Wszystkie twarze włoskiej ruletki wyborczej

Na dwa tygodnie przed wyborami parlamentarnymi we Włoszech walka o głosy wchodzi w decydującą fazę. W dniach 24 i 25 lutego obywatele wybiorą 630 członków Izby Deputowanych i 315 członków Senatu. Pora poznać głównych graczy ruletki wyborczej, bo włoska polityka to nie tylko Berlusconi. 

wlochy-wybory-parlamentarne-2013

Wybory planowano pierwotnie na kwiecień 2013 roku, ale po wycofaniu poparcia dla rządu Mario Montiego przez partię Lud Wolności kierowaną przez Silvio Berlusconiego, premier zdecydował się podać do dymisji po uchwaleniu budżetu. Przyśpieszyło to wybory o dwa miesiące. Rozgorzała walka wyborcza, która pierwotnie wskazywała na wyraźnie zwycięstwo lewicowej Partii Demokratycznej (PD). Miesiące kłótni i skandali doprowadziły do wyraźnej polaryzacji sceny politycznej, na której poza głównymi graczami: Partią Demokratyczną i prawicowym Ludem Wolności w walkę o władzę włączyły się także centrowe ugrupowanie premiera Mario Montiego i antysystemowy Ruch Pięciu Gwiazd komika Beppo Grillo.

Sondaże z początku lutego wskazują na minimalne zwycięstwo koalicji lewicowej, w skład której wchodzi Partia Demokratyczna nad koalicją prawicową, gdzie główną siłą jest Popolo della Liberta (Lud Wolności) na czele, której faktycznie wciąż stoi Silvio Berlusconi. O trzecie miejsce będzie walczył Mario Monti z nowym fenomenem włoskiej polityki – Ruchem Pięciu Gwiazd.

Bersani czyli kto?

Koalicja partii lewicowych, na czele której stoi Pier Luigi Bersani to IBC – Italia Bene Comune, czyli Włochy Wspólne Dobro. Koalicja powstała w październiku 2012 roku. Poza Partią Demokratyczną w skład koalicji wchodzą Sinistra Ecologica e Liberta (Lewica, Ekologia, Wolność) oraz inne mniejsze ugrupowania takie jak Centro Democratico (Centrum Demokratyczne) i Partito Socialista Italiani (Włoska Partia Socjalistyczna). Sondaże na dwa tygodnie przed wyborami wskazują, że Partia Demokratyczna uzyska zdecydowanie najwyższy wynik wśród partii politycznych, może liczyć na poparcie 30%. Pierwotnie istniejąca jako koalicja małych partii lewicowych „Lewica, Ekologia, Wolność” będąca od 2010 roku jednolitą, samodzielną partią polityczną może liczyć na około 5% głosów. Na jej czele stoi Nichi Vendola, prezydent regionu Apulia, działacz komunistyczny i homoseksualny. Koalicja Italia Bene Comune według sondaży z początku lutego wygra wybory parlamentarne we Włoszech z wynikiem około 36% głosów.

Pier Luigi Bersani (fot. framino/Flickr/CC)
Pier Luigi Bersani (fot. framino/Flickr/CC)

Główny kandydat na premiera, lider koalicji centrolewicowej Pier Luigi Bersani pochodzi spod Piacenzy, ukończył jezuickie gimnazjum, a potem studiował filozofię w Bolonii. Tematem jego pracy magisterskiej był pontyfikat papieża Grzegorza Wielkiego. Mimo katolickiego wychowania już na studiach zafascynował go komunizm. Niedługo po studiach został radnym w swej rodzinnej prowincji z ramienia Włoskiej Partii Komunistycznej. Gdy upadł komunizm, Bersani podobnie jak większość włoskich komunistów stał się socjaldemokratą. Kandydat na premiera był już trzykrotnie ministrem. Zajmował się między innymi przemysłem i rozwojem społecznym w rządzie Romano Prodiego. Obserwatorzy włoskiej sceny politycznej przewidują, że raczej nie powstrzyma on reform rządu Montiego w obawie przed kryzysem i jego skutkami.

