Nowe oblicze polityki zagranicznej Pakistanu

Pakistański parlament bez głosu sprzeciwu przyjął nowe wytyczne dla rządu w zakresie polityki zagranicznej, w szczególności stosunków ze Stanami Zjednoczonymi, NATO oraz ISAF [czytaj w PDF]. Co wynika z tego dokumentu dla relacji pakistańsko-amerykańskich i dla pakistańskiej dyplomacji?

Spotkanie Hillary Clinton z premierem Pakistanu Yusufem Rezą Gilanim, 2009 r. (IIP State/Flickr)
Spotkanie Hillary Clinton z premierem Pakistanu Yusufem Rezą Gilanim, 2009 r. (IIP State/Flickr)

Najpierw wyciąg z wytycznych:

  1. Pakistan jest bardzo zirytowany naruszaniem swej suwerenności przez siły amerykańskie, w szczególności samoloty bezzałogowe dokonujące licznych ataków na terytorium kraju.
  2. W związku z powyższym wszelkie ataki dronów powinny zostać wstrzymane. Podobnie jak infiltracja pakistańskiego terytorium, pod jakimkolwiek pretekstem, w szczególności w tzw. pościgu (za rebeliantami z Afganistanu). Co więcej, przestrzeń powietrzna Pakistanu nie może być wykorzystywana do transportu uzbrojenia do Afganistanu.
  3. Pakistan domaga się równoprawnego do Indii traktowania w sprawie programu nuklearnego i broni jądrowej. Wyjątek uczyniony przez USA, a następnie wspólnotę międzynarodową dla Indii zmienił układ sił na niekorzyść Pakistanu.
  4. Amerykanie/NATO/ISAF powinni przeprosić za atak z końca listopada 2011 r., w którym zginęło 24 pakistańskich żołnierzy. Winni powinni zostać osądzeni.
  5. Zakazuje się podejmowania przez władze państwowe jakichkolwiek decyzji dotyczących bezpieczeństwa narodowego w formie ustnej. Dotychczasowe decyzje i umowy podjęte w tej formie tracą swą moc. Tworzy się specjalną procedurę zawierania umów z zakresu bezpieczeństwa narodowego. Zakładają wgląd parlamentu w treść umów oraz jej przedstawienie w obu izbach parlamentu.
  6. Zakazuje się prowadzenia jawnych oraz tajnych operacji [przez strony trzecie – przyp. P.W.] na terytorium Pakistanu.
  7. Zakazuje się działalności kontraktorów (operatorów) prywatnych firm wojskowych lub wywiadowczych.
  8. Zakazuje się tworzenia zagranicznych baz wojskowych na terytorium Pakistanu.
  9. Konflikt w Afganistanie może być rozwiązany tylko drogą pojednania narodowego w procesie, na czele którego staną sami Afgańczycy.
  10. Celem pakistańskiej dyplomacji powinno być utrzymanie przyjaznego i bezpiecznego sąsiedztwa.
  11. Pakistan powinien aktywnie działać w kierunku realizacji projektów budowy gazociągów z Iranu i Turkmenistanu.
  12. Pakistan powinien aktywnie dążyć do uzyskania stałego członkostwa w Szanghajskiej Organizacji Współpracy.

Pakistańscy legislatorzy wspominają też o pogłębianiu strategicznych więzi z Chinami, pokojowej koegzystencji z Indiami, bliższej współpracy z Rosją i Unią Europejską. Jak zwykle, koncert życzeń w kierunku wszystkich głównych graczy, nie zapominając o świecie islamu, Radzie Współpracy Zatoki oraz krajach ASEAN. Pakistan zgadza się również na przywrócenie lądowej drogi zaopatrzeniowej dla sił ISAF/NATO, jednak planuje podnieść opłaty.

Pakistańska narracja

Islamabad dobrze wpasował się ze swoimi żądaniami pod adresem USA. Amerykanie wraz z NATO podtrzymują, iż do końca 2014 r. zamierzają wycofać zdecydowaną większość/całość sił z Afganistanu. Bez Pakistanu i jego wpływów po zachodniej stronie granicy nie uda się osiągnąć nawet szkieletowego porozumienia. Pakistan zabezpiecza swoje tyły, strategiczną głębię, chociażby poprzez utrzymywanie ugrupowania Hekmatjara czy wstrzymywanie się z operacjami wojskowymi w Północnym Waziristanie, bezpiecznej przystani talibów. Pakistan nie może pozwolić na wzrost wpływów Indii w Afganistanie, nie chce też pozwolić Ameryce na ułożenie spraw w Kabulu po swojemu. Pozytywny przekaz jest jasny – Afganistan ma być skrojony pod pakistańskie potrzeby i interesy. Nie jest to nic nowego, ale Zachód jakoś nie może tego zrozumieć.

Kwestia suwerenności od dawna denerwowała Pakistan i teraz sprawa wydaje się być postawiona na ostrzu noża. Wszystko skomplikował też rajd na Abbottabad z maju zeszłego roku, w wyniku którego Navy Seals zabili Osamę bin Ladena. Zaprzestanie ataków dronów mocno ograniczy możliwości eliminowania liderów talibskich bojówek. Z drugiej strony, ich eliminacja niewiele daje, gdyż zawsze ktoś zajmuje miejsce dotychczasowego lidera. A rebelia toczy się talej.

Pakistan pozycjonuje się w omawianym dokumencie na kraj pokrzywdzony przez długoletnią wyniszczającą wojnę z terrorem. Liczy na koncesje handlowe i pomoc. Amerykanie od lat wspierają Islamabad, w szczególności pakistańską armię. Przy skali potrzeb to na pewno niewiele, lecz obecnie panuje słaby klimat na wspieranie Pakistanu.

Ważny fragment wytycznych to deklaracja, iż pakistańskie terytorium nie powinno być wykorzystywane do jakichkolwiek ataków na inne kraje. Warto przypomnieć w tym miejscu o zamachach w Bombaju z listopada 2008 r., które zostały przeprowadzone przez pakistańskich terrorystów. Czy ta deklaracja dotyczy także takich przypadków? Czy Pakistan zajmie się wspieranymi przez lata terrorystami na poważnie? Do tej pory bywali przydatni w asymetrycznym konflikcie z Indiami.

Rząd Pakistanu powinien prowadzić politykę zagraniczną zgodnie z opisanymi wyżej wytycznymi. Wygląda na to, że będzie ona bardziej asertywna. Główne wektory nie mogły się zmienić – kierunek Chiny to podstawa. Dalej trudne, ale nadal opłacalne (głównie finansowo) relacje z Ameryką. Odbudowa zaufania i stabilizacja relacji z Indiami. Próba wyjścia na UE i Rosję oraz GCC i ASEAN. Wątpliwe, by Islamabad było stać na tak szerokie, a do tego skuteczne działania.

Odwrót z Afganistanu

Dla USA/ISAF/NATO pakistańskie wytyczne to kolejny sygnał, iż należy zwijać manatki z Afganistanu. Islamabad gra i będzie grał pod siebie, a ponoszone przez Zachód koszty mało go obchodzą. Co więcej, prawdziwy cel wojny w Afganistanie, czyli terroryści spod znaku Al-Kaidy, znajduje się aktualnie w Jemenie, Algierii czy Mali (Azawad, AQIM) bądź Somalii (al-Shabab) i wypadałoby skupić uwagę i zasoby na tych właśnie miejscach.

Piotr Wołejko