Dlaczego toczymy wojny?

Czterej jeźdcy apokalipsy: Wojna, Zaraza, Głód i Śmierć. Drzeworyt Albrechta Dürera z końca XV wieku (Źródło: Wikipedia)
Czterej jeźdcy apokalipsy: Wojna, Zaraza, Głód i Śmierć. Drzeworyt Albrechta Dürera z końca XV wieku (Źródło: Wikipedia)

Wraz z rozwojem sztuki wojennej tworzono nowe jej ujęcia i próby interpretacji zjawiska, które od zawsze towarzyszyło ludzkości. Stronnictwa polityczne, intelektualne oraz gospodarcze próbowały wykreować własne teorie, które wyjaśniałyby powstawanie wojen oraz odpowiadały na podstawowe pytania: „Dlaczego?” oraz „Po co?”. W poniższym zarysie postaram się przybliżyć niektóre z prób interpretacji i najpopularniejsze koncepcje, wyjaśniające znaczenie wojny dla człowieka.

Wojna i walka o przetrwanie jest nieodłącznym elementem życia i funkcjonowania człowieka oraz tworzonych przez niego społeczeństw. Ponieważ towarzyszyła najstarszym cywilizacjom, niektórzy ówcześni uczeni i filozofowie próbowali ją badać i systematyzować. Pierwsze prace na temat sztuki wojennej zostały napisane około VI wieku przed naszą erą („Sztuka wojny” pióra Sun Wu). W XVI wieku powstał traktat Niccolò Machiavellego „O sztuce wojny”, a w latach 1832-1834 Karl von Clausewtiz stworzył najpopularniejsze dzieło w historii: „O wojnie”. On, jako pierwszy, wskazał na związek pomiędzy legitymizowanym wykorzystaniem przemocy, a osiąganiem celów politycznych. Podstawą jego pracy jest stwierdzenie, iż wojna to polityka wyrażana innymi (militarnymi) środkami.

Biologiczna koncepcja wojny

Ze sztandarowym poglądem Clausewitza nie zgadzał się John Keegan. Zarzucił on pruskiemu generałowi, iż łączył on wojnę jedynie z instytucją państwa i jego potrzebami. Pisał, że „(…) wojna tymczasem pojawiła się wcześniej niż instytucja państwowa. Jest starsza o tysiąclecia od polityki i strategii, jest niemal tak stara jak rodzaj ludzki i sięga najtajniejszych zakamarków duszy człowieka, gdzie ego walczy o lepsze z rozumem, gdzie rządzi duma, emocje sięgają zenitu, a najwyższym monarchą jest zwykły instynkt.”

Dlatego też ujęcie Clausewitza wydaje się być  zbyt wąskie i ograniczające występowanie wojen w czasie. Keegan był zwolennikiem biologicznej, a nie państwowej, koncepcji wojen, która zakładała, iż są one naturalnym elementem życia człowieka. Według tego założenia wszelka walka jest przypisana każdemu stworzeniu na Ziemi, a toczyć ją ma zarówno z innymi gatunkami, jak i z przedstawicielami własnego rodzaju. Keegan skrytykował również pruskiego generała za pogląd, w którym Clausewitz upatruje wyłącznego związku wojny z polityką danej nacji (państwa). Nie dopuszczał innych czynników mogących kształtować pojęcie wojny, takich jak np. kultura, która była głównym wyznacznikiem i motorem prowadzenia wojen w Japonii za czasów szogunatu, kiedy to odrzucono ideologię i technologię (broń palną) Zachodu, na rzecz zachowania rodzimej kultury (kultu miecza) i utrwalenia społecznego porządku. Jednak japońska afirmacja kultury względem wojny była tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę, wedle której to polityka w głównej mierze sterowała procesem prowadzenia wojen.

Oprócz biologicznej (indywidualnej) koncepcji powstawania wojen można wymienić również inne, takie jak: teoria nacjonalistyczna, etyczna, rasistowska oraz demograficzna.

Nacjonalistyczna koncepcja wojny

Nacjonalistyczna teoria wojen, wyodrębniona przez amerykańskie środowiska naukowe,  utożsamiała ich powstawanie z rozwojem instytucji państwowych, kształtowaniem się w świadomości społeczeństw poczucia przynależności narodowej, unikatowej kultury, tradycji oraz przekonań. Czynniki te miały się składać na roszczenia jednych nacji wobec innych względem spornych ziem, a w skrajnym przypadku być powodem do wszczęcia wojny narodowościowej.

