Pogromcy mitów – „Protokół brytyjski” do Karty Praw Podstawowych

Polska, Unia Europejska, UE (Źródło: mojregion.eu)Czym właściwie jest legendarny „Protokół brytyjski” o którym zażarcie dyskutują politycy i publicyści? Zacznijmy może od odpowiedzi na podstawowe pytanie – ratyfikować Kartę Praw Podstawowych czy nie?

Mówiąc brutalnie, dyskutowanie o tym czy powinniśmy ratyfikować czy nie świadczy o ignorancji zarówno zwolenników, jak i przeciwników takiego wyjścia. Polska JUŻ ratyfikowała Kartę Praw Podstawowych. To tak, jakbyśmy dyskutowali dziś o tym, czy Polska w przyszłości powinna wejść do Unii Europejskiej, czy może jednak nie?

Czym innym jest jednak Protokół polsko-brytyjski, zmieniający w pewnym stopniu znaczenie KPP dla Polski i Wielkiej Brytanii. Zajrzyjmy do treści protokołu:

(…)
Artykuł 1
1. Karta nie rozszerza możliwości Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ani żadnego sądu
lub trybunału Polski lub Zjednoczonego Królestwa do uznania, że przepisy ustawowe, wykonawcze
lub administracyjne, praktyki lub działania administracyjne Polski lub Zjednoczonego Królestwa są
niezgodne z podstawowymi prawami, wolnościami i zasadami, które są w niej potwierdzone.
2. W szczególności i w celu uniknięcia wątpliwości nic, co zawarte jest w tytule IV Karty nie
stwarza praw, które mogą być dochodzone na drodze sądowej, mających zastosowanie do Polski
lub Zjednoczonego Królestwa, z wyjątkiem przypadków gdy Polska lub Zjednoczone Królestwo
przewidziały takie prawa w swoim prawie krajowym.
Artykuł 2
1. Jeśli dane postanowienie Karty odnosi się do krajowych praktyk i praw krajowych, ma ono
zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa wyłącznie w zakresie, w jakim prawa
i zasady zawarte w tym postanowieniu są uznawane przez prawo lub praktyki Polski lub
Zjednoczonego Królestwa.

Możemy zatem tylko dyskutować o tym, czy Polska powinna się wycofać z Protokołu czy tez nie. KPP jest dokumentem o tyle kontrowersyjnym, że podstawowe prawa i wolności człowieka są już zagwarantowane w konstytucjach poszczególnych państw oraz Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, na podstawie której można zwracać się do, związanego z Radą Europy, Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Dlatego właśnie w protokole Polacy i Brytyjczycy zwrócili uwagę, że KPP jedynie potwierdza prawa

Dlaczego zatem Polacy zastosowali takie rozwiązania?

Polacy obawiali się tego, że Trybunał Sprawiedliwości UE orzekając w sprawach np. światopoglądowych mógłby dążyć do zmiany prawa w Polsce, w sytuacji gdyby odwoływano się na podstawie Karty Praw Podstawowych. Wydaje się to co prawda mało prawdopodobne, ale zdecydowano się – na wszelki wypadek – na takie rozwiązanie. Zablokowano możliwość decydowania przez sędziów Trybunału, na poziomie europejskim, o tym, jak należy wykładać poszczególne przepisy.

Niektóre obawy były mocno przesadzone. Zademonstruję np. moim Czytelnikom bezsensowność argumentu, że Trybunał mógłby z Karty Praw Podstawowych doprowadzić do powstania możliwości zawierania małżeństw homoseksualnych.

Artykuł 9.
Prawo do zawarcia małżeństwa i prawo do założenia rodziny

Prawo do zawarcia małżeństwa i prawo do założenia rodziny są gwarantowane zgodnie z ustawami
krajowymi regulującymi korzystanie z tych praw.

ZGODNIE Z USTAWAMI KRAJOWYMI REGULUJĄCYMI KORZYSTANIE Z TYCH PRAW

Trybunał Sprawiedliwości, w razie wytoczenia sprawy, mógłby jedynie bronić tych praw obywatela określonego państwa, które są gwarantowane w ustawie krajowej – czyli dosadnie: dopóki polski ustawodawca nie zezwoli na małżeństwa homoseksualne, na poziomie europejskim nikt nie ma prawa cokolwiek zmieniać czy sugerować w naszym ustawodawstwie. Jeżeli jednak chciałbym wziąć ślub z jakąś moją koleżanką, oboje spełnialibyśmy ustawowe warunki, a urzędnicy odmówiliby nam ślubu – Trybunał mógłby mi pomóc.

Polskie władzy zabezpieczyły się przy pomocy Protokołu polsko-brytyjskiego przed badaniem zgodności działań Polski z Kartą Praw Podstawowych przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europjejskiej, ale też inne, krajowe sądy lub trybunały. Nie pozwolono zatem na rozszerzenie kompetencji TSUE w tym zakresie i pozbawiono ludzi tego prawa.

Nie przesadzałbym jednak ze znaczeniem tych zastrzeżeń – przepisy zawarte w Karcie Praw Podstawowych są – jak sama nazwa wskazuje – prawami podstawowymi, których można dochodzić na wiele innych sposobów, zarówno na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym. Jednocześnie nawet do TSUE obywatele UE, w określonych przypadkach, mogą skarżyć, ale nie na podstawie KPP.