Świat A.D. 2010 w oczach Ameryki

Jak informuje moja specjalna księgarska wyszukiwarka od początku stycznia do 29 marca 2010 roku w Stanach Zjednoczonych wydano około 420 książek na temat stosunków międzynarodowych. Blisko pięć pozycji na jeden dzień. Rzeczywista liczba jest zapewne większa, ponieważ nie zawsze wydawca decyduje się opatrzyć książkę np. z zakresu socjologii tagiem international relations, mimo że temat często pod ową kategorię podpada. Tak czy siak, mimo najszczerszych chęci obserwator polityki światowej wszystkich pozycji przeczytać nie da rady. Co robić, aby jakoś to ogarnąć? Czytać eseje analizujące zawarte w książkach idee.

Dla polskiego czytelnika może to być tym bardziej interesujące ze względu na trudność w dostępie do najnowszych amerykańskich publikacji. Być na bieżąco z literaturą zagraniczną oznacza lepsze rozeznanie w aktualnym stanie ducha i umysłu danego kraju, ale też pozwala skonfrontować własne poglądy z argumentami na te same sprawy krążącymi po drugiej stronie świata. Poniższa lista przedstawia eseje, które omawiają najnowsze książki wydane w Stanach Zjednoczonych w trzech tematach: ekonomia, Chiny, oraz upadek komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej. To się dziś pisze i czyta w Ameryce:

1. Shaking the Invisible Hand – trudno o lepszego recenzenta książek o stanie ekonomicznego porządku świata niż Liaquat Ahamed. Autor obsypanej nagrodami książki Lords of Finance: The Bankers Who Broke the World bierze na ruszt pieć pozycji, w tym najnowszą publikację Josepha Stiglitza. Jak zauważa Ahamed większość dotychczasowych analiz światowego kryzysu finansowego napisali dziennikarze biznesowi, którzy próbowali udokumentować wydarzenia. Teraz nadeszła druga fala: za pogłębioną ocenę przyczyn i skutków kryzysu zabrali się najpoważniejsi ekonomiści.

2. Sinomania – esej pochodzi w London Review of Books, ale omawiane książki dobrze się mają również po drugiej stronie Atlantyku. Wielkie Chiny zajmują coraz więcej miejsca w zafascynowanych wszelką wielkością umysłach Amerykanów. Ostatnimi czasy na rynku wydawniczym nastąpił prawdziwy wysyp analiz dotyczących Państwa Środka. Tutejszy Newsweek ogłosił kilka tygodni temu w jednym z artykułów, że żyjemy w coraz bardziej chińskim świecie. Jak wynika jednak z prezentowanych w eseju publikacji Chiny mają jeszcze przed sobą długą drogę do wykształcenia swojej nowej tożsamości.

3. The Suicide of the East? – z racji dwudziestej rocznicy przemian we wschodniej Europie na półkach w Stanach Zjednoczonych ukazało się sporo pozycji przypominających temten okres. Nie we wszystkich i nie zawsze głównymi bohaterami są Polacy, ani też wcale nie nasze wybory z czwartego czerwca traktowane są jako główne symboliczne wydarzenie. W konkurencji przedmiotów nasz okrągły stół przegrał rywalizację z murem berlińskim. Polski marketing międzynarodowy nie jest naszą silną stroną. Jak wydarzenia, w których wielu z nas brało udział wyglądają z daleka?

Eseje nie są krótkie, ale na pewno nie tak długie jak wszystkie książki, o których się z nich dowiadujemy. Ciekawych idei sporo. W sam raz na trzy wieczory w tygodniu spokojnej zadumy nad światem. Miłej lektury!

Jan Barańczak