Benedykt XVI, czyli jaki?

Jego pontyfikat trwał prawie 8 lat, od kwietnia 2005 roku stał na czele Kościoła katolickiego. 11 lutego 2013 roku ogłosił swoją decyzję o abdykacji. Co zrobił i jakim zapamiętamy papieża Benedykta XVI?

Benedykt XVI (fot. M.Mazur/www.thepapalvisit.org.uk/Flickr)
Benedykt XVI (fot. M.Mazur/www.thepapalvisit.org.uk/Flickr)

To było późne popołudnie 19 kwietnia 2005 roku. Wtorek. Nad Kaplicą Sykstyńską w Rzymie pojawił się biały dym obwieszczając światu wybór nowego papieża, który przybrał imię Benedykt XVI. Następcą Jana Pawła II został wybrany jego wieloletni, bardzo bliski współpracownik kardynał Joseph Ratzinger.

Benedykta XVI wybrano już w drugim dniu konklawe, po czterech głosowaniach. Miał wówczas 78 lat i był najstarszą osobą wybraną na papieża od czasów Klemensa XII (w chwili wyboru w 1730 roku miał tyle samo lat co ustępujący papież).

Od początku wiadomo było, że nie będzie to łatwy pontyfikat. Będzie to raczej konsekwencja działalności Jana Pawła II. Papież-Polak przedstawił pewien styl uprawiania papiestwa, któremu musiał sprostać Benedykt XVI. Po papieżu filozofie, egzystencjaliście, personaliście, który za wszelką cenę ukochał sobie kontakt z drugim człowiekiem, przyszedł papież intelektualista, wielki teolog, niosący przesłanie, że Kościół nie jest czymś odrealnionym, nie pasującym do współczesności. Przychodził on także z innymi celami. Czym dla Jana Pawła II była walka z komunizmem, tym dla Benedykta XVI miała być walka z laicyzacją.

Jest za wcześnie by oceniać pontyfikat tego papieża. Trzeba jednak ostro zaprotestować, że z tego pontyfikatu zapamiętamy tylko abdykację. To spłycanie ciężkiej i mozolnej pracy ustępującego papieża. Warto przybliżyć kilka najważniejszych wydarzeń 8 lat sprawowania posługi biskupa Rzymu przez Benedykta XVI.

Encykliki i dzieło

Benedykt XVI zostawia po sobie trzy encykliki: Deus caritas est (Bóg jest miłością, ogłoszona w 2006 roku), Spe salvi (W nadziei zbawieni, 2007) i Caritas in veritate (Miłość w prawdzie, 2009). Czwarta, niedokończona encyklika nie zostanie opublikowana.

W przypadku każdego papieża pierwsza encyklika jest encykliką programową, w której zawiera się główne priorytety pontyfikatu i światopoglądu papieża. W przypadku Benedykta XVI pierwszą encykliką było „Deus caritas est”. Porusza ona problem miłości chrześcijańskiej z perspektywy filozoficznej, teologicznej i etycznej. Druga encyklika – „Spe salvi” mówi o nadziei w życiu chrześcijan, a ostatnia „Caritas in veritate” była encykliką społeczną, dotyczącą problemów ludzkości.

Benedykt XVI zostawia po sobie także trzytomową książkę „Jezus z Nazaretu”. Trylogia przedstawia osobiste, subiektywne poglądy papieża na życie Jezusa, to swoista biografia napisana przez papieża, nie będąca oficjalnym dokumentem Stolicy Apostolskiej. Książka powstawała w latach 2003-2012, a więc jeszcze nim Joseph Ratzinger został papieżem. Składa się z trzech tomów – „Jezus z Nazaretu – od chrztu w Jordanie do Przemienienia”, wydana 2007 roku, „Jezus z Nazaretu. Od wjazdu do Jerozolimy do Zmartwychwstania” opublikowana w 2011 r., a ostatni tom nosił tytuł „Jezus z Nazaretu. Dzieciństwo” wydana w 2012 roku.

