Reforma Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego z Azją w tle

china_yuan_bm_vermi_587137gLiczą sobie ponad 60 lat, ale wcale nie szykują się do emerytury bądź opuszczenia tego świata. Są wyjątkowe i zbyt ważne, aby na to pozwolić. Obecnie trwa debata dotycząca reform, które powinny przejść, by dostosować się do wymogów stawianych przez XXI wiek. Bank Światowy (BŚ) i Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) istnieją od 1946 roku, a teraz szykują się do czegoś więcej niż powierzchownego liftingu.

Niniejszy wpis jest w pewnym sensie kontynuacją artykułu z dn. 25 października br. pt. Integracja w Azji. Europejski wzór, więc zachęcam do jego lektury, aby lepiej zrozumieć argumenty dotyczące państw azjatyckich, które pojawią się poniżej.

Bank i Fundusz powstały na konferencji w Bretton Woods, której zadaniem było stworzenie postwojennego systemu finansowego oraz odbudowa zniszczonych wojną gospodarek większości państw świata. Powiązania pomiędzy BŚ a MFW sprawiły, że określa się je często mianem siostrzanych instytucji. Jednak już po zakończeniu konferencji ustanawiającej BŚ i MFW wielu jej uczestników twierdziło, że z powodu braku czasu przyjęto wadliwą strukturę zarządzania Bankiem Światowym. Skopiowano praktycznie odpowiednie postanowienia dotyczące zarządzania Funduszem, co z powodu odmiennej roli obu instytucji nie było korzystne.

grafikaPowiązanie tzw. kwot, czyli ilości posiadanych przez dane państwo głosów, pomiędzy MFW a BŚ petryfikuje historyczną przewagę Zachodu, która od momentu powołania BŚ i MFW do życia znacznie się zmniejszyła. Przykładem niech będzie prawo Stanów Zjednoczonych, Japonii, Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii do nominowania po jednym dyrektorze zarządzającym, podczas gdy pozostałe kraje (w odpowiednich grupach) wskazują 19 dyrektorów Zarządu Banku (i Funduszu). Siostry posiadają także wspólną instytucję w postaci Development Committee, który doradza zarządom Banku i Funduszu. W skład Komitetu wchodzą reprezentanci wszystkich państw członkowskich BŚ i MFW, obecnie 186.

grafikaŻeby nie ugrząźć w nudnych szczegółach organizacyjnych jeszcze tylko kilka słów o głównych zadaniach BŚ i MFW. Bank zajmuje się wspieraniem rozwoju gospodarczego, kredytuje państwa średnio- i niskorozwinięte, finansuje rozmaite projekty gospodarcze etc. Natomiast główną rolą Funduszu jest promowanie i dbanie o stabilność wymiany walutowej oraz udzielanie pomocy państwom, które znajdą się w trudnej sytuacji finansowej (jak np. Węgrom czy Ukrainie w ostatnich miesiącach). Obie instytucje są często krytykowane za dołączanie do swojego wsparcia warunków politycznych, głównie żądań przeprowadzenia reform i zmian we wskazanym kierunku. Z drugiej strony, w szczególności MFW, po udzieleniu pożyczki nie ma już żadnych narzędzi nacisku na dany kraj, aby wywiązał się z podjętych zobowiązań. Takie państwo może ponownie liczyć na wsparcie, jeśli zachodzi taka konieczność. W końcu zadaniem Funduszu jest zapobiegać katastrofie finansowej państwa, nie pouczać i wychowywać miejscowych polityków.

Jako sześćdziesięciolatki, BŚ oraz MFW wymagają zmian dostosowujących je do nowej rzeczywistości. Odejście od postwojennego układu sił oraz reforma zarządzania są niezbędne, aby Bank i Fundusz mogły w dalszym ciągu odgrywać istotną rolę w XXI wieku. Będąc świeżo po lekturze jeszcze „ciepłego” raportu Wysokiej Komisji ds. Modernizacji Zarządzania Bankiem Światowym chciałbym podzielić się zawartymi w raporcie rekomendacjami oraz własnymi przemyśleniami dotyczącymi reformy BŚ oraz MFW (w mniejszym zakresie).

Powołana przez szefa BŚ, Amerykanina Roberta Zoellicka, komisja pod przewodnictwem b. prezydenta Meksyku Ernesto Zedillo przygotowała pięć ogólnych rekomendacji. Oto one:

  • Rekomendacja 1: Poprawić głosowanie oraz uczestnictwo
  • Rekomendacja 2: Zrestrukturyzować organy zarządzające BŚ
  • Rekomendacja 3: Zreformować wybór kierownictwa
  • Rekomendacja 4: Wzmocnić odpowiedzialność kierownictwa
  • Rekomendacja 5: Wzmocnić zasoby (finansowe – przyp. PW)

Z racji objętościowych nie ma szans na dogłębną analizę powyższych rekomendacji, stąd dokonam skrótowego przedstawienia najważniejszych, moim zdaniem, postulatów twórców raportu, a zainteresowanych odsyłam do dokumentu [PDF].

Rekomendacja pierwsza opiera się o koncepcję sprawiedliwego, uczciwego podziału głosów pomiędzy członków instytucji. Podział powinien odzwierciedlać możliwości oraz chęć ponoszenia odpowiedzialności za ryzyko oraz zapewnienia odpowiednich środków przez państwa członkowskie. Po drugie, podział głosów powinien zapewnić podejmowane decyzje będą w odpowiednim stopniu uwzględniać interesy poszczególnych państw, bez nieuzasadnionych przechyłów na korzyść jednych kosztem drugich. Pojawia się tutaj także propozycja zerwania z powiązaniem głosów pomiędzy BŚ a MFW.

