Zarys reformy systemu opieki zdrowotnej w USA

Military Health System/ Federal Employees Health Benefits Program

Zarówno pracownicy rządu federalnego, wojskowi oraz ich rodziny i weterani korzystają z federalnych programów zapewniających opiekę medyczną. W przypadku pracowników federalnych są to podobne do Medicare programy ubezpieczeniowe, w których jednak pracownik musi wpłacać część swoich składek. Całosć planów dla rozmaitych agend rządu federalnego zgrupowana jest pod ogólnym parasolem Federal Employees Health Benefits Program (FEHB). Również członkowie Kongresu USA są uprawnieni do korzystania z tego programu.

W przypadku programów wojskowych oraz przeznaczonych dla weteranów, rząd federalny (Departament Obrony i Departament ds. Weteranów) nie tylko zapewnia pokrycie kosztów leczenia, ale także prowadzi szpitale, centra leczenia i rehabilitacji dla objętych tymi programami osób. Jest to jedyny obszar w 100% federalnej opieki medycznej w USA. Programy militarne obejmują około 9.5 miliona osób.

Reforma zdrowotna w USA 2009/2010

Amerykański system zdrowotno-ubezpieczeniowy jest nie tylko skomplikowany, ale tez generuje spore starty oraz Jak wynika z szacunków świeżego raportu przygotowanego przez Thompson-Reuters, około 800 miliardów dolarów rocznie marnuje się w USA w związku z wydatkami na opiekę zdrowotną. USA lokują się na 38 miejscu na świecie jeśli chodzi o średnią długość życia wedle raportu WHO na 2009 r. mimo gigantycznych wydatków na opiekę zdrowotną.

Nie ma jak do tej pory jednej ustawy reformującej służbę zdrowia w Kongresie.Od czasu zaprzysiężenia prezydenta Obamy w styczniu, po miesiącach sporów w Partii Demokratycznej i walk o każde słowo w komisjach Izby i Senatu, zarówno Izba jak i Senat przegłosowały swoje wersje ustawy. Jej wspólne punkty to:

• Głęboka regulacja działalności firm ubezpieczeniowych czyli np. prawne zakazanie praktyk polegających na odmawianiu ubezpieczenia ze względu na wcześniejsze choroby czy urazy albo skokowego zwiększania przez firmy ubezpieczeniowe kosztów ubezpieczenia przy wykryciu choroby.

• Wprowadzenie obowiązku ubezpieczenia się (individual mandate) dla osób które nie kwalifikują się do określonych programów rządowych (Medicaid, Medicare itd.) Ten pomysł w czasie kampanii krytykował Obama a popierala Hillary Clinton.

• Wprowadzenie jednolitego rynku ubezpieczeń (Health Insurance Exchange) na poziomie stanowym (albo krajowym w reformie przegłosowanej przez Izbę Reprezentantów), przeznaczonego na początku dla ludzi którzy wykupują ubezpieczenia indywidualnie.

• Redukcja zbędnych wydatków na Medicare i inne cięcia wydatków, zmiany w Medicare Part D

• Standaryzacja ubezpieczeń pracowniczych, większe podatki dla pracodawców którzy nie zapewniają swoim pracownikom ubezpieczenia.

• Rozszerzenie zakresu osób uprawnionych do korzystania z programu Medicaid.

• Subsydia (o dość ograniczonym zakresie) dla osób które nie kwalifikują się do żadnego z planów rządowych, ale jednocześnie nie są do końca w stanie samodzielnie wykupywać ubezpieczenia.

Nie jest jeszcze pewne czy w ostatecznej wersji reformy znajdzie się tzw. opcja rządowa (public option) czyli stworzenie rządowej „firmy ubezpieczeniowej” (stanowej lub federalnej) która ma konkurować z prywatnymi ubezpieczycielami. Kwestia ta od miesięcy wywołuje wiele kontrowersji, i jest uznawana przez Republikanów za początek rządowego przejęcie służby zdrowia. Tymczasem lewica uważa public option za jedyną metodę wprowadzenia rzeczywistej konkurencji na rynku i przez to zmniejszenie cen ubezpieczeń (w wielu stanach działają tylko 1-2 firmy ubezpieczeniowe). Public option znajduje się w wersji ustawy przyjętej przez Izbę Reprezentantów, w wersji senackiej jej nie ma. W styczniu 2010, w czasie międzyizbowych negocjacji (conference) ma powstać jednolita wersja ustawy, która później zostanie poddana pod głosowanie w Senacie i Izbie Reprezentnatów. Uważa się że naciski konserwatywnych Demokratów w Senacie spowodują że, public option raczej nie wejdzie w skład finalnej reformy.

Reforma ma – wedle ocen Kongresowego Biura Budżetowego – kosztować około 850 miliardów dolarów w ciągu 10 lat, w założeniu ma w tym czasie zredukować deficyt o około 100 miliardów. Ostateczne szacunki staną się możliwe gdy powstanie finalna wersja legislacji. Redukcja deficytu ma zostać osiągnięta poprzez kombinacje cięć w wydatkach, oraz wprowadzenie nowych podatków – obejmujących m.in. niektóre programy ubezpieczeniowe czy też pracodawców (w pewnych szczególnych okolicznościach) Całość reformy wejdzie w życie w 2014 r. jej poszczególne elementy będą uruchamiane od 2010 roku.

Podsumowanie

Program Apollo kosztował w przeliczeniu na dzisiejsze dolary około 135 miliardów $ Obama w ciągu swojego urzędowania być może nie wyśle człowieka z powrotem na Księżyc. Ale reforma, jeśli tylko wejdzie w życie, też zapewni jego administracji miejsce w historii.

Piszę “jeśli tylko wejdzie w życie” z prostego powodu. 19 stycznia odbędą się wybory uzupełniające do Senatu USA w stanie Massachusetts. Jeśli Scott Brown, kandydat Republikanów wygra – co wedle sondaży jest możliwe –  szanse na to że w finalnym głosowaniu Demokraci znajdą 60 potrzebnych do przełamania nieuniknionej obstrukcji (filibustera) GOP są minimalne. Ironia  całej sytuacji polega na tym, że wybory te organizowane są by zapełnić miejsce w Senacie po zmarłym w 2009 r. senatorze Kennyedym który całe swoje życie jako legislator poświęcił walce o kompleksową reformę zdrowotną.

Michał Kolanko