Rosja: będzie monopol na wódkę?

putin_alkoholW czerwcu poważany magazyn medyczny The Lancet opublikował zatrważający raport na temat rosyjskiego alkoholizmu. Wódka zabija więcej ludzi niż wojna i jest w Rosji największym społecznym zagrożeniem. A do sierpnia sytuacja się nie poprawiła, co zauważyły rosyjskie władze. Dmitrij Miedwiediew przekazał mediom uwagi, które wygłosił na spotkaniu ministrów w Soczi: Alkoholizm jest dla naszego kraju klęską narodową (…) To odwieczny problem, którego nie da się rozwiązać z dnia na dzień.

Wygląda na to, że prezydent ma dobre intencje i ciężko odmówić racji jego pesymistycznemu spojrzeniu na sytuację. Ciekawe były komentarze ze strony minister zdrowia Tatiany Golikowej, która nawiązała do planu pół-prohibicji wprowadzonego w latach 1985-1990 przez Michaiła Gorbaczowa. Na samym zaś końcu notatki Reutersa znalazła się uwaga o możliwości wprowadzenia przez rząd państwowego monopolu na handel wódką – co oczywiście przyniosłoby ogromne zyski.

Nie wspomniano za to nic o dalszych planach kremlowskiej destylarni względem marki Putinka. Jesteśmy absolutnym światowym liderem jeśli chodzi o spożycie alkoholu – powiedziała Golikowa.

Niezależnie od tego, jak oceniamy kampanię anty-alkoholową z lat 1985-1990 i jej błędy, musimy pamiętać, że w jej rezultacie znacznie spadła liczba zgonów, szczególnie wśród mężczyzn, i że w czasie 5 lat ocaliła ona życie miliona ludzi. – dodała pani minister.

Według przeciwników Gorbaczowa jego kampania przyczyniła się raczej do gwałtownego wzrostu nielegalnej produkcji alkoholu słabej jakości.

Rosyjscy urzędnicy oceniają, że od 30 do 50 procent wódki na rosyjskim rynku pochodzi z nielegalnej i nieopodatkowanej produkcji. Zdaniem wielu przedstawicieli władz państwowy monopol na wódkę pomógłby uporządkować i lepiej kontrolować rynek.