Problem granicy estońsko-rosyjskiej nadal nierozwiązany

Na początku września minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej, Siergiej Ławrow, wyraził zainteresowanie wznowieniem dialogu w sprawie uregulowania przebiegu granicy estońsko-rosyjskiej. Jednakże rosyjska propozycja spotkała się z obojętną reakcją estońskich władz. Jakie są przyczyny braku zainteresowania Estończyków rozwiązaniem wieloletniego sporu?

Źródło: crossed-flag-pins.com
Źródło: crossed-flag-pins.com

Geneza konfliktu sięga początków estońskiej państwowości. Na mocy Traktatu z Tartu (1920), kończącego zwycięską wojnę z bolszewikami, Estonia powiększyła swoje terytorium o Zanarwie z Iwanogorodem (Jaanilinn) oraz Kraj Peczorski. Przyłączone obszary stanowiły ok. 5% estońskiego terytorium. Już w tym okresie były to tereny zamieszkane w większości przez ludność rosyjską. Po aneksji republik bałtyckich do ZSRR dokonano cesji terytorialnych na rzecz Rosyjskiej Federacyjnej SRR. W latach 1944–1945 Estońska SRR utraciła Zanarwie, które przyłączono do obwodu leningradzkiego, oraz Kraj Peczorski włączony w skład obwodu pskowskiego. W 1953 roku również Jaanilinn (Iwanogorod) zmienił przynależność państwową.

Niemal natychmiast po odzyskaniu niepodległości Estonia odrzuciła traktaty graniczne z 1945 i 1957 roku, domagając się przyłączenia utraconych ziem. Federacja Rosyjska zdecydowanie odrzuciła estońskie roszczenia terytorialne, odwołując się do zasady nienaruszalności powojennych granic zagwarantowanej w Akcie Końcowym KBWE. Zapoczątkowało to wieloletni spór estońsko-rosyjski. W 1994 roku Rosjanie przystąpili do jednostronnej demarkacji linii granicznej wytyczonej w l945 i 1957 roku. Jednak w drugiej połowie lat 90-tych wydawało się, że konflikt graniczny stracił dotychczasowe znaczenie. Estońscy politycy zajęci integracją z zachodnioeuropejskimi strukturami nie wykazywali zbytniego zainteresowania tym tematem.

Po kilkuletnich negacjach w 2005 roku Estonia i Federacja Rosyjska podpisały traktat o granicy estońsko-rosyjskiej oraz o delimitacji granicy morskiej w Zatoce Fińskiej i Zatoce Narewskiej. Obie strony dokonały niewielkich wzajemnych cesji terytorialnych. Estoński parlament, dokonując ratyfikacji traktatu (20 czerwca 2005) zawarł jednak w preambule ustawy ratyfikacyjnej sformułowania, które strona rosyjska określiła jako niemożliwe do zaakceptowania (np. odwołanie do Traktatu z Tartu). 21 czerwca Federacja Rosyjska uznała to za podsycanie do roszczeń terytorialnych i odrzuciła wynegocjowane porozumienie domagając się rozpoczęcia nowych rozmów. Warto zauważyć, że dotychczas spór estońsko-rosyjski miał charakter jedynie polityczno-prestiżowy i nie ma żadnych konsekwencji dla sprawnego funkcjonowania granicy.

Zmiany granicy (Źródło: Wikimedia Commons)
Zmiany granicy (Źródło: Wikimedia Commons)

Siergiej Ławrow wysuwając propozycję wznowienia negocjacji miał nadzieję na rozwiązanie wieloletniego sporu, które z pewnością polepszyłoby stosunki estońsko-rosyjskie: „Chcemy złagodzić napięcia w relacjach z Estonią. Chcemy rozpocząć rozmowy nad nowym traktatem granicznym”. Aczkolwiek minister spraw zagranicznych Estonii, Urmas Paet, zbagatelizował znacznie rosyjskiej oferty i poddał w wątpliwość konieczność negocjowania nowego traktatu: „Strona rosyjska od wielu lat nawołuje do wznowienia rozmów, ale negocjacje w tej sprawie toczyły się przez 11 lat i traktaty zostały już nawet podpisane.” Ponadto Paet, nawiązując do kwestii estońskiej preambuły z 2005 roku, podkreślił, że praktyki tego typu nie są dla Federacji Rosyjskiej żadną nowością: „Rosyjski parlament wielokrotnie dodawał różnego rodzaju deklaracje i preambuły w trakcie przyjmowania aktów prawnych, nawet w przypadku ratyfikacji umów międzynarodowych. Parlamenty różnych państw stosują podobne praktyki od lat, więc nie można uznawać tego za prawdziwy czynnik wstrzymujący rozmowy”.

W ostatnim czasie stosunki estońsko-rosyjskie uległy relatywnej poprawie, gdyż doszło do pierwszych od lat spotkań parlamentarnych komisji spraw zagranicznych. Jednakże estońscy politolodzy uważają, że za działaniami Federacji Rosyjskiej kryje się ukryty motyw w postaci zniesienia wiz dla Rosjan. Warto również zauważyć, że Rosja znacząco poprawiła relacje z Łotwą. Po podpisaniu w 2007 roku traktatu granicznego relacje łotewsko-rosyjskie ociepliły się, a także doszło do intensyfikacji wymiany handlowej. Z pewnością Rosjanie liczą na podobny scenariusz w Estonii, zważywszy, że w ostatnich wyborach parlamentarnych reprezentująca mniejszość rosyjską Estońska Partia Centrum uzyskała drugi pod względem poparcia wynik wyborczy (23,3% głosów). Mimo to estońskie elity polityczne od lat skutecznie izolują prorosyjską partię, niedopuszczając do jej udziału w rządzących koalicjach. Jedną z głównym przyczyn utrzymania władzy przez dotychczasowy rząd po wyborach w 2011 roku było odwołanie się do haseł narodowych w celu powstrzymania aspiracji Estońskiej Partii Centrum. Z tego powodu wydaje się, że rosyjska propozycja podjęcia negocjacji nie zostanie podjęta, a w sprawie granicy utrzyma się status quo.

Wojciech Majkowski