Egipski parlament wznawia obrady pomimo zakazu

Marszałek egipskiego parlamentu Saad al-Katatni zapowiedział, że dziś wznowi on swoje obrady. Oświadczenie al-Katatniego jest odpowiedzią na niedzielne rozporządzenie prezydenta Mursiego, który kazał – zdominowanemu przez Bractwo Muzułmańskie – parlamentowi zebrać się ponownie wbrew wcześniejszej decyzji Sądu Najwyższego o jego rozwiązaniu. Równocześnie, prezydent wezwał izbę do przeprowadzenia wcześniejszych wyborów.

Zdaniem al-Katatniego, obrady izby będą dotyczyć wyłącznie sposobu wprowadzenia w życie decyzji Sądu Najwyższego o rozwiązaniu ciała ustawodawczego i ewentualnych nowych wyborów.

W odpowiedzi na oświadczenie al-Katatniego i prezydenckie rozporządzenie, Sąd Najwyższy podkreślił, że jego decyzja jest ostateczna i nieodwołalna, a działanie wbrew jej literze będzie traktowane jako łamanie prawa. Równocześnie, dał Mursiemu 36 godzin na odwołanie rozporządzenia. W podobny sposób wypowiadali się przedstawiciele armii. Część sił politycznych zapowiedziała, że ich parlamentarni przedstawiciele nie wezmą udziału w obradach.

Można się spodziewać, że to tylko wstęp do dalszej walki o wpływy w egipskim establishmencie. Wstęp – dodajmy – trochę nieoczekiwany, jako że wydawało się, że Mursi nie będzie na razie ryzykował otwartej konfrontacji z wojskowymi i Sądem Najwyższym.

Źródła: reuters.com, aswatmasriya.com.