku w zakonie jezuitów. Po nowicjacie w Chile rozpoczął studia filozoficzne na Colegio Maximo San Jose w San Migiel niedaleko Buenos Aires. Następnie studiował, a później wykładał psychologię i literaturę na Colegio de la Immaculada w Santa Fe, po czym powrócił do swojej macierzystej uczelni, gdzie studiował także teologię. Święcenia kapłańskie otrzymał w symbolicznym wieku 33 lat (w 1969 roku), czyli w wieku, w którym umarł Jezus Chrystus. W latach 1973-1979 prowinjonał jezuitów w Argentynie. Rok później ponownie wraca do San Migiel, został bowiem wybrany rektorem Wydziału Filozofii i Teologii na Colegio Maximo San Jose w San Migiel.

W 1992 roku mianowany biskupem pomocniczym Buenos Aires, a w 1998 roku Arcybiskupem Buenos Aires i Prymasem Argentyny. W kolejnych latach pełnił także funkcje Wielkiego Kanclerza Uniwersytetu Katolickiego w Argentynie oraz wiceprzewodniczącego Konferencji Episkopatu Argentyny, a w latach 2005-2013 był jej przewodniczącym. W 2001 roku wyniesiony do godności kardynalskiej przez papieża Jana Pawła II. Kolejne lata to praca w Kurii Rzymskiej. Jako kardynał Bergoglio pracował w Kongregacjach ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów; ds. Duchowieństwa; ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego oraz Papieskich Radach ds. Rodziny i ds. Ameryki Łacińskiej.

To nieprawdopodobnie skromny człowiek. Mimo, że jako arcybiskupowi i prymasowi Argentyny przysługiwała mu limuzyna, on wolał poruszać się transportem publicznym. Często można było go spotkać w metrze. Mieszkał w niewielkim mieszkaniu nieopodal katedry, sam gotował, nie lubił przepychu. Kibicuje pierwszoligowej drużynie argentyńskiej Club Atlético San Lorenzo de Almagro, która teraz staje się przez to jedną z najbardziej znanych drużyn piłkarskich na świecie.

Niezapomnianym wydarzeniem była jego wizyta w hospicjum w 2001 roku, kiedy to jeszcze jako arcybiskup i prymas obmył i ucałował stopy 12 chorym na AIDS. Przypominając innym księżom, że nigdy nie powinni zapominać o chorych i potrzebujących, bo tak też postępował Chrystus.

Mówi płynnie po hiszpańsku, włosku, niemiecku i po łacinie. Rzecznik Watykanu potwierdził także, że nowy papież mówi również po angielsku, co nie było pierwotnie tak pewne. W najbliższych latach najprawdopodobniej będzie uczył się także portugalskiego, aby nawiązać łączność i dobre relacje z wiernymi z sąsiedniej Argentynie Brazylii.

Odnowa z Argentyny?

Jest pierwszym papieżem z Ameryki Południowej i pierwszym papieżem spoza Europy od czasów Syryjczyka Grzegorza III, który był papieżem w latach 731-741. To także pierwszy papież, który przyjął imię Franciszek. Podkreślić należy, że właściwą formą jest papież Franciszek, a nie papież Franciszek I, dopiero w przyszłości kolejni papieże przybierający to imię będę otrzymywać numery. Imię Franciszek nawiązuje do św. Franciszka z Asyżu, a więc ma symbolizować chęć Jorge Bergoglio do bycia blisko chorych, ubogich i potrzebujących. W swoim kraju bywa nazywany „ubogim jezuitą”.

Franciszek jest małomówny, ale jego proste i krótkie myśli zawsze trafiają w sedno. Znany jest ze swojej bezpretensjonalności.

Jest umiarkowanym konserwatystą. Jest przeciwnikiem gejowskich małżeństw, antykoncepcji i aborcji. Na uwagę zasługuje fakt, że ostro krytykował księży, którzy nie chcieli chrzcić dzieci samotnych matek. Jest przeciwnikiem teologii wyzwolenia, ruchu, który narodził się w Ameryce Południowej, łącząc katolicyzm z lewicowymi ideałami aktywizmu politycznego. Kościół określał jako wspólnotę wiernych, a nie jedynie własność kapłanów. Możliwość adoptowania dzieci przez pary homoseksualne określał dyskryminacją wobec dzieci. Był przeciwnikiem ustawy o możliwości zawierania małżeństw przez pary homoseksualne, czym wszedł w bardzo ostry spór z prezydent kraju Cristiną Fernandez de Kirchner. Mimo sprzeciwu wobec antykoncepcji, uważa, że można ją stosować w jednym przypadku – w małżeństwie celem uniknięcia zarażenia współmałżonka chorobą.

Mówi się, że nie miał nigdy ambicji by zostać głową Kościoła, ponoć przy poprzednim konklawe był głównym kontrkandydatem kardynała Ratzingera, ale prosił kardynałów ze łzami w oczach by go nie wybierali, bo nie jest gotów na sprawowanie tej funkcji.

Co pisze włoska prasa?

Włoska prasa nie ukrywa zaskoczenia jakim był wybór argentyńskiego kardynała Jorge Mario Bergoglio na papieża. Nazywa to prawdziwą rewolucja w świecie i Kościele. Nie słychać za to smutku, że nie wybrano Włocha.

