Tajlandia: będzie chaos, zapowiadają Czerwone Koszule

Konflikt wewnętrzny w Tajlandii może wkrótce wkroczyć w decydującą fazę. Liderzy antyrządowego ruchu Czerwonych Koszul twierdzą, że władze planują prowokację wymierzoną w ich pokojowe dotychczas demonstracje.

Czy Tajlandię czeka eskalacja konfliktu wokół jej byłego premiera,  Thaksina Shinawatry? (Zdjęcie: M. Chodonik)
Czy Tajlandię czeka eskalacja konfliktu wokół jej byłego premiera, Thaksina Shinawatry? (Zdjęcie: M. Chodownik)

Dziś Jatuporn Prompan, lider antyrządowego ruchu UDD, udzielił wywiadu międzynarodowym mediom, w której zapowiedział ostra walkę Czerwonych Koszul podczas jutrzejszych manifestacji.

W dzisiejszym przemówieniu na moście Phan Fa w centrum Bangkoku, Jatuporn Prompan zapowiedział operacje sil zbrojnych podczas jutrzejszych manifestacji. Według niego 100 policjantów i żołnierzy jest przygotowanych do prowokacji, która ma się wydarzyć, kiedy przez Bangkok będzie przejeżdżała kaskada moto-taksówek.

Jatuporn Prompan, powiedział także, ze został poinformowany, ze Ministerstwo Spraw wewnętrznych, zamierza zmobilizować „niebieskie koszule”, które również maja „wejść” w manifestujący tłum Czerwonych, by dokonać prowokacji.

„Zorganizowaliśmy ochronę złożoną z 3 tys. osób, która jutro będzie towarzyszyć manifestantom” powiedział.

Jatuporn Prompan dodał, ze spodziewał się akcji ze strony Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Dodał także, ze mieszkańcy Bangkoku poinformowali UDD (partia prodemokratyczna), o tym, ze armia namawiała ich do zorganizowania sabotaż i konfliktu z protestującymi Czerwonymi Koszulami, by „dowieść swojej lojalności i miłości dla Króla”.

Ostatnia informacja dotyczyła rządu i obecnego premiera Tajlandii, który, jak powiedzial Jatuporn Prompan, boi się zamieszek i który nie spodziewał się, ze Czerwoni będą protestować tak długo.

„Dziś rano Abhisit powiedzial, ze jest gotowy negocjować. My tez jestesmy otwarci na rozmowy, ale tylko wtedy, kiedy wyrazi chęć rozpisania paramentu i zorganizowania nowych wyborów. Jeśli tego nie zrobi, będziemy dalej protestować.”

Zaraz po spotkaniu Veera Musikhapong, inny czołowy lider UDD, pokazał mediom wiadomość tekstowa, jaka otrzymał od byłego premiera Thaksina: „Jestem w Dubaju. Jeżeli słyszysz informacje o tym, ze nie mnie nie wpuszczono – to kłamstwa.” Shinawatra dodał także, ze dziękuje wszystkim za walkę o demokracje i nagłośnienie sprawy w mediach.

Magdalena Chodownik, Bangkok, Tajlandia