Kilka słów o uwolnieniu Gilada Szalita

źródło: blogdouh.zip.net
Gilad Szalit spędził 5 lat na terytorium Strefy Gazy – jego stan zdrowia po szczęśliwym powrocie uznany został za stabilny, lecz – jak można się domyślać – „więzień” siedział w zamkniętych pomieszczeniach i promienie słońca nie docierały do niego zbyt często. Uwolnienie sierżanta (a w chwili porwania – kaprala) Szalita kosztowało jednak bardzo drogo – uwolnienie 1027 więźniów.

Pozwolę sobie na kilka uwag związanych z tym wydarzeniem.

1. Cena za wolność Szalita jest olbrzymia, bo premier Netanjahu nie tylko zmniejsza bezpieczeństwo Izraela w sposób bezpośredni, ale również – w rozgrywce palestyńsko-palestyńskiej – wzmacnia Hamas

Jak Mahmud Abbas ma się przebić ze swoimi pokojowymi pomysłami, gdy Izrael ustępuje tylko pod wpływem argumentu siły? Hamas znowu będzie królował na tzw. palestyńskiej ulicy. Rachunek na przyszłość te jest nieprzyjemny. Skoro tyle można uzyskać poprzez porwania to dlaczego Hamas miałby nie ponowić takiej operacji?

2. Jednocześnie trzeba pamiętać o drugim aspekcie tej sprawy. Jeżeli politycy izraelscy myślą o pokoju to więźniów palestyńskich, w tym część skazaną za terroryzm, musieliby i tak wypuścić. O tyle szkoda, że „wynegocjował” to Hamas, a nie Fatah. Znowu potwierdziła się teza, że obecny rząd Izraela potrzebuje Hamasu, a Hamas rządu izraelskiego. W tym duecie obie strony są w stanie nie tylko utrzymać, ale nawet umocnić swój stan posiadania.

Pierwszych uwolnionych więźniów witało – według szacunków BBC – około 100 tysięcy mieszkańców Strefy Gazy. Bohaterowie wracają z wojny dzięki negocjacjom Hamasu. Taki będzie przekaz.

3. Należy bezwzględnie potępić wszelkie akty terroryzmu, a zwłaszcza te, których wynikiem jest śmierć cywilów.

Nie wolno jednak zapominać, że ta zasada musi działać w dwie strony. Palestyński bojownik z Brygad al-Kassam zabijający izraelską 9-letnią dziewczynkę powinien zostać oceniany tak samo jak izraelski żołnierz zabijający 9-letniego chłopca. Taki żołnierz, podobnie jak bojownik, powinni znaleźć się w więzieniu, a czy tak jest – pozostawiam swobodę oceny Czytelnikowi.

Do czego jednak zmierzam – tak, na liście ponad 1000 więźniów znajdują się terroryści odpowiedzialni za śmierć cywilów – to prawda. Zachęcam jednak do obejrzenia listy osób przeznaczonych do zwolnienia w wyniku umowy na stronie Al-Jazeery.

Uwagę zwraca, że niczym szczególnym nie było otrzymać wyrok dożywocia (czy nawet kilkukrotnego dożywocia) mając około 20 lat Wyroki były niezwykle surowe, a wina części skazanych – wcale nie taka oczywista.

4. Premier Netanjahu uznał, że uwolnienie Szalita jest mu teraz potrzebne dla celów swojej polityki. Postawa izraelskiego rządu bardzo ewoluowała – od „żadnych rozmów z terrorystami” do pragmatycznego dealu, który obserwujemy.

Jeżeli jednak Netanjahu chciałby go wcześniej uwolnić to z pewnością na takich samych warunkach mógł to uczynić około 2 lat temu.

Izraelski rząd zademonstrował jednak coś innego – dla niego liczy się życie każdego swojego człowieka i uwolnienie Szalita może podbudować Izraelczyków i ich wiarę w państwo, które nie zostawia swoich obywateli w potrzebie. Czy będzie to trochę przerysowana wizja? Być może, ale tak ludzie będą to odbierać. W obecnej sytuacji jest to społeczeństwu potrzebne – wokół Arabska Wiosna, w Egipcie zmiana władzy, zimna wojna z Turcją itd.

5. Wymiana Szalita na 1027 palestyńskich więźniów była również jednym pytań w debacie Republikanów w Stanach Zjednoczonych. Michele Bachmann została zapytana czy Amerykanie postąpiliby podobnie?. Odpowiedziała, że „żadnych negocjacji z terrorystami”.