Etyczna koncepcja wojny

Podejście etyczne, zaprezentowane przez niemieckiego filozofa Friedricha Hegla (1770 – 1831), nakazywało traktować wojnę w pozytywnym ujęciu. Każda wojna miała prowadzić do dalszego rozwoju społeczeństw, być prawdziwym dobrodziejstwem dla narodów, bez którego ich istnienie nie byłoby możliwe. Posługiwano się tą teorią, aby przygotować mentalnie społeczeństwa do wielkiego wysiłku w manufakturach produkujących broń, a także na użytek mobilizacji mas społecznych do wojska i ich zaangażowania na bitewnych polach. Jej celem nie było bynajmniej wyjaśnienie celu działania. Była politycznym narzędziem ówcześnie panujących, którzy potrzebowali siły całego narodu do prowadzenia wojen z innymi władcami ówczesnej Europy. Podboje, kampanie wojenne i ekspansja prezentowane były jako środek, dzięki któremu rozwiązywano wszelkie problemy – od niepokojów wewnętrznych, po rozwój cywilizacyjny danego ludu.

Rasistowska koncepcja wojny

Niemalże w tym samym czasie co teoria etyczna, powstawała koncepcja rasistowska (połowa XIX wieku), która głosiła tezę, iż społeczeństwa dzielą się na rasy wyższe i niższe, gdzie te pierwsze posiadają naturalnie przypisany atrybut władzy nad drugimi. Chociaż późniejsze badania naukowe zweryfikowały tą tezę negatywnie, to dzięki odpowiednim technikom manipulacyjnym i propagandowym niektóre społeczeństwa gotowe były uwierzyć w swe mityczne pochodzenie, czego najlepszym przykładem był niemiecki naród poddany nazistowskiej indoktrynacji. Podobnie jak koncepcja etyczna, rasistowska nie odpowiadała na pytanie dotyczące istoty wojny. Jej główne kryterium polegało na wypełnianiu posłannictwa rasy wyższej poprzez dominację nad nacjami niższymi. Warunek ten wypełniano tylko poprzez zbrojne przejęcie obcych terytoriów i przystosowanie ich pod rządy narodów wybranych.

Demograficzna koncepcja wojny

Z kolei demograficzna teoria wojny i pokoju udowadniała, iż wojny wybuchają poprzez niekontrolowaną i ciągle rosnącą presję demograficzną. Twórcą tego poglądu był angielski ekonomista – Thomas Malthus (1766 – 1834), który uważał, iż wzrost populacji na Ziemi następuje geometrycznie, a środków utrzymania zgodnie z porządkiem arytmetycznym. Ostatecznie prowadzi to do zubożenia większości społeczeństwa i doprowadzenia go na skraj nędzy. Brak środków do życia miał być głównym motorem powstawania wojen, w których uczestniczyć miały owe masy. Klęski żywiołowe, głód, zarazy oraz rozwiązłość seksualna również były wynikiem niekontrolowanego wzrostu.

Powyższe koncepcje nie miały charakteru naukowego, który wyjaśniałby pochodzenie i faktyczny związek wojny z człowiekiem. Ich zadaniem było przedstawienie zjawiska jako procesu, który miał służyć realizacji interesów poszczególnych państw. Liczyło się jak największe zaangażowanie obywateli do wspólnego wysiłku przeciwko wrogowi, a nie wytłumaczenie opinii publicznej motywów i celu walki.

Maciej Pawłowski

  • Ataman

    Walka i wojna to dwie różne rzeczy. Do walki wystarczą dwa zwierzęta rozstrzygające siłowo swoje indywidualne prawo do zdobyczy z własnej nieprzymuszonej woli. Wojnę prowadzą armie żołnierzy, w interesie tego kto nimi rządzi, niezależnie od własnej woli a często wbrew niej. Realizując przy tym zbrojnie politykę swojego władcy. Clausewitz używał poprawnego języka i nie rozciągał terminu „wojna” na walkę dwóch jeleni na rykowisku albo napadu na bank.