Sarkozy gratuluje Chavezowi

Dziś kolejna opowieść z cyklu historii udowadniających demokratyczny charakter władzy Hugo Chaveza za pomocą autorytetów zewnętrznych. Tym razem wesoły i pełen ciepła list napisał do Hugona prezydent Sarkozy. Jest to o tyle ciekawe, że rok temu mąż Carli Bruni przeforsował we Francji reformę konstytucji dokładnie odwrotną do wenezuelskiej, czyli ograniczył możliwość sprawowania urzędu prezydenta do dwóch kadencji.

Mimo to Nicolas pisze:

„Referendum, które charakteryzowało się wysokim uczestnictwem obywateli, pokazało po raz kolejny witalność wenezuelskiej demokracji”

Oraz:

„Mam nadzieję, że wynik referendum pozwoli Panu na kontynuowanie programów, które wprowadzał Pan w życie w ciągu ostatnich dziesięciu lat, zwłaszcza tych, które poprawiały sprawiedliwość i redukowały nierówności społeczne w Wenezueli”

A tak z zupełnie innej beczki, to oglądałem dziś po raz kolejny Revolution Will Not Be Televised i zaskoczyło mnie, bo już zapomniałem, jak bardzo powtarzalne są obelgi i zarzuty wobec Chaveza i jak bardzo ohydne sa niektóre opozycyjne postaci. Przypomniałem sobie, że porównania Chaveza do Mussoliniego i Hitlera są już w obiegu od 2002 roku i że już od siedmiu lat wszyscy jakże niezależni eksperci  i dziennikarze wieszczą, że dyktatura Hugona jest tuż za rogiem. Bardzo to zabawne. A sam film nieustająco niezwykle polecam – link powyżej prowadzi do całości na you tube.