Rosja zaniepokojona aktywnością NATO w państwach bałtyckich

Pod koniec ubiegłego tygodnia zastępca ministra spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej, Aleksander Gruszko, w wywiadzie udzielonym Voice of Russia wyraził zaniepokojenie aktywnością Sojuszu Północnoatlantyckiego w republikach bałtyckich.

Rosyjski polityk stwierdził, że Moskwa w szczególności obawia się rozmieszczonych w regionie natowskich jednostek wojskowych, w tym samolotów biorących udział w misji Baltic Air Policing: „Niestety zauważyliśmy rozmieszczenie sił zbrojnych w regionie Bałtyku. W szczególności dotyczy to obszaru Litwy, Łotwy i Estonii, na którym rozlokowano nowe jednostki, a ponadto ich przestrzeń powietrzna jest patrolowana przez samoloty NATO. Nie możemy zignorować tych faktów w procesie naszego planowania wojskowego” – stwierdził Aleksander Gruszko. Podkreślił również, że działania NATO są sprzeczne z Aktem Stanowiącym o podstawach wzajemnych stosunków, współpracy i bezpieczeństwa Sojuszu i Federacji Rosyjskiej z 1997 roku.

Według Rosjan w umowie NATO zobowiązało się bowiem do nie rozbudowywania infrastruktury wojskowej w bliskości rosyjskich granic oraz zadeklarowało, że nie będzie rozmieszczać swoich jednostek w nowych państwach członkowskich na okresy długoterminowe. Gruszko skrytykował również Sojusz za samowolne rozszerzanie standardów na nowe państwa członkowskie i zaapelował o rozpoczęcie rozmów przed podjęciem podobnych działań w przyszłości. Negocjacje miałyby pozwolić na wypracowanie wspólnych instrumentów zwiększających stabilność i bezpieczeństwo w regionie Morza Bałtyckiego.

Warto dodać, iż Aleksander Gruszko udzielił wywiadu w czasie, gdy rosyjscy obserwatorzy wojskowi brali udział w misji patrolowej przestrzeni powietrznej Estonii i Łotwy. Sześciodniowa operacja (10–15 września) była wykonywana w ramach realizacji Traktatu o otwartych przestworzach z 1992 roku. Główną ideą umowy zrzeszającej obecnie 34 sygnatariuszy jest promowanie otwartości oraz transparentności sił zbrojnych poszczególnych państw oraz ich działań militarnych. Narzędziem wykonawczym są natomiast loty wykonywane przez nieuzbrojone maszyny w przestrzeni powietrznej państw sygnatariuszy traktatu. W opinii Federacji Rosyjskiej traktat stanowi istotny element europejskiego systemu bezpieczeństwa. Rosjanie na pokładzie samolotu AN-30B sprawdzali estońskie i łotewskie systemy kontroli przestrzeni powietrznej. Rosyjski samolot przeleciał 1 600 km po ustalonych trasach korzystając z lotnisk w Tartu i Rydze.

Wojciech Majkowski