Akcja Wyborcza Polaków na Litwie negocjuje wejście do koalicji rządowej

W nowym litewskim centrolewicowym rządzie zasiądą przedstawiciele trzech ugrupowań: LSDP, Partii Pracy oraz Porządku i Sprawiedliwości. Po historycznym sukcesie wyborczym pojawiła się realna możliwość wejścia AWPL do koalicji rządzącej. Aczkolwiek ugrupowanie Waldemara Tomaszewskiego domaga się takich samych warunków jak Porządek i Sprawiedliwość.

Spot Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (youtube.com)
Spot Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (youtube.com)

Zaproszenie Akcji do koalicji

Dla wielu litewskich politologów szanse na stworzenie „tęczowej koalicji” od początku były minimalne. Wydawało się, że LSDP, które wygrało wybory parlamentarne, nie wejdzie do rządu, w którym będzie stanowić faktyczną mniejszość, a na dodatek będzie zmuszone do prowadzenia polityki zgodnej z oczekiwaniami prezydent Litwy Dalii Grybauskaitė. Tym samym w przypadku powstania „tęczowej koalicji” socjaldemokraci okazaliby się nieoczekiwanie największymi przegranymi wyborów. LSDP mogła również spróbować nawiązać współpracę z kilkoma mniejszymi ugrupowaniami, ale jak doskonale wiadomo rosnąca ilość ugrupowań w koalicji negatywnie wpływa na jej stabilność. Tym samym coraz realniejsza wydawała się współpraca socjaldemokratów, Partii Pracy oraz Porządku i Sprawiedliwości.

30 października przywódca LSDP Algirdas Butkevičius wyraził chęć dołączenia czwartego ugrupowania do tworzącej się koalicji, aczkolwiek początkowo nie wymienił konkretnego ugrupowania. Ruch Liberałów wykluczył możliwość współpracy, gdyż zdaniem przywódców partia nie miałaby szans na realizację postulatów wyborczych. Dużo mówiło się o udziale AWPL. Posłowie Akcji przez kilka kadencji należeli do frakcji parlamentarnej Porządku i Sprawiedliwości, a ponadto w ostatnim czasie Viktor Uspaskich bardzo pozytywnie wypowiadał się o partii Waldemara Tomaszewskiego. Później Butkevičius potwierdził, że chętnie widziałby AWPL w składzie nowego rządu. Oficjalne zaproszenie Akcji zapowiedziano na przyszły tydzień. W trakcie trwania negocjacji AWPL została oskarżona o finansowanie przez Federację Rosyjską i wprowadzanie prorosyjskich postaw do parlamentu. Zarzuty pod adresem ugrupowania padły w programie „Savaitė” telewizji LRT. Waldemar Tomaszewski od razu zdementował informacje uznając je za kolejną prowokację.

Burzliwy podział ministerstw

Od dawno wiadomo było, że nie wystąpią kontrowersje przy obsadzie szefa nowego rządu. W opinii wielu litewskich politologów Algirdas Butkevičius wydaje się być doskonałym kandydatem na stanowisko premiera. Często podkreśla się, że przywódca socjaldemokratów nigdy nie był zamieszany w afery korupcyjne, cieszy się zaufaniem litewskiego społeczeństwa, a ponadto dysponuje ogromnym doświadczeniem politycznym. Butkevičius ma również pewne wady. Najczęściej zarzuca mu się brak wystarczającej charyzmy oraz stanowczości. Mimo to na tle innych polityków wydaje się być najbardziej godnym zaufania kandydatem na szefa rządu Litwy.

