Oriana Fallaci: „Wywiad z historią”

„Wywiad z historią” to zbiór 28 wywiadów, które na zlecenie tygodnika ”L’Europeo” Oriana Fallaci przeprowadziła w latach 70. ubiegłego wieku z czołowymi politykami tamtych czasów. Po raz pierwszy zbiór ukazał się we Włoszech w 1974 r., ale na polskim rynku dopiero w tym roku, chociaż część wywiadów była znana wielu czytelnikom już wcześniej. Nie zmienia to faktu, że książka ma ogromną wartość poznawczą, a dla niesięgnięcia po nią nie ma wybaczenia.

Oriana Fallaci, Wywiad z historią. Okładka (swiatksiazki.pl)
Oriana Fallaci, Wywiad z historią. Okładka (swiatksiazki.pl)

Dokument czasów

„Wywiad z historią” jest pozycją obowiązkową dla osób zajmujących się polityką międzynarodową czy historią tak zawodowo, jak i ze zwykłej ciekawości. Okres lat 70. był czasem niezwykle ciekawych przemian. Świat doby „odprężenia” wychodził z okresu tępej zimnej wojny w polityce międzynarodowej, Amerykanie leczyli rany po porażce w Wietnamie, wiele działo się na Bliskim Wschodzie i tzw. „trzecim świecie”. Do kuchni tego świata wielkich nazwisk i poważnych decyzji, od których zależała przyszłość tysięcy ludzi, trafiła Oriana Fallaci. Wielu z rozmówców dziś już nie żyje, a z biegiem czasu wydarzenia, o których rozmawiała włoska dziennikarka, uległy rozmyciu w zbiorowej pamięci, co uderza czytelnika jeszcze bardziej w konfrontacji z obecną medialną pogonią za newsem. Tym większa jest więc wartość wywiadów jako dokumentu tamtych czasów. To jednak nie wszystko.

Dokument ludzi władzy

„Wywiad z historią” to przede wszystkim świadectwo dziennikarskiego mistrzostwa Oriany Fallaci. Autorka do dziś budzi wiele kontrowersji. Młodsze pokolenie z pewnością pamięta jej islamofobiczne teksty po zamachach na World Trade Center w 2001 r., a część starszego po dziś może być zrażona sposobem uprawiania dziennikarstwa, który nieraz ocierał się o agresję czy uderzający wręcz brak bezstronności.

Nawet jeśli tak było, to czytelnik znajdzie w wywiadach Fallaci usprawiedliwienie dla tej postawy. Nieustępliwość, śmiałość i bezkompromisowość włoskiej dziennikarki służyły bowiem odkryciu mechanizmów sprawowania władzy i przedstawieniu charakterystyki osób, które znajdują się u sterów władzy. Oriana Fallaci bezlitośnie piętnuje fanatyzm, miałkość i przerośnięte ambicje polityków. Pokazuje, że za historią nie kryją się niezmienne od wieków prawa, tylko konkretny człowiek, a to nadaje jej wywiadom wartość uniwersalną. Chociaż stosunkowo łagodnie potraktowała Indirę Gandhi, Goldę Meir czy Willy’ego Brandta, to dla Jasira Arafata, Henry’ego Kissingera i generała Giapajuż „nie miała litości”.

Owszem, czytając wywiady, można mieć czasem wrażenie, że ich bohaterką jest w istocie sama Fallaci, a jej rozmówcy stanowią tylko tło dla ikony i obywatelki świata, która bezlitośnie punktuje ich błędy. Niewątpliwie dziennikarka nieraz kreuje się na sumienie świata i sędziego, który bezwzględnie rozlicza rządzących z niesprawiedliwości i cynizmu. Być może dlatego Kissinger powiedział, że wywiad z Fallaci był najgłupszą rzeczą, jaką zrobił w życiu. I być może dlatego tak bardzo doskwiera dziś brak takich dziennikarzy, który potrafią rzucić wyzwanie rządzącym, chociaż wiedzą, że sami świata nie zmienią.

Katarzyna Kowalewska