Pontyfikat w cieniu Ratyzbony

Najgłośniejszą kontrowersją panowania Benedykta XVI był słynny wykład w Ratyzbonie z 2006 roku. Przedmiotem tak wielkich kontrowersji było między innymi odniesienie się do relacji chrześcijaństwa i islamu wobec rozumu i filozofii greckiej, w której to papież zacytował, fikcyjną według wielu uczonych, rozmowę pochodzącą ze zbioru monachijskiego profesora Theodore’a Kohury’ego, pomiędzy cesarzem bizantyjskim Manuelem II Paleologiem, a wykształconym Persem. Kontrowersyjna wypowiedź brzmiała: „Pokaż mi, co przyniósł Mahomet, co byłoby nowe, a odkryjesz tylko rzeczy złe i nieludzkie, takie jak jego nakaz zaprowadzania mieczem wiary, którą głosił”.

Interpretowano te słowa, jako wyraz niezwykle ostrej krytyki idei islamskiego dżihadu i przemocy prowadzonej w imię Boga jako niezgodnej z koncepcją Boga. Słowa Papieża natychmiast obiegły świat i wywołały międzynarodowe reakcje. Przywódcy muzułmańscy i głowy państw świata islamu zażądali przeprosin od Ojca Świętego. Pozostałe problemy podejmowane przez Benedykta XVI przeszły bez echa, wszystko zdominowane zostało przez przytoczenie średniowiecznego działa traktującego o dżihadzie. Media Zachodnie powoływały się właśnie na fakt, że cytowane dzieło pochodziło sprzed kilkuset lat, a stosunek chrześcijaństwa zmienił się diametralnie od tamtej pory, jednakże media świata muzułmańskiego domagały się przeprosin ze strony papiestwa.

Papież Niemiec w Auschwitz

Niezapomnianym wydarzeniem dla milionów Polaków była wizyta Benedykta XVI w ojczyźnie jego poprzednika w 2006 roku. Najważniejszym punktem tej podróży apostolskiej była wizyta papieża na terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Wydarzenie to obserwował cały świat – papież Niemiec przekraczał samotnie, w milczeniu bramę obozu ze słynnym napisem „Arbeit macht frei”. Następnie udał się pieszym spacerem pod „Blok Śmierci”, gdzie na dziedzińcu spotkał się z byłymi więźniami obozu koncentracyjnego. Z każdym z osobna porozmawiał, każdego uściskał. Następnie Benedykt XVI odwiedził celę śmierci św. Maksymiliana Kolbego.

Kolejnym przystankiem był Międzynarodowy Pomnik Męczeństwa Narodów na terenie byłego obozu Birkenau, gdzie wygłosił przemówienie, w którym wielokrotnie podkreślał fakt swojego pochodzenia z Niemiec. Wizytę na terenie byłego obozu nazwał „swoim obowiązkiem wobec prawdy”.

Problem lefebrystów

Kontrowersyjną była decyzja o zdjęciu w styczniu 2009 roku ekskomuniki z czterech biskupów Bractwa św. Piusa X, tzw. lefebrystów, zwolenników arcybiskupa Lefebvre’a. Bractwo odrzucało nauki Soboru Watykańskiego II przez co Jan Paweł II zdecydował się na ekskomunikę sprzeciwiającego się mu kontrowersyjnego arcybiskupa, który stał na czele Bractwa.

Wielki problemem był także fakt, że jeden z biskupów – Richard Williamson „zasłynął” skandalicznymi wypowiedziami negującymi Holokaust. Wywołało to niemałe oburzenie wśród środowisk żydowskich. Dwa lata później Benedykt XVI w wywiadzie rzece przyznał się, że zdejmując ekskomunikę z biskupa Williamsona nie wiedział, że jest on negacjonistą, podkreślił jednocześnie, że gdyby wówczas miał wiedzę o tym nie zdecydowałby się na taki ruch.

Asyż 25 lat później

Kardynał Joseph Ratzinger był wśród licznych krytyków spotkania międzyreligijnego zorganizowanego przez papieża Jana Pawła II w 1986 roku. Na zaproszenie papieża – Polaka przybyli wtedy do Asyżu przedstawiciele 13 największych światowych religii, łącznie ponad 150 osób. Tego dnia wyznawcy każdej religii najpierw modlili się oddzielnie, a później spotkali się na placu przed bazyliką, gdzie każdy mógł modlić się według własnej tradycji religijnej.