Bersani został wybrany na kandydata na premiera drogą prawyborów. To nowość we włoskiej polityce. Poza członkami partii na swego kandydata mogły głosować także osoby deklarujące się jako wyborcy lewicy (w tym także obcokrajowcy posiadający prawo pobytu we Włoszech). Pierwsza tura odbyła się 25 listopada 2012 roku i przyniosła zaskakujący wynik. Wygrał Bersani, ale tuż za nim uplasowała się nowa gwiazda włoskiej polityki. Matteo Renzi 37-letni burmistrz Florencji (od 2009 roku) rzucił wyzwanie staremu wyjadaczowi Bersaniemu. Przegrał w drugiej turze, ale stał się symbolem zmian idących we włoskiej polityce zdominowanej przez ludzi starszych. Młody, lewicowy katolik rzucił wyzwanie machinie partyjnej i lewicowemu establishmentowi. Jego dzień jeszcze nie nadszedł, ale swoim młodzieńczym wdziękiem i jednoczesnym profesjonalizmem zdecydowanie wyrasta na przyszłego lidera Partii Demokratycznej i całego środowiska centrolewicowego.

Jest tylko jeden Berlusconi

Prawica skupiona jest w koalicji centroprawicowej CDX- Centrodestra, gdzie głównymi partiami jest Lud Wolności (Popolo della Liberta) i Liga Północna (Lega del Nord). Popolo della Liberta, partia Silvia Berlusconiego po katastrofalnym spadku notowań, zaczyna odrabiać straty, w tym momencie może liczyć na około 20 proc. poparcia społecznego, czyli o 5-8 proc. głosów więcej niż jeszcze pół roku temu. Obecny wynik na pewno jest zasługą Silvia Berlusconiego, który zaniepokojony faktem, że jego partia pod rządami kandydata na jego następcę – Angelino Alfano – może liczyć na zaledwie 12-15 proc. poparcia zdecydował się włączyć w kampanię. Niezwykle istotny był fakt, że lewica jako swego kandydata na premiera wskazała Bersaniego. Berlusconi zawsze podkreślał, że jego celem jest walka z komunizmem, a lewicowy kandydat na premiera był swego czasu zagorzałym komunistą. Berlusconi pokreślił, że nie planuje zostać premierem, chyba, że okoliczności go do tego zmuszą. Pragnie on objąć urząd ministra gospodarki, a na fotelu premiera widziałby Prezesa Europejskiego Banku Centralnego – Mario Draghiego.

Angelino Alfano (fot. European People's Party - EPP/Flickr/CC)
Angelino Alfano (fot. European People’s Party – EPP/Flickr/CC)

Pomimo, że nie porwał tłumów, wciąż jako następcę Berlusconiego wskazuje się Angelino Alfano, włoskiego prawnika i ministra sprawiedliwości w jego rządzie w latach 2008-2011. Ten 43-letni prawnik jest obecnie sekretarzem generalnym partii Lud Wolności. Krytycy twierdzą, że to on właśnie pomaga byłemu premierowi unikać odpowiedzialności za liczne skandale i procesy. Mało jednak prawdopodobne by to on objął urząd premiera przy ewentualnym zwycięstwie centroprawicy.

Liga Północna (Lega del Nord), drugie najpopularniejsze ugrupowanie prawicowe, to partia separatystyczna, która dąży do uzyskania niezależności przez północną część Włoch, zwaną Padanią. Założycielem partii jest Umberto Bossi, obecnie na czele stoi Roberto Maroni. Wyrosła z partii protestu o charakterze regionalnym. Obecnie może liczyć na około 5% głosów. Maroni to były minister spraw wewnętrznych w pierwszym rządzie Berlusconiego (1994-1995), a w kolejnych rządach minister pracy i opieki społecznej. Od 2012 roku stoi na czele Ligi Północnej.

Wśród mniejszych prawicowych partii wyróżniających się większym elektoratem warto wspomnieć o La Destra (Prawicy) ok. 1,1% głosów i Fratelli Italia (Bracia Włochy – nazwa nawiązująca do tytułu włoskiego hymnu Fratelli d’Italia – Bracia Włosi) ok. 0,8% głosów. Inne partie prawicowe wchodzące w skład koalicji Berlusconi-Maroni to Grande Sud, MPA, Intela Popolare, MIR, Repubblicani. Cała koalicja centroprawicowa na dwa tygodnie przed wyborami może liczyć na ok. 28 proc. głosów.

Mario Monti: zbawca narodu

Jego nazwisko obiegło Europę w listopadzie 2011 roku. Super Mario – Mario Monti. Następca odchodzącego w atmosferze skandali obyczajowych i politycznych Silvia Berlusconiego, w czasie gdy kryzys próbował wyważyć włoskie drzwi, stanął na czele rządu „specjalistów”, którzy mieli ocalić włoską gospodarkę przed losem Grecji. Technokraci zaproponowali pakiet poważnych cięć, oszczędności i reform, które, jak to liberalne zmiany gospodarcze początkowo nie były odczuwalne dla przeciętnych obywateli. Jednakże poparcie społeczne, mimo wzrastającego bezrobocia i cięć budżetowych nie malało. Monti działał i chciał działać dalej, jako nie-polityk opatrznie wierzył w rozsądek zawodowców. Nie wykluczał, że byłby gotów kontynuować swoją misję jako premier po kolejnych wyborach.