Wiele spekulowano na temat obsady poszczególnych stanowisk w litewskim rządzie. 31 października rozpoczęły się rozmowy dotyczące kształtu nowego gabinetu. Wcześniej socjaldemokraci domagali się od koalicjantów m.in. ministerstwa finansów (trójka kandydatów: Vilius Šapoka, Zigmantas Balčytis, Valentinas Miltienis), spraw zagranicznych (pewna kandydatura Linasa Linkevičiusa) oraz sprawiedliwości. Łącznie LSDP chciała objąć 6-7 ministerstw. Oprócz wymienionych powyżej socjaldemokraci pragnęli również objąć ministerstwo ochrony kraju, spraw wewnętrznych, a także gospodarki i rolnictwa. Z kolei Partii Pracy pretendowała do 5-6 resortów, w tym uzyskania ministerstwa nauki i oświaty, komunikacji oraz energetyki. Porządek i Sprawiedliwość liczyło natomiast na 2-3 ministerstwa, przy czym ministrem środowiska miał zostać Valentinas Mazuronis. AWPL wysunęła propozycję objęcia czterech resortów: oświaty, transportu, gospodarki i rolnictwa. Waldemar Tomaszewski stwierdził jednak, że z powodu niedużej liczby mandatów jego ugrupowanie jest gotowe ograniczyć się do 2-3 ministerstw (zakładano możliwość rezygnacji z ministerstwa gospodarki).

Najwięcej kontrowersji wywołała obsada ministerstw gospodarki, łączności oraz sprawiedliwości. O resort sprawiedliwości ubiegali się socjaldemokraci oraz Porządek i Sprawiedliwość, natomiast spór o pozostałe dwa ministerstwa wybuchł pomiędzy LSDP i Partią Pracy. Algirdas Butkevičius stwierdził, że oba resorty nie mogą należeć do jednej partii z powodu ogromnych dotacji unijnych. Przywódca socjaldemokratów ogłosił, iż w jego rządzie nie znajdzie się Viktor Uspaskich ani żaden z oskarżonych członków jego ugrupowania. Ustalono także, że stanowisko przewodniczącego litewskiego parlamentu przypadnie Partii Pracy. Ugrupowanie Uspaskicha zaproponowało dwóch kandydatów: Virginija Baltraitienė oraz Artūras Paulauskas. Lider Partii Pracy zapowiadał, że zrzeknie się mandatu w Parlamencie Europejskim i stanie na czele frakcji partyjnej w litewskim sejmie, aczkolwiek nie jest to do końca pewne.

Koalicja 3 + 1?

5 listopada Rada Naczelna AWPL podjęła decyzję o wejściu do koalicji rządowej, aczkolwiek dołączyła jedno zastrzeżenie. Akcja domagała się przyjęcia na takich samych warunkach jak Porządek i Sprawiedliwość (dwa ministerstwa). Algirdas Butkevičius uznał propozycję AWPL za zdecydowanie zbyt wygórowaną i stwierdził, że partia może otrzymać tylko jeden resort. Wskutek impasu Akcja nie znalazła się w składzie nowego rządu. Ostatecznie negocjacje nad kształtem gabinetu zakończyły się 5 listopada. Socjaldemokraci uzyskali siedem ministerstw (finansów, spraw zagranicznych, obrony kraju, gospodarki, łączności, ochrony zdrowia oraz sprawiedliwości), Partia Pracy pięć (rolnictwa, oświaty i nauki, spraw wewnętrznych, opieki socjalnej i pracy oraz kultury), natomiast Porządek i Sprawiedliwość musiał zadowolić się dwoma resortami (energetyki oraz środowiska). Co prawda 6 listopada planowano podpisać jedynie samą umowę koalicyjną bez aneksu z podziałem ministerstw, ale sytuacja uległa zmianie. Powodem była zmiana ustaleń z dnia wcześniejszego. Partia Pracy odstąpiła Porządkowi i Sprawiedliwości resort spraw wewnętrznych w zamian otrzymując ministerstwo energetyki. W umowie koalicyjnej dopuszczono możliwość dołączenia innych ugrupowań, ale będzie wymagało to odrębnego porozumienia.

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaitė przed oceną sformowanej koalicji rządowej postanowiła zapoznać się z opinią Sądu Konstytucyjnego dotyczącą wyników wybór parlamentarnych oraz naruszeń prawa wyborczego w ich trakcie. 6 listopada głowa państwa złożyła oficjalny wniosek o sprawdzenie ważności wyborów w okręgu wielomandatowym oraz w 7 okręgach jednomandatowych. Sąd Konstytucyjny ustali czy masowe kupowanie głosów oraz pozostałe naruszenia prawa wyborczego miały znaczący wpływ na wynik wyborów proporcjonalnych. Natomiast w przypadku okręgów jednomandatowych sąd rozpatrzy skargi Partii Pracy, Litewskiego Związku Chłopów i Zielonych oraz Litewskiego Związku Narodowego zgłoszone wcześniej pani prezydent. Algirdas Butkevičius spodziewał się, że decyzja sądu zapadnie najprawdopodobniej w najbliższą sobotę.

