Korea Północna: raj na Ziemi

Północnokoreański plakat propagandowy (Źródło: http://villageofjoy.com/)
Północnokoreański plakat propagandowy (Źródło: http://villageofjoy.com/)

Czy wyobrażacie sobie państwo, gdzie za „nielegalne” używanie telefonu komórkowego zabija się ludzi? Gdzie posiadanie zapasów to spekulacja, za którą grozić może kara śmierci? Gdzie drogi mają kilka pasów, ale brakuje aut? Gdzie z głodu umierają tysiące ludzi? Gdzie przeciętny człowiek głoduje i żeby przetrwać jeść musi trawę, a nawet błoto? Gdzie do obozu „reedukacyjnego” trafić można nawet za posiadanie w rodzinie kogoś „niepewnego”? Gdzie żywnościowa pomoc ONZ trafia do armii albo na czarny rynek, gdzie można ją drożej sprzedać? Gdzie dzieci lądujące w „sierocińcach” zostają pozbawione nie tylko rodziny, ale również dostają racje żywnościowe, a po ucieczce pozostaje im tylko żebranie? Gdzie państwo posiada fabryki, w której produkuje się amfetaminę o czystości 99%, a mak uprawia na najbardziej żyznych glebach? Gdzie wysłanym za granicę robotnikom, zabiera się praktycznie całą pensję?

Gdzie ludzie są na tyle zindoktrynowani, iż uważają – mimo to – Koreę Północną za kraj na ziemi, a winni są wszyscy, oprócz rządzącej kliki z Kim Dzong Ilem na czele. Prawdziwa bieda zaś dopiero jest, u ich braci, w Korei Południowej.

Zobaczmy np. co – według jego byłego kucharza, Fujimoto – zjadł Umiłowany Przywódca 26 marca 2001. Mieszkańcy KRL-D są przekonani, iż tak jak oni, jada głównie kaszę kukurydzianą, „cierpi” i głód również dotyczy jego osoby.

Dzień rozpoczął od sałatki z ziemniaków, bo zdrowa. Następnie – jak każdy mieszkaniec Korei Północnej – przekąsił płetwy rekina w mleku kokosowym. To jednak Kimowi nie wystarcza, więc dalej je smażone grzyby z pulpetami rybnymi, szaszłyk wołowy i potrawkę z żółwia rzecznego. Po tych przekąskach, można zjeść potrawkę z krabów, sushi oraz poprawić zdrową zupą z pędów soi. Po tym wszystkim zostaje pożywna kolacja – pieczona słodka kapusta, pasta paprykowa i czarna herbata. Jakby chciał się napić – w swojej piwnicy ma 10 tysięcy trunków. Bez problemu mógłby zorganizować tzw. melanż ostateczny.

…. a teraz przenosimy się do Parlamentu Europejskiego, gdzie socjaliści byli bardzo oburzeni faktem, iż w rezolucji potępiającej totalitaryzm, odważono się wpisać komunizm.

Większość z powyższych danych pochodzi z książki Juliette Morillot oraz Doriana Malovica „Uchodźcy z Korei Północnej. Relacje świadków”. Autorzy rozmawiają z uciekinierami z KRL-D, pokazując, jak naprawdę wygląda życie w tym państwie. Demonstrując piekło, obalają tez część medialnych mitów na temat tego kraju. Gorąco zachęcam do lektury.

Patryk Gorgol