Lingwistka FBI: Bin Laden pracował dla USA do 9/11

Była tłumaczka FBI, Sibel Edmonds w wywiadzie radiowym oświadczyła, że Stany Zjednoczone utrzymywały „bliskie stosunki” z Bin Ladenem i Talibami również po upadku Związku Radzieckiego aż do zamachów 11 września 2001r.

“Posiadam informacje o sprawach, o których nasz rząd nas okłamywał. Wiem na przykład, że rzekome zerwanie bliskich stosunków z Bin Ladenem i Talibami to kłamstwo, które bardzo łatwo można dowieść na podstawie informacji utajnionych w mojej sprawie. Utrzymywaliśmy bliskie stosunki z tymi ludźmi i dotyczyły one Azji Środkowej, przez cały czas aż do 11 września 2001r.” – powiedziała Edmonds na antenie radia KTLK z Los Angeles.

Sibel Edmonds (Zdjęcie: Linda Spillers/Getty Images)
Sibel Edmonds (Zdjęcie: Linda Spillers/Getty Images)

Te „bliskie stosunki” znaczyły wykorzystywanie Bin Laden do operacji w Azji Środkowej oraz w zamieszkałym głównie przez Ujgurów rejonie Sinkiang w Chinach. Operacje te polegały na wykorzystywaniu Talibów w ten sam sposób, jaki to miało miejsce podczas wojny sowiecko-afgańskiej, czyli zwalczanie wrogów rękami „pełnomocników”.

Jak twierdzi Edmonds odbywało się to za pomocą Turcji. Celem tych operacji miało być zapewnienie USA kontroli nad ogromnymi złożami gazu i ropy w Środkowej Azji jak i pozyskanie nowych rynków zbytu dla broni i sprzętu wojskowego. Problem polegał jednak na tym, iż USA nie mogły być bezpośrednio zamieszane w te operacje, aby uniknąć: ludowych rewolt w regionie (Uzbekistan, Azerbejdżan, Kazachstan, Turkmenistan) oraz poważnych reperkusji ze strony Chin i Rosji. Rozwiązaniem było wykorzystanie Turcji i odwołanie się do wrażliwości na pan-tureckie ideologie jeszcze z czasów Imperium Otomańskiego. Turcja, będąca członkiem NATO, cieszy się o wiele większym zaufaniem w regionie niż USA. Większość ludności Azji Środkowej ma bardzo zbliżony język, kulturę i dziedzictwo do Turcji. Turcy zaś wykorzystywali Talibów i Al-Kaidę odwołując się do ich marzeń o pan-islamskim kalifacie.

Mimo iż Sibel Edmonds wspomniała o operacjach w rejonie Sinkiang w Chinach, ogranicza swój komentarz na temat obecnej sytuacji tamtejszych Ujgurów do krótkiej uwagi: “our fingerprint is all over it.” Jednakże Eric Margolis, znany dziennikarz i pisarz, specjalista od Azji Środkowej twierdzi, że Ujgurzy w obozach treningowych w Afganistanie byli szkoleni przez Bin Ladena by walczyć z komunistyczną ludnością Chińską w Sinkiang. Miało się to odbywać za wiedzą i wsparciem CIA, na wypadek wojny z Chinami.

O Sibel Edmonds świat usłyszał kiedy to w styczniu 2008r. na pierwszej stronie niedzielnego wydania The Times oświadczyła, że w zamian za łapówki funkcjonariusze rządu USA mieli pozwalać na działalność zagranicznych szpiegów, pranie brudnych pieniędzy i handel materiałami nuklearnymi. W aferę zamieszane być miały tajne służby Pakistanu, mające powiązania z islamskimi radykałami i terrorystami.

Edmonds utrzymuje, że FBI prowadziło od 1996 r. operację kontrwywiadowczą, której celem była Rada Amerykańsko-Turecka (ATC). Organizacja ta, miała na celu promowanie interesów Ankary w Kongresie. Funkcjonariusze FBI podejrzewali, że ATC zdobywa przynajmniej część swych funduszy z handlu narkotykami, a pieniądze te przeznacza także na korumpowanie parlamentarzystów i urzędników administracji. Sibel zapoznała się z treścią nagranych przez FBI rozmów telefonicznych, z których wynikało niezbicie, że amerykańscy dygnitarze w zamian za korzyści materialne przymykają oczy na poczynania tureckich dyplomatów, zdobywających supertajne informacje o amerykańskim programie nuklearnym. Turcy zaś często działają na zlecenie pakistańskich służb specjalnych ISI. Tureccy i pakistańscy agenci następnie urządzają licytację – sprzedają tajemnice Stanów Zjednoczonych temu, kto gotów jest za nie najwięcej zapłacić.

O swoim odkryciu Edmonds najpierw poinformowała przełożonych, a kiedy to nie przyniosło rezultatu, zwróciła się do dwóch agencji Departamentu Sprawiedliwości. W odpowiedzi rozkazano jej poddać się testowi na wykrywaczu kłamstw. Wynik testu nie świadczył, że Edmonds kłamie. Mimo to w marcu 2002r. została zwolniona z FBI. Kiedy adwokat byłej tłumaczki zaczął się domagać wydania dokumentów, które stały się przyczyną zwolnienia, prokurator generalny John Ashcroft zarządził całkowitą blokadę informacji. Potem federalną blokadę informacji ze względu na bezpieczeństwo państwa wprowadził także Departament Sprawiedliwości, przy czym utajniono nie tylko dokumenty FBI, lecz także treści wystąpień Sibel Edmonds przed komisją ds. sprawiedliwości Senatu USA oraz komisją badającą okoliczności zamachów z 11 września 2001r.

Przez pięć lat daremnie próbowała skłonić Kongres do wszczęcia dochodzenia w tej sprawie, nie informując mediów. W listopadzie 2007r. przeczytała jednak raport, z którego wynikało, że jeden z przywódców Al Kaidy, Louai al-Sakka, szkolił w bazie wojskowej w Turcji terrorystów samobójców, późniejszych uczestników zamachów z 11 września 2001r. Wtedy postanowiła zaalarmować opinię publiczną. Po publikacji w Sunday Time tymi rewelacjami zajęły się media na całym świecie – tylko nie w USA. Czy teraz też będzie podobnie?

Wspomnianej audycji z udziałem Sibel Edmonds można posłuchać tutaj.