Fiasko referendum w sprawie odwołania prezydenta Rumunii

We wczorajszym referendum Rumuni zdecydowali, że Traian Basescu pozostanie na stanowisku prezydenta kraju. O takim wyniku przesądziła niska zbyt frekwencja – 46,13 proc. – która sprawiła, że głosowanie nie miało mocy wiążącej (wynik referendum byłby ważny, gdyby wzięła w nim udział ponad połowa uprawnionych). Spośród osób, które wzięły udział w głosowaniu, zdecydowana większość – 87,5 proc. – opowiedziała się za usunięciem prezydenta z urzędu.

Po ogłoszeniu pierwszych wyników frekwencji, Basescu stwierdził, że „Rumuni odrzucili zamach stanu przeprowadzony przez 256 parlamentarzystów pod wodzą Victora Ponty [premiera] i Crina Antonescu [b. marszałka, pełniącego obowiązki prezydenta w miejsce Basescu]”.

Referendum było pokłosiem działań rządu Victora Ponty z początku lipca, gdy decyzją parlamentu udało się zawiesić Basescu w obowiązkach głowy państwa. Do pełnego impeachmentu prezydenta, premier Ponta potrzebował przychylnej decyzji współobywateli we wczorajszym referendum.

Źródło: Hotnews.ro, Al Jazeera.