Mario Monti (fot. © European Union 2012 EP/Pietro Naj-Oleari)
Mario Monti (fot. © European Union 2012 EP/Pietro Naj-Oleari)

Obecny premier rządu technokratów Mario Monti długo wahał się czy wejść w bieżącą politykę włoską. Wciąż cieszący się dużym poparciem społecznym premier Monti zdecydował się na danie szansy politykom na poparcie jego kandydatury, na poparcie jego projektów reform włoskiej gospodarki, które mają umożliwić przetrwanie kryzysu z jak najmniejszą ilością ran.

Koncepcja Montiego jest bardzo rozważna. Premier zdecydował się poprzeć i powierzyć swój kapitał polityczny partiom centrowym, co w przypadku zwycięstwa zarówno lewicy jak i prawicy pozwala mu na negocjacje ze zwycięzcami jako koalicjant. Pozostaje kwestią czy politycy po półtorej roku przerwy zdecydują się oddać władzę „specjaliście”, gdyż wcześniej niejednokrotnie zarówno Bersani, jak i Berlusconi zapierali się, że „rząd technokratów spełnił swoje zadanie” i podkreślali, że już pora by władza wróciła w jak widać palące się do pracy ręce polityków.

Platforma społeczna premiera (Scelta Civica di Monti) na dwa tygodnie przed wyborami może liczyć na 10 proc. głosów. Cała koalicja partii centrowych Con Monti Per Italia może liczyć na około 14-15 proc głosów (Unione di Centro 2,8%; Scelta Civica di Monti 10,1%; Futuro e Liberta 1,7%).

Beppo Grillo: Trybun Ludowy

Czarnym koniem wyborów na pewno będzie Ruch Pięciu Gwiazd (M5S, Movimento Cinque Stelle), nowy fenomen włoskiej polityki. Antysystemowa parodia partii założona przez komika i popularnego blogera Beppo Grillo. Jeszcze kilka miesięcy temu M5S mogło liczyć na około 20 proc. głosów, co dawało jej drugie miejsce w wyścigu wyborczym. Później poparcie zaczęło spadać i dziś oscyluje w okolicach 14-15 proc.

Beppe Grillo (fot. SiciliaToday/Flickr/CC)
Beppe Grillo (fot. SiciliaToday/Flickr/CC)

To partia skupiona wokół charyzmatycznego przywódcy. Beppo Grillo znany jest ze swoich happeningów, którymi porwał tłumy wyborców. Kilka tygodni temu jego partia wygrała wybory lokalne na Sycylii po tym jak 64-letni komik przepłynął wpław 3 kilometrową Cieśninę Mesyńską dzielącą Włochy od Sycylii. Pięć lat temu z kolei zorganizował w całych Włoszech dla uczczenia V-Day, Dnia Vaffanculo, czyli „Dnia-odpieprz się”. Grillo stara się przekonać wyborców, że czas tradycyjnych partii już minął i pora dokonać nowego katharsis włoskiej polityki, porównywalnego do przemian po aferach korupcyjnych na początku lat 90. ubiegłego wieku, kiedy tradycyjne partie zostały pokonane przez mającego odnowić włoską politykę przedsiębiorcę Silvia Berlusconiego. Teraz Grillo chce stać się symbolem oczyszczenia targanej skandalami obyczajowymi i moralnymi włoskiej sceny politycznej.

Ostatnią liczącą się koalicją jest skrajnie lewicowa Rivoluzione Civile (Rewolucja Obywatelska) na czele, której stoi prawnik i prokurator, zaangażowany niegdyś w postępowania przeciw mafii, Antonio Ingroia. W latach 1987-1992 współpracował on z zamordowanymi legendami włoskiego wymiaru sprawiedliwości Giovannim Falcone i Paolo Borsellino. Powstanie koalicji ogłoszono pod koniec 2012 roku, w jej skład weszły partie lewicowe i komunistyczne, które mogą liczyć na łącznie 4-5 proc. głosów poparcia.

Wybory we Włoszech odbędą się w dniach 24-25 lutego.