Stosunki polsko-rosyjskie po tragedii smoleńskiej

źródło: dziennik.krakow.pl

Do czasu katastrofy stosunki polsko-rosyjskie były chyba jednymi z najchłodniejszych relacji międzypaństwowych w III Rzeczypospolitej. Pierwsze zmiany zaczęły następować po dojściu do władzy nowej ekipy rządzącej w 2007 roku. Wyraźnym sygnałem było przybycie premiera Rosji Władimira Putina pierwszego września ubiegłego roku do Gdańska na obchody rocznicy wybuchu II Wojny Światowej, przypominam że do niedawna Rosjanie twierdzili że wojna zaczęła się „tak naprawdę” od inwazji Hitlerowskich Niemiec na ZSRR w 1941. Następną taką wielką okazją do spotkania na wysokim szczeblu była 70 rocznica mordu Katyńskiego, udział w niej premiera Putina, premiera Tuska. Śmierć Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego, w drodze do tak symbolicznego miejsca dla relacji między naszymi krajami, było impulsem do refleksji dla obu stron. Wobec tej tragedii nasze wzajemne relacje zmieniają się na lepsze, są już dyskusje i debaty wśród elit obu naszych narodów jak mają obecnie wyglądać nasze wzajemne relacje. Kwestie sporne takie jak pomarańczowa rewolucja na Ukrainie, która została pokonana w demokratycznych wyborach przez frakcję bliższą Rosji, czy nasze relacje z Białorusią, które z trudem się normalizuj, stają się przedmiotem dialogu. Dodatkowymi ‚atutami’ Polski jest zbliżająca się kadencja polskiej prezydencji w UE, dobre wyniki naszej gospodarki, czy może nawet odkryte w Polsce złoża łupków gazonośnych które mogą być konkurencją dla Gazpromu. Polacy chcieliby usłyszeć od Rosji zapewnienie o bezpieczeństwie – może na kształt porozumienia między Polską a USA, wyjaśnienie kwestii spornych np; odtajnienie archiwów oraz pozytywne dla nas rozwiązanie kwestii dostaw rosyjskiego gazu i budowy gazociągów. Czy jest możliwy jakiś układ bądź porozumienie? Póki co wydaje się to niestety skrajnie trudne do wyobrażenia.

Kwestia zbrodni Katyńskiej będąca kością niezgody w relacjach między Polską a Rosją ma szansę, jak nigdy w historii III Rzeczypospolitej, zostać doprowadzona do końca. Rosyjski rząd, który musiał zdawać sobie sprawę z bliższej bądź dalszej konieczności wyjaśnienia kwestii Katyńskiej, wreszcie może to zrobić bez wielkich strat poparcia opinii publicznej. Rosjanie, co da się zauważyć w mediach, nie przechodzą obojętnie wobec przerażającej symboliki jaką jest śmierć Polskiej Pary Prezydenckiej wraz z delegacją w drodze na obchody 70 rocznicy zbrodni Katyńskiej. Można mieć nadzieję że głośnio zabrzmią słowa ostatniego przemówienia Lecha Kaczyńskiego: „Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając”. Polski rząd powinien spróbować przekuć tą tragedię na zwycięstwo, jakim byłoby wyjaśnienie kolejnych trudnych spraw między naszymi narodami, a już na pewno rozstrzelania polskich oficerów z rozkazu Stalina.

Jesteśmy świadkami nieprawdopodobnych wręcz w skali świata gestów i działań ze strony Rosji – odezwa do narodu Polskiego prezydenta Federacji Rosyjskiej w państwowej telewizji, nadzwyczajna komisja pod przywództwem drugiej jeśli nie pierwszej osobie w Federacji Rosyjskiej, Władimira Putina, czy emisja „Katynia” Andrzeja Wajdy w państwowej telewizji w godzinach najwyższej oglądalności. Nie sposób zignorować sprawności i szybkości działań władz Federacji. Oczywiście budzi to ciepłe uczucia wśród Polaków, a również Rosjanie nie patrzą wrogo na Polszę. Pokuszę się o stwierdzenie że darzymy siebie najżyczliwszymi uczuciami od co najmniej kilkuset lat.

Opinia publiczna, co da się zauważyć nawet po kilku dniach nadal jest poruszona, a temat katastrofy w Smoleńsku jest ciągle na pierwszych stronach gazet całego świata. Rosyjskie media kontrolowane przez Kreml wyczerpująco informowały na temat związany z katastrofą bez żadnych przekłamań czy nieścisłości co może tylko cieszyć. Większa część świata dowiedziała się o tym, co stało się w katyńskim lesie w 1940 roku. Niestety, nie należy pokładać nadziei w tym, że będzie mieć to jakiś długofalowy skutek. Polskie społeczeństwo w obliczu tego typu tragedii łączy się w bólu oraz pokazuje swoje najlepsze cechy. Nie można także nic zarzucić polskim mediom które stanęły na wysokości zadania i rzetelnie relacjonowały wszystkie wydarzenia. Chcąc nie chcąc polsko-rosyjsko historia stała się na tych kilka dni tematem numer jeden dla świata.

Na tle historii relacji z Rosją to wzorowe zachowanie wzbudza podejrzliwość. Czy słusznie? Raczej nie, po ostatniej złej prasie na świecie, patrz interwencje w Gruzji czy na Kaukazie, rządowi Rosji przydała się taka okazja do ‚wybielenia’, poprawy własnego wizerunku, tym bardziej, że oczy społeczności międzynarodowej są zwrócone w kierunku Smoleńska. Dodatkowym atutem, prócz zgarnięcia uwagi mediów z całego świata, jest polepszenie stosunków z państwem Polskim do niedawna jednym z liderów frakcji sceptycznej wobec Federacji Rosyjskiej w Unii.

Piotr Durlej