Meksyk wybiera nowego prezydenta

W Meksyku trwają wybory prezydenckie. Wszystko wskazuje na to, że wygra ja Enrique Pena Nieto, kandydat Partii Instytucjonalno-Rewolucyjnej.

W przedwyborczych sondażach Nieto zdobywał ok. 40-45 proc. poparcia i wszystko wskazuje na to, że podobny wynik uzyska również w samych wyborach. Na drugim miejscu uplasuje się zapewne lewicowiec Andres Manuel Lopez Obrador (Partia Rewolucji Demokratycznej), który może liczyć na ok. 30 proc. głosów. Dopiero trzecia – z poparciem na poziomie ok. 20 proc. – jest kandydatka rządzącej Meksykiem od dwunastu lat Partii Akcji Narodowej, Josefina Vazquez Mota.

Nowego prezydenta poznamy już wkrótce, bowiem meksykańskie wybory rozgrywane są w jednej turze, a do wyboru nowego prezydenta wystarczy zwykła większość oddanych głosów na jednego z kanydatów. Wiele organizacji pozarządowych, a także niektórzy z kandydatów, wskazują, że nie jest to rozwiązanie sprawiedliwe, np. w poprzednich wyborach Obrador przegrał z obecnym prezydentem, Felipe Calderonem, o mniej niż 1 proc.

Jeśli przedwyborczy scenariusz się spełni, do władzy dojdzie ponownie partia, która rządziła Meksykiem przez niemal cały wiek XX. Partię Akcji Narodowej pogrążyła coraz brutalniejsza walka rządu z kartelami narkotykowymi, która rokrocznie pochłaniała tysiące ofiar, a mimo to końca jej nie widać.

Źródła: bbc, cnn, wikipedia.