Rosja korupcją stoi

rosja_korupcjaObok alkoholu i narkotyków, kolejną chorobą, która toczy cielsko rosyjskiego niedźwiedzia jest wszechobecna korupcja. Prezydent Miedwiediew twierdzi, że kluczem do rozwiązania problemu jest przewartościowanie percepcji tego zjawiska. Problem polega na tym, że korupcja istnieje na każdym szczeblu władzy, poczynając od otoczenia Kremla a kończąc na najniższych stopniach administracji lokalnych. Kwestię leczenia choroby wypadało by zacząć od głowy, jednak to właśnie tam przybiera ona najgorsze oblicze a wiele symptomów wskazuje na to, że jest to choroba nieuleczalna.

Korupcja jest zjawiskiem które trudno jednoznaczne i dokładnie zmierzyć, niemniej jednak istnieją narzędzia pozwalające ją zdefiniować a także określić przybliżoną przestrzeń społeczną w której występuje. Jedną z najbardziej znanych instytucji, która zajmuje się walką z tym zjawiskiem jest Transparency International. Według danych organizacji, Rosja znajduje się na 147 miejscu, na 180 możliwych. Listę zamyka Somalia, natomiast dla porównania Polska plasuje się na miejscu 58 tuż przed Turcją. W swoich zestawieniach Transparency International używa współczynnika CPI (corruption perception index) który jest liczbą od 1 do 10, gdzie 1 oznacza tragedię, natomiast 10 – wynik doskonały. Nawiasem mówiąc nikt jeszcze dziesiątki nie osiągnął, w zestawieniu za rok 2008 najbliżej była Dania, Nowa Zelandia, i Szwecja, wszystkie z wynikiem 9,3. W przypadku Rosji CPI wyniósł 2,1 dla porównania Polska otrzymała aż 4,6 punktu.

Walka z korupcją była jedną z obietnic przedwyborczych, które obecny prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew złożył przed objęciem swego fotela. Prezydent powiedział, że„musimy stworzyć bodziec do zachowań zgodnych z prawem poprzez wprowadzenie odpowiednich regulacji, użycie mediów, poprzez współprace różnych instytucji. Korupcja musi być nie tylko nielegalna, musi stać się czymś niewłaściwym. To będzie najtrudniejsze do osiągnięcia”. Miedwiediew doskonale wie, że rozwiązaniem problemu nie jest karanie możliwie największej liczby ludzi, lecz zmiana sposobu postrzegania samego zjawiska przez społeczeństwo.

Jedną z nowości, które zaproponował prezydent było upublicznienie dochodów najważniejszych osób w państwie, pełniących funkcje publiczne. Praktyka stosowana szeroko na zachodzie, również w Polsce. Z zestawień za rok 2008 możemy dowiedzieć się, że premier Putin zarobił 140,700 $, natomiast prezydent Miedwiediew jedyne 123,900 $. Mylą się ci którzy uważają, że są to najwyższe dochody wśród dostojników państwowych. Przykładem może być minister zasobów naturalnych, pan Trutniew, który w roku 2008 zarobił 90 (sic!) razy więcej niż sam prezydent. Nie chodzi tutaj o rozbieżności w nominalnych urzędowych pensjach, minister po prostu sprzedał akcje sieci supermarketów których właścicielem został podczas pełnienia funkcji gubernatora w okręgu Permskim.

Większa część rosyjskiego społeczeństwa, blisko 60% jest zadnia że walka z korupcją jest po prostu niemożliwa z uwagi na skalę tego zjawiska w obrębie szeroko pojętej administracji. 44% Rosjan twierdzi, że powodem dla którego korupcja jest tak powszechna, jest zachłanność i brak wzorców moralnych wśród różnego rodzaju urzędników, oficjeli, również służb mundurowych.
Blisko połowa społeczeństwa twierdzi, że gdyby nie korupcja, przeciętnemu obywatelowi dużo łatwiej było by dostać się do urzędnika z realną szansą na pozytywne załatwienie sprawy.

