Militarny aspekt zmian rosyjskiej polityki zagranicznej

Rosja niestabilna i pozbawiona silnej armii paradoksalnie niepokoi Zachód. Narażona na konflikty lokalne o asymetrycznym charakterze może z powodu niedostatku własnych sił konwencjonalnych sięgnąć po broń jądrową. To dlatego w ostatnim czasie możemy zauważyć, że nowoczesna technologia wojskowa napływa do Rosji przybierającym na sile strumieniem: francuskie Mistrale, izraelskie bezzałogowe drony (BSP) czy włoskie transportery opancerzone są tego najlepszym przykładem. Dopływ sprzętu wojskowego, który przekłada się na serdeczne relacje Rosji z Francją czy Włochami to nie jedyny przykład przemian jakie zachodzą polityce zagranicznej w związku z militarnym aspektem działań Kremla.

Militarne motywacje odwilży lizbońskiej

Świadomość ograniczeń własnego przemysłu zbrojeniowego, która pojawiła się w federalnych strukturach siłowych wraz z ministrem Anatolijem Sierdiukowem to przekroczenie ważnej bariery psychologicznej. Jedynie projekty rakiet balistycznych Buława, okrętów podwodnych klasy Borej czy Suchojów T-50 (V generacji) teoretycznie nie odbiegają od teraźniejszych konstrukcji produkowanych na Zachodzie. Niemniej Buławy i Suchoje produkowane za rosyjsko- indyjskie pieniądze nadal znajdują się w fazie testów i daleko im do miana produktów finalnych. Ich wykończeniu może towarzyszyć kolejny skok technologiczny w krajach NATO, także Chiny testują już własne myśliwce V generacji (J-20). Trzeba także zaznaczyć, że produkcja strategicznych projektów rosyjskiej zbrojeniówki napotyka na liczne problemy by wspomnieć jedynie niemal 13 letni okres budowy okrętu Borej, rozpoczętą w 1986 roku budowę fregaty Jarosław Mądry i trałowca Wiceadmirał Zacharin, 13 prób Buław czy nieudane próby wystrzelenia satelitów obsługujących system Glonass (odpowiednik GPS). Dlatego zakup gotowych produktów na Zachodzie wydaje się dla Kremla logicznym rozwiązaniem. Wiceminister obrony Władimir Popowkin stwierdził, że „ rodzimy przemysł zbrojeniowy po 1991 roku przez piętnaście lat niczego nowego nie zaproponował  i Rosja jest skazana tak na import uzbrojenia, jak i technologii, jeżeli nie chce pogłębienia zacofania swojej armii”. Te prorocze słowa są  zapewne jednym z powodów resetu z NATO jaki dokonał się na Szczycie w Lizbonie. W przyszłości takie czynniki mogą wpływać na bardziej konwencjonalne zachowania polityczne Moskwy. Wątek Wojny Pięciodniowej występujący w przyszłości w nowych mutacjach na terenie Kaukazu czy Azji Środkowej mógłby przecież doprowadzić do wyschnięcia strumienia nowoczesnych, zachodnich technologii wojskowych. Możliwy jest jednak także odmienny scenariusz, w którym dozbrojona Rosja uzyska silny środek nacisku na swoich geopolitycznych, postradzieckich sąsiadów…