Wybór Franciszka wywołał wielkie, ale pozytywne zaskoczenie we Włoszech. Tamtejsza prasa wielokrotnie używa porównania do wyboru Jana Pawła II, wskazując jednocześnie, że tym razem kardynałowie poszli jeszcze dalej, sprawiając, że Kościół przekroczył Atlantyk i rzeczywiście stał się powszechny.

Nieoficjalny organ prasowy Watykanu – L’Osservatore Romano wydał jeszcze w wieczór wyboru specjalny numer, w którym na pierwszej stronie można przeczytać: „Annuntio vobis gaudium magnum: habemus Papam, Georgium Marium Bergoglio, Qui sibi nomen imposuit Franciscum.” Na ostatniej stronie z kolei pojawiła się biografia papieża Franciszka, zawierająca wiele ciekawostek z życia nowej głowy Kościoła katolickiego. L’Osservatore Romano pisze z radością między innymi, że papież Franciszek jest synem technika kolejowego, który pochodził z małego miasteczka niedaleko Asti w Piemoncie, a więc ma włoskie korzenie.

Rzymskie Il Messaggero pisze o Franciszku, że to rewolucyjny konserwatysta, który „wyczyści”, pozostawiając w domyśle, że chodzi o Kurię Rzymską. Gazeta zwraca także uwagę, na fakt, że pierwszy telefon wykonał do swego poprzednika Benedykta XVI. Dalej możemy przeczytać, że wybór imienia Franciszek to znak prostoty, po wszystkich skandalach, które przeżył Kościół. Il Messaggero sugeruje też, że najprawdopodobniej Sekretarzem Stanu zostanie Włoch. Rzymska gazeta pisze także, w formie ciekawostki, że Franciszek kocha tango, a w przeszłości, nim postanowił zostać księdzem, miał narzeczoną.

Corriere della Sera przypomina z kolei, że Bergoglio był głównym kontrkandydatem kardynała Ratzingera w konklawe osiem lat temu, lecz jak sugeruje dziennik w pewnym momencie „jakby przestraszył się możliwości wyboru”. Corriere della Sera podkreśla, że wybór pokazuje możliwość i siłę Kościoła, który w sytuacjach kryzysowych jest gotów na odważne decyzje. Odnotowana jest także porażka kardynałów włoskich, którym zaszkodziły wewnętrzne spory i intrygi. Gazeta jednocześnie zastanawia się jak w tej rzeczywistości poradzi sobie nowy papież.

Corriere della Sera nazywa ten wybór „niespodzianką” i wielką szansą dla Kościoła by uwspółcześnić Kościół zgodnie z duchem Soboru Watykańskiego II. Gazeta zwraca też uwagę, że podczas ostatniej kongregacji generalnej jezuitów, do których należy nowy papież Franciszek, mówiono o oczyszczaniu Kościoła z grzechu.

La Repubblica mówi o  „Rewolucji u świętego Piotra”, uznając ten wybór za znak buntu przeciwko Kurii Rzymskiej. Pisze także o zaskoczeniu wyborem papieża z niemal końca świata, który przybywa by zakończyć „intrygi i szantaże Kurii Rzymskiej”. Mówi się także o zwycięstwie reformatorów i kardynałów amerykańskich. Dużo miejsca poświęcone jest także wielkiej gafie Konferencji Episkopatu Włoch, która przesłała nowemu papieżowi Franciszkowi depeszę gratulacyjną, którą przygotowano wcześniej dla kardynała Scoli, gdyby ten został wybrany. Zmieniono tylko imię i nazwisko, ale pozostawiono cytaty z arcybiskupa Mediolanu.

La Repubblica pisze również, że papież powinien cofnąć się wstecz, aż do czasów Soboru Watykańskiego II i realizować postulowaną w nim kolegialność.

La Stampa pisze krótko: „Po prostu Francesco”, podkreślając nawiązanie do św. Franciszka z Asyżu, nazywa Franciszka papieżem ubogich. W gazecie pojawia się także stwierdzenie, że „wybór imienia Franciszek to dobry wybór, bo św. Franciszek był przyzwyczajony do przebywania z wilkami”, więc Bergoglio poradzi sobie w Kurii Rzymskiej.

Mario Monti, gratulując i życząc powodzenia nowemu papieżowi powiedział, że „naród włoski pokłada nadzieję w papieżu”. Mówi także, o specjalnej więzi łączącej narody włoski i argentyński i zwraca uwagę na imię, nawiązujące do św. Franciszka z Asyżu. Deklaruje też pomoc narodu włoskiego w poszukiwaniu sprawiedliwości dla całego świata. Prezydent Włoch, Giorgio Napolitano powiedział, że był głęboko poruszony prostotą i skromnością nowego papieża Franciszka.

Właściwy człowiek na właściwym miejscu

Inauguracja pontyfikatu rozpocznie się we wtorek, 19 marca. Trwa już remont apartamentów papieskich przed wprowadzeniem się nowego lokatora. Do momentu zakończenia robót papież musi mieszkać w innym miejscu. Franciszek zdecydował się zamieszkać w domu św. Marty, gdzie mieszkali kardynałowie w czasie konklawe.

Serca wiernych już podbił swoją niebywałą skromnością i prostotą. Teraz przed Franciszkiem trudne zadanie zreformowania Kurii Rzymskiej. Przyjął imię po św. Franciszku, co jak skomentowała jedna z włoskich gazet jest dobrym znakiem, gdyż święty z Asyżu był przyzwyczajony do przebywania między wilkami, zatem papież Franciszek doskonale odnajdzie się w Kurii Rzymskiej.