Przywódca socjaldemokratów zaproponował AWPL dołączenie do koalicji rządowej na zasadzie programowej. Jeśli Akcja skorzysta z propozycji będzie mogła się ubiegać o stanowiska wiceministrów. Natomiast Viktor Uspaskich zapowiedział, że jeśli negocjacje zakończą się sukcesem to dopuszcza możliwość oddania AWPL ministerstwa kultury. W odpowiedzi na propozycję wiceprzewodniczący ugrupowania, Leonard Talmont, stwierdził, że Akcja w dalszym ciągu domaga się takich samych warunków jakie otrzymało Porządek i Sprawiedliwość. Przed AWPL stanął zatem trudny wybór. Jeśli ugrupowanie weszłoby do koalicji rządzącej to w obecnym jej kształcie szanse na realizację programu wyborczego byłyby raczej niewielkie. Z kolei pozostanie poza rządem mogło wywołać u wyborców przekonanie o zaprzepaszczeniu historycznego sukcesu wyborczego. Akcja mogła wybrać również trzeci scenariusz i powstrzymać się od działania wyczekując na ewentualny kryzys rządowy. W takim przypadku AWPL mogłaby uzyskać o wiele lepszą pozycję przetargową niż obecnie. Aczkolwiek nie można przewidzieć czy tego rodzaju wydarzenie w ogóle wystąpi oraz czy jego skutki będą korzystne dla ugrupowania Waldemara Tomaszewskiego.

Sytuacja wyjaśniła się dosyć szybko. 6 listopada biuro prasowe AWPL na stronie internetowej partii ogłosiło, że ugrupowanie rozpocznie negocjacje dotyczące wejścia do koalicji rządowej. Nadal fundamentalnym warunkiem udziału w nowym rządzie jest otrzymanie dwóch tek ministerialnych. W oświadczeniu wymieniona także najważniejsze postulaty, które Akcja chciałaby zrealizować: przejście w sektorze ciepłowniczym na biopaliwo, stworzenie nowych miejsc pracy na wsi, zwiększenie poziomu bezpieczeństwa energetycznego, a także zapewnienie ochrony praw mniejszości narodowych zgodnie ze standardami Unii Europejskiej. Zapewne od wejścia do koalicji uzależnił swoją przyszłość przywódca Akcji. Na początku przyszłego tygodnia Waldemar Tomaszewski podejmie decyzję, czy zrezygnuje z mandatu w Parlamencie Europejskim na rzecz litewskiego sejmu. Jeśli lider AWPL zachowa status europarlamentarzysty, należne mu miejsce w Seimas zajmie Irina Rozowa z Sojuszu Rosjan.

Problemy Partii Pracy

15 listopada odbędzie się inauguracyjne posiedzenie nowego litewskiego parlamentu. Po rozpoczęciu pracy Sejm będzie zmuszony zająć się kwestią uchylenia immunitetu parlamentarnego czterech posłów. W gronie zagrożonych znajduje się przywódczyni Drogi Odwagi Neringa Venckienė, lider Partii Pracy Viktor Uspaskich oraz dwie osoby z jego ugrupowania: Vitalija Vonžutaitė i Vytautas Gapšys. O ile w przypadku posłanki Drogi Odwagi uchylenie immunitetu wydaje się przesądzone, o tyle w przypadku Uspaskicha i jego kolegów sprawa może nie być aż tak oczywista. 26 października Uspaskich, Vonžutaitė, Gapšys oraz Marina Liutkevičienė, odpowiadająca w przeszłości za finanse partii, usłyszeli zarzuty dotyczące oszustw podatkowych oraz kreatywnej księgowości. Według litewskiej prokuratury w latach 2004–2006 Partia Pracy nie uwzględniła w dokumentacji finansowej około 25 milionów litów dochodu oraz 23 milionów litów wydatków.