Co zyskał Romney i Obama po decyzji w sprawie Obamacare

Czwartkowa decyzja Sądu Najwyższego w sprawie konstytucyjności reformy zdrowotnej jest uznawana przez komentatorów za najważniejszą pod względem politycznym od czasów Bush vs Gore w 2000. Ale czy na pewno ma duży wpływ na kampanię wyborczą? Oto cztery wnioski po orzeczeniu SCOTUS.

Barack Obama (Flickr:jurvetson-CC)

1. Gdyby Obama przegrał, i jego kluczowa reforma została zniesiona, dużo łatwiej byłoby odmalować go w oczach wyborców jako kogoś niekompetentnego, kogoś kto traci cały swój kapitał polityczny na ustawę, która i tak niczego nie przyniosła. Jak pisze Mike Allen na Politico, taki atak na Obamę – właśnie za pomocą argumentu, że jest niekompetentny – w licznych grupach fokusowych działał najlepiej. Teraz ta możliwość została osłabiona. A to  ma pośrednie przełożenie na to, jak skuteczne będą ataki na Obamę za brak dokonań w sferze ekonomicznej.

2. Romney uzyskał sporo. Decyzja Sądu dała mu potężny argument, by mobilizować swoich zwolenników i konserwatywna bazę GOP – tylko jego sukces zagwarantuje, że Obamacare zostanie wreszcie zniesiona. Romney w 24 godziny od ogłoszenia orzeczenia Sądu zebrał online ponad cztery miliony dolarów. Dla porównania – w „zwykły” dzień zbiera przez sieć około 140,000 dolarów. Energia aktywistów GOP to coś, czego Romneyowi bardzo brakowało.

3. Romney ma jednak jeden problem. Jak pisze David Frum, kandydat GOP twierdząc, że będzie chciał znieść całą ustawę, staje się łatwym celem dla Demokratów.  Obama i jego sojusznicy mogą mówić, że Republikanin chce znieść także i te fragmenty prawa, które są popularne wśród Amerykanów.

4. Sędzia Roberts, przewodniczący Sądu okazał się wytrawnym politycznym graczem. Dzięki  temu, że reforma został utrzymana, ochronił reputację Sądu przed zarzutami o nadmierny aktywizm. Ale ponieważ Roberts re-interprtował tzw. individual mandate – czyli tę część ustawy, która była zaskarżana – jako podatek, dał tym samym Republikanom do ręki mocną broń w listopadzie. GOP cały czas powtarza, że Obama to zagrożenie dla klasy średniej – teraz Republikanie zyskali wsparcie od Sądu.

Reforma zdrowotna nie będzie  wiodącym tematem tej kampanii.  Jest nim gospodarka – od samego początku i będzie tak aż do listopada. A tutaj już wkrótce czeka Obamę kolejny test – w nadchodzącym tygodniu pojawią się nowe dane o bezrobociu. I to będzie jeszcze ważniejsze, niż niedawne orzeczenie SCOTUS. Co nie znaczy, że jest ono całkowicie bez znaczenia. Jest jednak tylko tłem tego starcia, które rozstrzygnie się na zupełnie innej płaszczyźnie.

Michał Kolanko