Ochłodzenie stosunków pomoże rozwiązać estońsko-rosyjski konflikt graniczny?

Przewodniczący komisji spraw zagranicznych Dumy Państwowej, Aleksy Puszkow, zawiesił planowaną na jesień wizytę w Estonii do momentu osiągnięcia kompromisu w sprawie estońsko-rosyjskiego sporu granicznego. Paradoksalnie, rosyjska decyzja może przyśpieszyć rozwiązanie wieloletniego konfliktu.

Zdjęcie: alexliivet/Flickr
Zdjęcie: alexliivet/Flickr

W oficjalnym oświadczeniu dla agencji ITAR-TASS Puszkow stwierdził: „Z powodu powszechnie znanego stanowiska Estonii odnośnie traktatu granicznego z Federacją Rosyjską, stanowiska przy którym upiera się strona estońska, komisja uznała za stosowne przenieść wizytę na późniejszy termin, kiedy obie strony zdołają osiągnąć porozumienie w tej sprawie”. Odwołanie wizyty to efekt chłodnej reakcji estońskich władz na propozycję wznowienia negocjacji dotyczących traktatu granicznego wysuniętą przez Siergieja Ławrowa na początku września. Rosjanie postanowili okazać swoje niezadowolenie z tego faktu i doprowadzić do ponownego ochłodzenia stosunków rosyjsko-estońskich. Wzajemne relacje obu państw po latach obustronnych pretensji zaczęły nabierać wyraźnie lepszych kształtów, aczkolwiek kwestia traktatu granicznego doprowadziła do wykonania kolejnego kroku w tył.

Co ciekawe według przewodniczącego komisji spraw zagranicznych estońskiego parlamentu, Marko Mihkelsona, w oficjalnym liście od Puszkowa nie znalazły się żadne wzmianki o traktacie granicznym. Jesienną wizytę odwołano natomiast dlatego, że według strony rosyjskiej okres ten „jest niezwykle pracowity”. Mihkelson podkreślił, że chociaż w maju nie ustalono konkretnej daty spotkania (październik lub listopad), to Rosjanie wyrazili zainteresowanie i zgodzili się przyjechać do Estonii. Pomimo dwuznacznego zachowania strony rosyjskiej Mihkelson dyplomatycznie pozostawił otwartą furtkę dla przyszłych rozmów: „Estońska Komisja Spraw Zagranicznych pozostaje otwarta na dialog z naszymi rosyjskimi kolegami w takim samym stopniu jak jest otwarta na dialog z wszystkimi naszymi kolegami z różnych państw świata. Ponadto jestem przekonany, że tylko dzięki rozmowom i bezpośrednim kontaktom możemy rozwiązać problemy istniejące w estońsko-rosyjskich relacjach”.

W opinii estońskich politologów pomiędzy treścią oświadczenia dla ITAR-TASS a listem do przewodniczącego estońskiej komisji tak naprawdę nie występuje sprzeczność. Po prostu strona rosyjska przekazała Estończykom w dobitny sposób, że nie podejmuje żadnych działań i czeka na ich ruch. Karmo Tüür z Academic Center for Baltic and Russian Studies twierdzi, że Estonia podejmuje wzmożone wysiłki mające na celu wyjście z granicznego pata, które pozwoli na zachowanie twarzy obu stronom. Koncepcja opiera się na połączeniu traktatu o granicy lądowej z traktatem o granicy morskiej w jeden dokument, dzięki czemu konieczne będzie przyjęcie nowej umowy granicznej. Estończycy stoją na stanowisku, że umowa została podpisana i nie potrzeba nowych rozmów, natomiast Rosjanie nie chcą zmian w tekście, ale jednocześnie z uwagi na estońską preambułę nie ratyfikują traktatu. Tym samym oparcie się na tekście dokumentu z 2005 roku i przedstawienie go jako nowego porozumienia Tüür uznał za „znakomity sposób na wyjście z impasu”.

Problem stanowi natomiast część estońskich władz, która nie jest skłonna porzucić dotychczasowego, twardego stanowiska. Rosjanie wiedząc o zaawansowanych pracach nad wyjściem z pata postanowili znacznie przyspieszyć proces i dlatego zaczęli wywierać presję poprzez oświadczenie Aleksego Puszkowa.