Nawiązaniem do rekomendacji drugiej, tj. restrukturyzacji organów zarządzających BŚ, zawartym jeszcze w pierwszej rekomendacji jest wezwanie do zmniejszenia liczby członków Zarządu z 25 do 20 (możliwe do osiągnięcia przy redukcji stanowisk zajmowanych przez dyrektorów z Europy do nie mniej niż 4 – obecnie 8 lub 9) i zapewnienia tym samym większości w Zarządzie krajom rozwijającym się. Co więcej, cały zarząd powinien być wybieralny według tych samych zasad, tj. w tzw. okręgach wyborczych (obecnie pięć państw ma prawo do mianowania po jednym dyrektorze samodzielnie, o czym powyżej), których „siłę głosu” (wynikającą z wkładów finansowych) należy wyrównać.

Rozmaite zmiany dotyczące zarządzania w Banku Światowym dotyczą głównie bardziej jasnego podziału kompetencji, zwiększenia odpowiedzialności poszczególnych organów i ich członków, uporządkowania i usprawnienia wewnętrznej kontroli oraz rozdziału funkcji bądź transferu kompetencji celem uniknięcia konfliktu interesów. Spostrzeżenia autorów raportu w dużej mierze przypominają rekomendacje kodeksów dobrych praktyk w biznesie (corporate governance codes).

Reforma wyboru kierownictwa BŚ (a trzeba wiedzieć, że pod szyldem Banku Światowego kryje się pięć instytucji, m.in. Międzynarodowy Bank Odbudowy i Rozwoju [IBRD], Międzynarodowa Korporacja Finansowa [IFC] oraz Agencja Wielostronnych Gwarancji Inwestycji [MIGA]) dotyczy w szczególności porzucenia tradycyjnego sposobu obsadzania najważniejszych stanowisk, w tym prezydenta BŚ i postawienia na kwalifikacje. Historycznie szefem Banku Światowego jest Amerykanin, zaś Międzynarodowego Funduszu Walutowego – Europejczyk. Stanowiska szefów wskazanych powyżej agencji-części BŚ obejmują, także z klucza narodowościowego, m.in. Japończycy.

Propozycja komisji Zedillo zakłada konkurs kwalifikacji osobistych kandydatów kosztem narodowościowego klucza. Aby zrozumieć przełomowość tej propozycji wystarczy przypomnieć, że dotychczasowa praktyka ma ponad sześćdziesięcioletnią tradycję. Jest ona jednak coraz większą osobliwością w czasach, gdy coraz istotniejszą rolę w światowej gospodarce zaczynają odgrywać kraje azjatyckie. Nietrudno wyobrazić sobie, że stanowisko szefa BŚ bądź MFW przypada w udziale Chińczykowi, Hindusowi czy reprezentantowi Arabii Saudyjskiej. O ile prestiżowo Zachód oddaje pole i ustępuje, to politycznie i gospodarczo zyskuje, zwiększając zaangażowanie gospodarek wschodzących w dwie bardzo istotne instytucje międzynarodowe.

Rekomendacja czwarta dotyczy wprowadzenia systemu oceny funkcjonowania kierownictwa BŚ, z jasnymi kryteriami oraz zachętami dla liderów, aby skutecznie pełnili swoje obowiązki. Trochę biznesowych nawiązań w tej politycznej instytucji nie zaszkodzi. Autorzy raportu zwracają także uwagę na rolę BŚ jako ważnego przystanku w karierze urzędniczej dla pracowników administracji państw rozwijających się. Ostatnia rekomendacja dotyczy zwiększenia zasobów finansowych Banku, gdyż istnieją obawy, że po ogromnych wydatkach związanych z obecnym kryzysem, po 2012 roku będzie musiał istotnie ograniczyć swoją działalność kredytową oraz wspieranie projektów.

Zedillo i jego partnerzy, m.in. szef chińskiego banku centralnego oraz były szef brazylijskiego banku centralnego zwrócili również uwagę na problem z przygotowaniem strategii w Banku Światowym. Nie bardzo wiadomo, kto powinien się tym zajmować a kto sprawdzać efekty wdrożonych strategii. Obecnie jest to proces zbyt bieżący i polityczny. Bank nie powinien także jednoznacznie promować określonych metod czy ideologii, co jest przytykiem do liberalnej twarzy tez instytucji. Autorzy raportu podkreślają, że nie ma jednego wzorca skutecznego dla wszystkich. Proponują także, aby dyrektorzy zarządzający otrzymali status ministrów, co podniesie ich prestiż i znaczenie.

Podobne reformy, dostosowane do specyfiki tej instytucji, powinny dotyczyć także MFW. Konieczne jest zwiększenie siły głosu państw azjatyckich, które nie tylko dynamicznie się rozwijają i zgromadziły pokaźne rezerwy walutowe, posiadając kapitał poszukiwany w kryzysie przez Zachód, ale oparły się spowolnieniu gospodarczemu i wiele wskazuje na to, że będą motorem napędowym światowej gospodarki w najbliższych dekadach. Wiele problemów wymaga szerokiej współpracy, a BŚ i MFW udowodniły wielokrotnie swoją skuteczność. Zawsze trudno rozstać się z starodawnymi przywilejami i rezygnować z uprzywilejowanej pozycji, ale jeśli popierało się globalizację, trzeba zaakceptować jej konsekwencje.