Korupcja jest również zmorom w sektorze zbrojeniowym. Jak wynika ze spraw które udało się doprowadzić przed wymiar sprawiedliwości, sektor zbrojeniowy stracił w pierwszych kilku miesiącach roku 2008 blisko 80 mln $. Specjaliści biorący udział w śledztwie twierdzą, że za ta kwotę można by zakupić około 30 nowych modeli czołgu t-90. Ponadto wskazują, że w porównaniu z rokiem 2007 liczba spraw sądowych w tym sektorze wzrosła o 30%.

Przykładem korupcji w zbrojeniówce może być głośna sprawa z lutego bieżącego roku, kiedy kilku oficerów rosyjskiej marynarki wojennej wraz z grupą „biznesmenów” próbowało przeszmuglować ok 200 bomb lotniczych oraz 30 rakiet przeznaczonych do zwalczania łodzi podwodnych. Wartość rynkowa tego uzbrojenia wyniosła blisko 18mln $, sam towar miał zostać przerzucony do Tadżykistanu, stamtąd do końcowego klienta w Chinach. Zamieszani w sprawę, próbowali sfałszować dokumentację tak aby ta wskazywała, że transportowana jest zużyta amunicja. Biorąc pod uwagę fakt, iż przypadek ten nie jest odosobniony, problem jest bardzo poważny. Tu już nie chodzi o drobną łapówkę dla urzędnika, w tym przypadku w grę wchodzi bezpieczeństwo narodowe, dlatego podobne przykłady powinny być karane przykładnie surowo.

Największy procent skazanych za korupcje w roku 2008 notowano wśród służb mundurowych.
31% skazanych stanowili pracownicy podlegli ministerstwu spraw wewnętrznych, głównie policjanci. Na służbę zdrowia przypadło 20%, nauczyciele stanowili 12%, 9% to pracownicy urzędów, natomiast 2,5 % to skazani za przyjmowanie łapówek w więziennictwie. Pozostałe przypadki korupcji miały miejsce głównie w sektorze usług. We wspomnianej grupie, tzw. łapówka była zwykle stosunkowo niewielką kwotą, ze średnia wynoszącą ok 1000$. Jedynie w 25% przypadków, osoby odpowiedzialne zostały skazane  wyrokami wiezienia. Reszta natomiast otrzymała wyroki w zawieszeniu. Według oficjalnych raportów, wydanych przez biuro prokuratora generalnego, ilość spraw związanych z łamaniem prawa antykorupcyjnego w porównaniu z rokiem 2007 uległa podwojeniu.

Zjawisko korupcji jest jednym z wielu czynników które oddziałują negatywnie na ogólną kondycję państwa. W przypadku Rosji, obecna jej skala wpływa fatalnie na niezdrową, opartą głównie na eksporcie surowców gospodarkę. Prezydent Miedwiediew ma ambitny plan wyeliminowania tego zjawiska, problem polega na tym że łapówkarstwo stało się nieodłącznym elementem rosyjskiej rzeczywistości. Można śmiało powiedzieć, że tzw „dawanie w łapę” jest integralną częścią mentalności naszych wschodnich sąsiadów a tradycja przekupowania sięga kilka wieków wstecz. Dlatego problemu walki z korupcją nie da się rozwiązać w przeciągu nawet dwóch kadencji Miedwiediewa. Zakładając ciągłość woli Kremla do zwalczania tego zjawiska, będzie to proces obliczony nie na lata, lecz na całe dekady, jeśli nie pokolenia.

Tomasz Wojdała – bloger piszący o polityce wewnętrznej i zagranicznej Rosji. Od września 2009 współpracownik portalu PolitykaGlobalna.pl. Koniecznie sprawdźcie jego blog: http://www.rossija.wordpress.com