Nie palcie w saudyjskich samolotach!

Nie próbujcie. Nie stosujcie wyszukanych metod, by zapalić w ubikacji. W ogóle najlepiej przed wejściem na pokład wywalcie fajki do kosza, użyjcie odświeżacza do ust i włóżcie t-shirt z jakimś antynikotynowym obrazkiem (z takim jak powyżej możecie kupić tu).

No chyba, że lubicie, jak biją was po tyłku, wtedy zróbcie wszystko dokładnie na odwrót. Bo za palenie w saudyjskim samolocie dostaniecie porządne lanie. Tak, tak, i ty niegrzeczny chłopczyku i ty niegrzeczna dziewczynko. Grrrr.

Taka przygoda przydarzyła się ostatnio pewnemu Sudańczykowi, który nie mógł wytrzymać paru godzin bez papierosa i zapalił na pokładzie samolotu Saudi Arabian Airlines. Co więcej, szalony (lub żądny hardcorowych wrażeń) pasażer odmówił zgaszenia papierosa, gdy go o to grzecznie poproszono.

Po wylądowaniu został więc aresztowany i skazany na 30 batów. Karę wykonano bez zbędnej zwłoki i równie zbędnych ceregieli.

Nasz bohater w wyniku kuracji podobno postanowił poważnie zastanowić się nad celowością kontynuowania swojego nałogu. Mięczak.