Nie tylko Teheran jest zielony od zwolenników Musawiego

Artur Makolągwa | Data: 17 czerwca, 2009 | Komentarze: 0 | Drukuj | Poleć znajomym

Sytuacja w Iranie rozwija się w takim tempie, że trudno zebrać myśli. Setki tysięcy – jeśli nie miliony – ludzi protestują przeciw wynikom wyborów. W tym samym czasie, duchowni szyiccy toczą własną rozgrywkę o władzę.

Tak jak można było przewidzieć, zamieszki na ulicach to tylko część z tego co dzieje się w irańskiej polityce w ostatnich kilku dniach. Bardzo ważna część – bo polało się już niemało krwi: w Teheranie, Szirazie, Isfahanie, Tebrizie i Meszhedzie. Warto jednak pamiętać o tym, że równie ważne jest to co dzieje się niejako na uboczu tych wszystkich wydarzeń – a więc w obrębie szeroko pojętej irańskiej elity politycznej, a szczególnie duchowieństwa. Tutaj liczy się jedno miasto: święty Kom – duchowa stolica Iranu i jedno z najważniejszych, obok Karbali i Nadżafu, miast szyizmu. To stamtąd nadeszła wiadomość o niezwykle ważnym geście ajatollaha Montazeriego, który we wczorajszym liście poparł demonstrantów; to trzeci po Rafsandżanim (ale on od początku popiera Musawiego) i Saneim przedstawiciel najwyższych warstw irańskiego duchowieństwa. Co ważne, zarówno Sanei, jak i Montazeri, posiadając tytuł mardża-e taklid (literalnie: „godny naśladowania”), należą do absolutnie najważniejszych duchownych współczesnego szyizmu, niemal równych autorytetem Chameneiemu. Wydaje się, że to kolejny przykład – opisywanej przezez mnie wcześniej – walki pokoleń wewnątrz struktur władz Iranu, w której tzw. „generacja 1979″ (dzisiejsi reformiści) staje naprzeciw młodym wilkom pokolenia Ahmadineżada. Jak widać, z każdym dniem konflikt przybiera na sile i dziś naprawdę nie wiadomo, jak się skończy.

Niestety media koncentrują się tylko na tym, co dzieje się w stolicy. Z jednej strony słusznie, bo jest ona nie tylko scenerią niesamowitych wydarzeń, ale i miejscem, gdzie mogą zapaść najważniejsze decyzje; z drugiej strony – ta koncentracja na Teheranie daje niepełny obraz rzeczywistości. Pewnym usprawiedliwieniem niech będzie to, że niezwykle trudno dotrzeć do jakichkolwiek informacji o tym co dzieje się w innych miastach. A dzieje się sporo ciekawego. Aby nie być gołosłownym, zamieszczam zdjęcia z Isfahanu – wieloletniej stolicy safawidzkiej Persji, trzeciego co do wielkości miasta Iranu; pochodzą z Twittera.

Poniższe zdjęcia przedstawiają isfahański Plac Nagsze-i Dżahan, jedno z najbardziej znanych miejsc w Iranie.




Co o tym sądzisz? Rozpocznij dyskusję

Jeśli chcesz aby obok Twojego komentarza wyświetlił się spersonalizowany awatar (np. Twoje zdjęcie), zarejestruj się na www.gravatar.com (rejstracja jest szybka, bezpłatna i w całości po polsku).

Dodaj komentarz

Zasady umieszczania komentarzy

Musisz podać swoje imię lub pseudonim oraz adres e-mail, aby dodać komentarz. Dane te nie będą wykorzystywane w jakimkolwiek innym celu poza publikacją komentarza. Musisz także przepisać kod z obrazka w celu potwierdzenia, że nie jesteś robotem spamującym.

Komentarze umieszczane przez nowych użytkowników podlegają moderacji (zatem nie pojawią się od razu pod artykułem); premoderacja nie dotyczy wypowiedzi użytkowników z co najmniej jednym zaakceptowanym komentarzem. PolitykaGlobalna.pl zastrzega sobie jednak możliwość usunięcia lub edycji komentarzy obraźliwych, niemerytorycznych lub stanowiących naruszenie prawa.