Prawdziwy cel reformy Sierdiukowa

Aspekty technologiczne i militarne bardzo istotnie wpływają na kierunki polityki zagranicznej Rosji. Przykładem może być nowy układ START, który w zasadzie wprowadził zapisy które Rosja już realizuje ze względu na wiek i stan federalnego parasola jądrowego. Jego trzonem od 25 lat są przecież rakiety SS-20, których pozostało już zaledwie 58. Przed końcem dekady wszystkie mają zostać wycofane ze służby A do pełnej sprawności operacyjnej Buławom jeszcze wiele brakuje. Moim zdaniem cała reforma wojskowa ministra Sierdiukowa za cel wzięła sobie przystosowanie federalnej armii do działań w ramach konfliktu lokalnego. Wbrew opinii Die Welt, które powołując się na Wikileaks stwierdziło, że „ Rosja nie jest w stanie zareagować jednocześnie na dwa mniejsze konflikty, rozgrywające się w różnych miejscach i nie jest zdolna do dużych konwencjonalnych operacji” nie jest to w obecnych, globalnych realiach znaczącym problemem. Zdają sobie z tego sprawę zarówno Putin jak i Miedwiediew. Obok pacyfikacji Kaukazu armia federalna ma w ich zamyśle wzmacniać politykę zagraniczną Moskwy wobec mniejszych podmiotów politycznych znajdujących się w jej geopolitycznym sąsiedztwie (WNP). Dopiero rozciągnięcie rosyjskich wpływów na           „ bliską zagranicę” może wpłynąć na pozycję militarną Kremla jaką zajmie w stosunku do swoich głównych geopolitycznych rywali a w rezultacie przywrócić Rosji miano mocarstwa globalnego. W starciu z NATO lub Chinami Moskwa nadal liczy więc na swoje strategiczne siły jądrowe a nie armię konwencjonalną O kierunku przemian zadecydowała także rosyjska mentalność i doświadczenie historyczne. Po pierwsze klęska wyzwala w Rosjanach bardzo często potrzebę walki, i rehabilitacji i tutaj przychodzi mi na myśl Wojna Pięciodniowa z Gruzją w 2008 roku. Jej wynik dla Federacji nie był oczywisty ani z punktu widzenia politycznego ani możliwości jej armii. Po drugie jak pisze Borys Sokołow: „ warto zauważyć, że imperatorska Rosja, poczynając od czasów panowania Piotra I, a potem Związek Radziecki przegrywały wojny tylko wówczas, gdy albo występowały przeciw nim potężne koalicje (…) albo gdy chodziło o lokalne wojny na peryferiach, w których imperium z wielu względów nie było w stanie użyć swych zasadniczych  sił. Albo wreszcie gdy rewolucja zmuszała Rosję do wyjścia z koalicji”. Echo powyższego cytatu odnajdziemy przecież w nowej strategii bezpieczeństwa narodowego ogłoszonej 12.05.2009 przez prezydenta FR Dmitrija Miedwiediewa. Mówi ona o strategicznym zagrożeniu ze strony NATO (potężna koalicja?) oraz zagrożeniu wojnami surowcowymi u granic Rosji (wojny lokalne).

Symbioza armii i kierunków politycznych Rosji

Armia federalna (jej struktura)  ma zatem niebagatelny wpływ na kierunki polityczne jakimi podąży współczesna Rosja. Mamy tu do czynienia z rodzajem symbiozy: z jednej strony stan państwowej zbrojeniówki i realna gotowość bojowa sił zbrojnych wpływa na reset Moskwy z Zachodem. Z drugiej strony władza kreuje charakter podstawowego gwaranta tradycyjnej, geopolitycznej polityki „dobrosąsiedzkiej” Rosji. Jaki efekt przyniesie ta tradycyjna symbioza dla mozaiki politycznej utworzonej dwadzieścia lat temu w wyniku rozpadu ZSRR?

Piotr A. Maciążek (pierwotnie tekst ukazał się na stronie www.politykawschodnia.pl)

Kategorie: Europa, Temat tygodnia
Tematy , , ,
Państwa:
Fotografia główna: Russian tanks drive through Red Square during the nation's Victory Day parade in Moscow on May 9, 2009 in commemoration of the end of WWII. Russia sternly warned its foes not to dare make any aggression against the country, as it put on a Soviet-style show of military might in Red Square including nuclear capable missiles. AFP PHOTO / DMITRY KOSTYUKOV (Photo credit should read DMITRY KOSTYUKOV/AFP/Getty Images)