Apogeum wojny domowej w Syrii: władza Baszara al-Assada się załamuje?

To nie był dobry tydzień dla prezydenta Syrii Baszara al-Assada, któremu władza zaczyna wymykać się z rąk. Najbliższe dni będą miały kluczowe znaczenie dla dalszych losów reżimu.

Plakat autorstwa Micheala Thompsona (Flickr: freestyle/cc)
Plakat autorstwa Micheala Thompsona (Flickr: freestyle/cc)

Na początku tygodnia walki z opozycją przeniosły się na przedmieścia raczej spokojnego dotychczas Damaszku. Zadanie zatrzymania postępów przeciwników reżimu powierzono nie tylko piechocie, ale zmobilizowano również ciężki sprzęt: czołgi, helikoptery i artylerię, nie licząc się z potencjalnymi ofiarami wśród ludności cywilnej. Nawet jednak ciężki ostrzał nie był w stanie powstrzymać rebeliantów przed przeniesieniem walk do samego Damaszku. Obecnie trwa piąty dzień bitwy o Damaszek, ale sytuacja nadal nie jest jasna. Można się jednak spodziewać się, że tę bitwę reżim przegrał.

W Damaszku nie przebywa już jednak sam Baszar al-Assad. Uciekł z niego po tym, jak w środę wybuch bomby zabił kilku jego najważniejszych współpracowników – m.in. ministra obrony i jego zastępcę (szwagra Assada) – podczas narady w syryjskim biurze bezpieczeństwa narodowego. Skuteczny atak na pomieszczenie w jednym ze – zdawać by się mogło – najpilniej strzeżonych budynków na pewno jest dużym ciosem w prezydenta i jego ludzi. Assad miał uciec do położonej na wybrzeżu Latakii by stamtąd dowodzić dalszą walką z rebeliantami.

Sytuacja reżimu jest jednak dramatyczna. Media donoszą o coraz powszechniejszych dezercjach w armii, które wzmocnić może jeszcze ewentualna utrata Damaszku. Wydaje się więc, że syryjski konflikt wkroczył w decydującą fazę. Zachód obawia się jednak, czy zepchnięty w narożnik Assad nie zdecyduje się wykorzystać broni chemicznej do walki z opozycją. Jeszcze większe obawy budzi możliwość przejęcia takiej broni w wojennej zawierusze przez islamskie organizacje terrorystyczne.

Niestety, mimo coraz większego natężenia walk, społeczność międzynarodowa nie jest w stanie uzgodnić wspólnego stanowiska w sprawie syryjskiej wojny domowej. Chiny i Rosja zawetowały przedłożoną Radzie Bezpieczeństwa ONZ przez Wielką Brytanię propozycję rezolucji dającej społeczności szersze możliwości nacisku na reżim Assada.

Źródła: Reuters, Jerusalem Post, SANA, NYT.