Dowód na irańskie wsparcie dla jemeńskich rebeliantów?

Władze Jemenu przechwyciły transport irańskiej broni, która miała trafić do walczących z rządem w Saanie szyickich rebeliantów. Czy jest to ostateczne potwierdzenie destabilizującego wpływu Iranu na Bliski Wschód?

Zdjęcie: Flickr, brian.ch, CC
Zdjęcie: Flickr, brian.ch, CC

United Press International przekazało informację, że władze Jemenu przechwyciły statek transportujący irańską broń. Jednostka została przechwycona przez Jemeńczyków w porcie Al-Hudajda na wybrzeżu Morza Czerwonego. Beneficjentem dostawy miało być szyickie plemię Huti, które od wielu lat toczy wojnę z rządem w Saanie.

Sprawa jest niezwykle ciekawa w obecnej sytuacji w regionie. Plemię Huti od dłuższego czasu było podejrzewane o powiązania z Iranem. Nigdy jednak nie znaleziono żadnych dowodów na aktywne kontakty plemienia z Teheranem. Huti, jako Szyici wydają się być wymarzonym i wręcz naturalnym sojusznikiem Iranu. Jak wspomniałem, od wielu lat prowadzą oni zbrojną rebelię na terenie północno-zachodniego Jemenu. W roku 2009 konflikt ten rozlał się na sąsiednią Arabię Saudyjską, co doprowadziło do interwencji wojsk saudyjskich. Czynnik destabilizujący na południowej flance Saudów, do tego mogący zagrozić bezpieczeństwu strategicznych akwenów morskich, jest dla Iranu wielkim atutem.

Rządzący w krajach GCC oskarżają nie tylko Iran, ale także Hezbollah o wspieranie sprzętem i szkoleniem Huti. Czy przechwycony 11 października transport będzie dowodem na bliskie i długoletnie związki plemienia z Iranem i Hezbollahem? Być może, niepokojąca wydaję się być jednak również możliwość, że wsparcie dla Huti intensyfikowane jest w ostatnim czasie. Jak donosi cytowany artykuł, transport zawierał między innymi materiały do konstrukcji pocisków rakietowych. Być może także przeciwokrętowych. Mogłoby to świadczyć, że Iran pragnie dozbroić przyjazne mu ugrupowanie, które operuje na ważnych strategicznie terenach.

Uzbrojeni w nowoczesne pociski Huti mogą zagrozić żegludze na południowym Morzu Czerwonym, w cieśninie Bab al-Mandab, a także na Zatoce Adeńskiej. Akweny te byłyby kluczowe w razie konfliktu w Zatoce Perskiej dla dostaw sprzętu dla sił amerykańskich, a także operacji V Floty. Incydent zdaje się świetnie wpasowywać w przygotowania na wypadek konfliktu. Jak wiadomo irańskie ekspozytury mogą być jednym z głównych atutów w walce Iranu z USA lub Izraelem.

Mateusz Grzywa