CIA prosi o wybaczenie

Leon Panetta - szef CIA w administracji Baracka Obamy
Leon Panetta - szef CIA w administracji Baracka Obamy

Cóż, jak śpiewał dziadek Dylan, „the times, they are changing”. I to jak. Oto Leon Panetta, szef CIA, posypał głowę popiołem, przeprosił oraz wyraził wyrazy ubolewania. Takie zachowanie dyrektora Centralnej Agencji Wywiadowczej zawsze dziwi, ale jeśli sprawa dotyczy jednego z krajów Ameryki Łacińskiej to mamy prawdziwą sensację.

A tak się składa, że Panetta w imieniu agencji przeprosił ostatnio Argentynę. O co poszło? Nowy dyrektor CIA podczas swojego pierwszego spotkania z dziennikarzami stwierdził, że, według jego źródeł, kilka państw Ameryki Łacińskiej stoi na skraju krachu ekonomicznego. Poproszony o uszczegółowienie informacji, dodał, że ma na myśli trzy kraje: właśnie Argentynę oraz Ekwador i Wenezuelę.

Cóż, pan Leon nie musiał długo czekać na odzew. Po 24 godzinach do jego uszu dotarł latynoamerykański okrzyk wściekłości. Na rządowy dywanik w Buenos Aires został wezwany w trybie pilnym amerykański ambasador, a szef argentyńskiego MSZ w ostrych słowach potępił Leona i nazwał jego wypowiedź niedopuszczalną ingerencją w wewnętrzne sprawy Argentyny, dodając, ze tego typu komentarze, pochodzące z ust dyrektora agencji mającej długą tradycję mieszania się w sprawy Ameryki Łacińskiej, są tym bardziej skandaliczne.

I co zrobił Panetta? Wyobraźcie sobie, że zadzwonił do argentyńskiego ambasadora w Waszyngtonie, przeprosił za swoje słowa, stwierdził, że został wprowadzony w błąd, że jego wypowiedź nie jest oficjalnym stanowiskiem CIA i rządu amerykańskiego, a także poprosił rząd i naród argentyński o wybaczenie. No, niebywałe!

Co prawda nasz bohater nie uznał za stosowne przeprosić Ekwadoru i Wenezueli, ale nie oczekujmy zbyt wiele. Choć trochę żałuję, ze tak się nie stało. Bo zdanie „CIA prosi Chaveza o wybaczenie” byłoby takim pieknym tytułem.