Ratzinger zarzucał wówczas, że spotkanie sugeruje równorzędność wszystkich religii, a jego zdaniem nie był to właściwy model postępowania. Jednakże, mimo wyraźnej różnicy poglądów względem swojego poprzednika, Benedykt XVI poszedł w jego ślady i zaprosił przedstawicieli innych religii na spotkanie w 25 rocznicę Światowego Dnia Modlitwy o Pokój.

Do Asyżu na Dzień Refleksji, Dialogu i Modlitwy o Pokój i Sprawiedliwość na Świecie przybyło ponad 300 przedstawicieli 31 Kościołów chrześcijańskich i 12 religii. Warte zauważenia jest również uczestnictwo w tym spotkaniu przedstawicieli ludzi niewierzących – czworo intelektualistów – ateistów, których obecność miała być odpowiedzią na „wojujący ateizm”. Spotkanie jest komentowane jako symboliczna chęć kontynuacji przez Benedykta XVI działań jego poprzednika, ale na bardziej konserwatywnych zasadach.

Błogosławiony Jan Paweł II

Dla Polaków Benedykt XVI pozostanie niezapomnianym, jako, że był następcą Jana Pawła II i prowadził jego proces beatyfikacyjny, zakończony ogłoszeniem papieża z Polski błogosławionym 1 maja 2011 roku.

Na mszę beatyfikacyjną przybyło do Rzymu ponad 1,5 mln ludzi. Proces beatyfikacyjny był jednym z najwcześniejszych w historii, rozpoczęto go już pod koniec czerwca 2005 roku, zaledwie kilka miesięcy po śmierci Jana Pawła II.

Liturgiczne wspomnienie Jana Pawła II w Kościele katolickim przypada na 22 października.

Abdykacja

Ostatnim wartym przywołania wydarzeniem pontyfikatu Benedykta XVI była ogłoszona 11 lutego abdykacja, która ziściła się ostatniego dnia lutego. Niespodziewana decyzja o abdykacji to na pewno wielka odwaga. Mówi się, że kardynał Ratzinger był wśród tych, którzy odradzali Janowi Pawłowi II ustąpienie z Tronu Piotrowego, kiedy ten miał wątpliwości. Ogromne doświadczenie i cierpienie jakie ukazał mu jego poprzednik mogły skłonić go do zmiany spojrzenia na tę sprawę. Nie chciał umierać na oczach świata, w świetle reflektorów. To nie forma dezercji, ale niezwykłej odwagi. To także niebywale rewolucyjne podejście, którym ten znany z konserwatyzmu papież zaskoczył wszystkich.

Wszystkie światowe media podkreślając niezwykłość tego wydarzenia powołując się na poprzednią abdykację papieża – rok 1294 i samodzielna abdykacja Celestyna V, zaledwie kilka miesięcy po wyborze na papieża.

Cały proces abdykacji przebiegał bardzo rozważnie, wręcz wzorowo. Celestyn V został uwięziony przez Bonifacego VIII by uniemożliwić tworzenie się jakiejkolwiek opozycji wokół swego poprzednika i głoszenie jakichkolwiek opinii byłego papieża, które mogłyby być sprzeczne z poglądami nowo wybranego. Benedykt XVI zdecydował się na ukrycie w klasztorze na terenie Ogrodów Watykańskich. Pierścień Rybaka – symbol władzy papieskiej – zostanie zniszczony. Papież znika z radarów opinii publicznej, mało tego mówi się, że odda się pisaniu książek, ale można zaryzykować stwierdzenie, że jego przyszłe książki, owszem, ukażą się, ale dopiero po śmierci byłego papieża. Benedykt XVI w całej swej mądrości zniknie całkowicie, nie będzie udzielał wywiadów, nie będzie pokazywał się publicznie, nie będzie także ryzykował jakiegokolwiek przedstawiania swoich poglądów, które mogłyby zostać przez kogoś odczytane jako odmienne od poglądów nowo wybranego papieża i mogłyby jakkolwiek zaszkodzić Kościołowi. Papież zamilknie dla świata. Wybrał na to miejsce doskonałe.

Francesco Petrarca określił abdykację Celestyna V za akt wielkiej wolności, a Dante Alighieri uznał odejście papieża za tchórzostwo i umieścił go w przedsionku piekła w pierwszej części Boskiej Komedii. Jakim zapamiętamy Benedykta XVI? To już ocenią potomni.