Ile warta jest córka prezydenta?

chelseac
Na zdjęciu: Chelsea Clinton, córka Billa i Hillary

Uniwersytet Nairobi gościł przed kilkoma dniami Sekretarz Stanu USA Hilary Rodham Clinton. Podczas debaty publicznej z ust dziennikarza CNN Fareeda Zakarii padło pytanie, czy w obliczu kryzysu ekonomicznego, który gnębi Stany Zjednoczone, pani Sekretarz nie rozważyłaby zapomnianej nieco oferty za rękę swojej jedynej córki Chelsea w postaci „pokaźnej” ilości żywego inwentarza.

Wydarzenie to ożywiło na nowo historię Kenijczyka Godwina Kipkemoia Chepkurgora. Były radny Nakaru pisał w liście do Billa Clintona z 2000 roku, że oferuje 40 kóz oraz 20 krów w zamian za rękę dwudziestoletniej wówczas córki prezydenta – Chelsea.

Rozbawiona pytaniem Hilary Clinton odpowiedziała, że „decyzja należy do Chelsea, która jest osobą bardzo niezależną”. Obiecała jednak, że przekaże córce pytanie zadane przez Fareeda Zakarię.

Jak podają kenijskie media Godwin Chepkurgor, obecnie biznesmen, nie próżnował przez ostatnie lata. W 2006 roku ożenił się z koleżanką ze studiów, z którą ma dwójkę dzieci, ale jak sam twierdzi, oświadczyny względem Chelsea Clinton są nadal aktualne. „Kiedy prosiłem o jej rękę, byłem bardzo poważny i nadal ją kocham” – zapewnia Kenijczyk.

Godwin dodał, że jest gotów zwiększyć swoją ofertę. Wyraził też wielkie rozczarowanie, że Sekretarz Stanu nie wzięła ze sobą do Afryki córki. Oferowanie rodzicom wybranki żywego inwentarza za jej rękę jest w Kenii tradycją.

Tymczasem kryzys ekonomiczny w Stanach Zjednoczonych zmierza do szczęśliwego końca, a Kenijczykowi raczej nie uda się wykorzystać zapaści gospodarczej Ameryki do poślubienia córki jednej z najbardziej wpływowych politycznie rodzin w USA. Stany Zjednoczone nie wydają się wszak narzekać na brak trzody. Być może Godwin Chepkurgor powinien napisać list do Baracka Obamy, który ma przecież kenijskie korzenie, z prośbą o stawiennictwo? Żeby się tylko nie okazało, że musi zwiększyć swoją ofertę o bilionową pożyczkę dla przemysłu samochodowego w USA, bo zdesperowany gotów jest podpisać na siebie cyrograf.