Co w Polsce czytać o Ameryce i świecie?

ksiazki_politologiaWchodzę do sieciowej księgarni zajmującej niemal całe najwyższe piętro jednej z galerii handlowych we Wrocławiu. Teatr mój widzę ogromny, wielkie powietrzne przestrzenie, pisał Wyspiański. Ktoś chyba widział podobnie tę księgarnię. Tylko zapomniał o treści – książkach. Szukam półek z tytułem „politologia”, „nauki polityczne”, „polityka”. Nie ma. Po dłuższej chwili miotania się znajduję książki, które powinny należeć do takiego działu porozstawiane w socjologii, filozofii, historii powszechnej, bitwach, itp. Być może niepotrzebnie się czepiam – czy na rynku wydawniczym w Polsce jest wystarczająco dużo tych pozycji na własną, osobną sekcję?

Idąc do księgarni miałem jasne kryteria: interesowały mnie przełożone na język polski książki amerykańskich autorów traktujące o polityce zagranicznej największego mocarstwa na świecie wydane (w oryginale) w XXI wieku. Jaki wybór ma polski czytelnik, jeśli – o zgrozo – chciałby zgłębić temat? Właściwie go nie ma. Oto lista pozycji, które udało mi się namierzyć w księgarniach i przez internet. Autorzy są znani, książki porządne, pozostaje żal, że właściwie możemy tu mówić tylko o liźnięciu rzeczywistej wymiany myśli politycznej w stosunkach międzynarodowych w Ameryce, kraju, w którym rodzą się najważniejsze idee w tej dziedzinie:

Zbigniew Brzeziński i Brent Scowcroft – „Ameryka i Świat” (rok wydania w USA: 2008, w Polsce: 2009) – teoretycznie dwaj politolodzy sympatyzujący z różnymi, rywalizującymi ze sobą w Stanach partiami. Jednak w poglądach na stosunki międzynarodowe obaj często są zgodni. Czytelnicy i obserwatorzy polityki światowej bombardowani opiniami neokonserwatystów lub idealistów znajdą w tej książce ciekawą analizę sytuacji z perspektywy amerykańskiego pragmatyzmu i realizmu.

– Joseph Nye – „Soft Power. Jak osiągnąć sukces w polityce światowej” (wyd. USA: 2004, Pol: 2007) – Nye uważany jest w Stanach za jednego z najważniejszych politologów ostatnich kilkudziesięciu lat. Hasło, które ukuł weszło do słownika polityki światowej. Książkę warto przeczytać, aby poprawnie rozumieć hasło.

– Robert Kagan – „Potęga i Raj” (wyd. USA: 2003, Pol: 2003) – książka odpowiednio przeżuta daje idealny smak neokonserwy. Wydawnictwo Rebis zapowiada wydanie w tym roku w Polsce najnowszej książki Kagana „Powrót historii i koniec marzeń”. Mimo porażki idei Kagana w wykonaniu Busha, autor nie wymięka: niedawno współzałożył nowy instytut badań nad polityką zagraniczną USA – Foreign Policy Initiative.

– Fareed Zakaria – „Koniec hegemonii Ameryki” (wyd. USA: 2008, Pol: 2009) – o książce i autorze niedawno pisałem, oto link. Krótko: z tego, co Zakaria myśli dużo dowiemy się o poglądach na świat dzisiejszych elit w Ameryce.

– Francis Fukuyama – „Ameryka na rozdrożu” (wyd. USA: 2006, Pol: 2006) – Fukuyama, który swego czasu odtrąbił koniec Historii, teraz świetnie pokazał Amerykę, neokonserwatystów i siebie samego (byłego już neokonserwatystę) na rozdrożu.

– Ivo Daalder i James Lindsay – „Ameryka bez ograniczeń” (wyd. USA: 2003, Pol: 2005) – Daalder podczas ostatniej kampanii wyborczej doradzał Obamie, dziś jest ambasadorem Stanów przy NATO. Książka wygrała prestiżową Gelber Prize w 2003 roku. Co najważniejsze: autorzy krytykują politykę zagraniczną Busha, ale twierdzą coś jeszcze – Bush nie był marionetką swoich doradców, miał jasno sprecyzowane poglądy na rolę Ameryki w świecie. Teza bardzo prowokacyjna.

– Benjamin Barber – „Imperium strachu” (wyd. USA: 2003, Pol: 2004) – krytyka polityki administracji Busha z perspektywy byłego doradcy Billa Clintona.

– Thomas Friedman – „Świat jest płaski” (wyd. USA: 2005, Pol: 2006) – fan globalizacji, komentator polityki międzynarodowej w The New York Times. Pozycja dająca spojrzenie na stosunki międzynarodowe z perspektywy gospodarczej. Jak w przypadku Kagana – Wydawnictwo Rebis wyda w Polsce w tym roku najnowszą książkę Friedmana „Hot, Flat, and Crowded”.

– Noam Chomsky – „Interwencje” (wyd. USA: 2007, Pol: 2008) – felietony największego outsidera Ameryki. Jak zawsze ostra krytyka rządzących.

Czy przeoczyłem coś ważnego?

Być może przesadzam – być może nie ma potrzeby (ani popytu, a więc dobrego interesu dla wydawcy) przekładania i wydawania w Polsce książek amerykańskich politologów. Pozostaje we mnie jednak pamięć uczucia młodego studenta wyjeżdżającego z Polski zagranicę, który nie do końca wiedział, o czym inni tam rozmawiają. Ale pamiętam też coś jeszcze, hasło najprawdziwsze na świecie: Polak potrafi. W dobie internetu może jest trochę łatwiej?

Pomijając dostępność amerykańskiej politologii, trudno jednak wyjść z polskiej księgarni z pustymi rękami. Z urlopu wracam bogatszy o kilka tomów. Wielka sieciowa księgarnia na szczycie galerii handlowej we Wrocławiu nie podbiła serca mego. Poszedłem do innych mniejszych, niezależnych, gdzie sprawiłem sobie książki, których nie dostanę w Stanach: 1) Robert Schuman – „Dla Europy”- gdzie się podziali mężowie stanu, którzy potrafiliby zarazić swą wizją innych? Może dzisiejsi politycy powinni wrócić do źródeł, poczytać Schumana? 2) Orhan Pamuk – „Dom ciszy” – książka, której nie ma jeszcze w Ameryce. W Polsce jest. Pamuk sprzed trzydziestu lat w świetnej formie – powieść o Turcji wciąga jak najlepsza analiza politologiczna;) 3) Antoni Libera – „Godot i Jego Cień” – o tym, jak można znaleźć inspirację i sens mając świadomość całego bezsensu. Niezwykle pomocne. Wiwat Beckett, wiwat Libera!