Czy Turcja dokona interwencji w Syrii?

Po trzydniowym ostrzale terytoriów syryjskich i zgodzie tureckiego parlamentu na interwencję poza granicami kraju, nadal nie wiadomo czy między Turcją, a Syrią nie wybuchnie konflikt na szerszą skalę. Czy Turcja dokona interwencji w Syrii?

Zdjęcie: kgbbristol/Flickr/CC
Zdjęcie: kgbbristol/Flickr/CC

Już trzeci dzień trwa ostrzał syryjskiego terytorium przez siły tureckie. Przypomnijmy, że Turcja odpowiada w ten sposób na śmierć cywili po tureckiej stronie granicy. Natura tego incydentu nie jest jasna, mówi się o prowokacji, ale także o przypadkowym ostrzale. Bardziej prawdopodobna wydaje się ta druga opcja. Biorąc pod uwagę zażarte walki między siłami rządowymi, a syryjskimi powstańcami tuż przy tureckiej granicy, pociski moździerzowe mogły spaść na tureckie terytorium przypadkowo.

Faktem jest jednak, że siły tureckie całą noc ostrzeliwały Syrię, w wyniku czego zginęło kilku syryjskich żołnierzy. Wczoraj turecki parlament wydał zgodę na przeprowadzenie operacji militarnej poza granicami kraju. To bardzo ważna decyzja, która teoretycznie umożliwia turecką interwencję na terenie sąsiada. W tej chwili trudno przewidywać czy do niej dojdzie. Osobiście uważam, że nie należy spodziewać się zmasowanej, lądowej ofensywy Turcji. Trudno wskazać co miałaby mieć ona na celu, niewątpliwie przyczyniłaby się do jeszcze większej komplikacji kryzysu.

Możliwe jednak, że Turcja wykorzysta tę sytuację do przeprowadzenia operacji na terenach zamieszkanych przez syryjskich Kurdów. Tak naprawdę to jest problem, który budzi w Ankarze największy niepokój. Turcja obawia się, że jednym z wyników wojny w Syrii może być jakaś forma samorządu kurdyjskiego u swoich południowych granic, na wzór autonomii kurdyjskiej w Iraku. Tureccy politycy nie kryją, że nie mają zamiaru dopuścić do takiego obrotu spraw. Trwający od kilkudziesięciu godzin kryzys może być świetnym pretekstem do prowadzenia ograniczonych operacji przeciwko Kurdom. Działanie tego typu były prowadzone w ostatnich latach na terenie Iraku.

Warto również zastanowić się nad konsekwencjami kryzysu dla NATO. Zaangażowanie Turcji w Syrii może w dalszej perspektywie stać się powodem działań sojuszu. Biorąc pod uwagę, że w tej chwili nie ma możliwości przeprowadzenia interwencji państw zachodnich w Syrii w oparciu o decyzje Rady Bezpieczeństwa ONZ, ze względu na stanowczy sprzeciw Chin i Rosji, działania Turcji mogą być pretekstem dla akcji NATO.