Czy Palestyńczycy powinni uczyć się o Holocauście?

Na profilu facebookowym „Kącika Dyplomatycznego” rozgorzała gorąca dyskusja nad kwestią – czy palestyńskie dzieci powinny uczyć się o Shoah? Spór pojawił się po tym, jak Agencja Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA) ogłosiła, iż zamierza nauczać o zagładzie w prowadzonych przez siebie szkołach. Zgodnie zaprotestowały Hamas i Fatah.

Może jednak to pytanie zostało postawione w zły sposób? Czy istnieje jakikolwiek powód, dla którego młodzież w jakiejkolwiek szkole świata nie powinna wiedzieć, czym był Endlosung („ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”)? Oczywiście, część Palestyńczyków może twierdzić, że zagłady Żydów nie było, ale umówmy się – wśród poważnych historyków nie ma co do tego żadnych wątpliwości. O Shoah należy nauczać w szkołach izraelskich, palestyńskich, polskich, węgierskich, rosyjskich, filipińskich, kongijskich a nawet irańskich chociażby po to, by pokazać, co człowiek mógł zrobić człowiek w „cywilizowanej Europie”. Wydarzenia z początku lat 90′ w Rwandzie pokazują, iż świat nie odrobił tej lekcji historii.

Inną kwestią jest oczywiście, czy Palestyńczycy chcą się uczyć o zagładzie. i czy ich uczuć nie należy po części zrozumieć. Sami Izraelczycy – piszę teraz o obecnym rządzie – w żaden sposób nie są uwrażliwieni na cierpienia narodu palestyńskiego, a operacja „Płynny Ołów” zakończyła się śmiercią nie tylko bojówkarzy Hamasu, ale również setek cywilów (w tym 320 dzieci – dane B’Tselem) . Izraelczycy często zapominają, iż nie tylko oni potracili swoje domy, a teraz prowadzą intensywną akcja osadniczą na terytorium Zachodniego Brzegu Jordanu. Na szczególną uwagę zasługuje osadnictwo w Jerozolimie Wschodniej, gdzie przy okazji administracyjnie prześladuje się Palestyńczyków, a także burzy ich domy (od 1967 roku na terytorium całego Zachodniego Brzegu Jordanu – 23 tysiące – dane ONZ). Według raportu organizacji BTselem z około 9 tysięcy dotychczasowych ofiar około 7300 to Palestyńczycy.

Można krytykować politykę izraelskiego rządu, ale to nie oznacza, że wobec wszystkiego należy być na „nie”. Palestyńczykom i Izraelczykom brakuje wzajemnego zrozumienia i zamiast poważnych rozmów, obserwujemy głośne pokrzykiwania, kto jest bardziej winny. Tylko że zwycięstwo w takiej akademickiej dyskusji jest iście pyrrusowe, bo do niczego nie doprowadzi. Izrael nie będzie miał pokoju, a Palestyńczycy nie będą mieć swojego państwa, zaś ich byt materialny pozostanie nadal fatalny. Zamiast tego próbujmy poszukać rozwiązania, a dobrym krokiem w jego kierunku jest edukacja młodzieży i uwrażliwianie na traumatyczne przeżycie drugiego narodu. Jeżeli Hamas nie chce zaakceptować istnienia Izraela oraz faktu historycznego, jakim jest Holocaust, to o jakim my pokoju mówimy? Identycznie jest z Izraelem – izraelska młodzież powinna zrozumieć, iż około 800 tysięcy Palestyńczyków musiało opuścić swoje domy i rezygnacja z powrotu na ziemie izraelskie – a na to jest gotowy Mahmud Abbas – jest co prawda realistycznym postawieniem sprawy (Izrael przecież nie popełni demograficznej samobójstwa), ale także olbrzymim ustępstwem politycznym. Kompletną ignorancją jest więc kontynuowanie akcji osadniczej na Zachodnim Brzegu Jordanu, bo gdzie mają zamieszkać ci uchodźcy z np. Libanu?

Pokój jest obecnie daleko niczym Słońce, ale jeżeli kiedyś uda się jakiś zawrzeć, aby się utrzymał, musi być sprawiedliwy i niewymuszony. Czy pokój na Bliskim Wschodzie da się budować na, niestety już mocno zakorzenionych, nienawiści i kłamstwie? Będzie to zadanie co najmniej ciężkie. Przede wszystkim jednak trzeba pamiętać, że próba przekłamywanie historii jest właśnie tym, czego oczekują radykałowie żyjący z tego konfliktu. Im przecież na pokoju zależy najmniej.

Dlatego pomysł UNRWA jest bardzo dobry. Młodzi Palestyńczycy powinni uczyć się o Shoah, tak samo życzyłbym sobie, żeby w izraelskich szkołach, a może zwłaszcza w tych, do których uczęszczają dzieci osadników, uczono o cierpieniu i biedzie palestyńskich uchodźców. To już jednak temat na zupełnie inną dyskusję…