Przygotowania Bidena

Niecały tydzień temu odbyła się pierwsza sesja nowo wybranego amerykańskiego Kongresu, jedna z ostatnich w jakich udział wziął wiceprezydent-elekt Joe Biden, który wraz z Barackiem Obamą zostanie zaprzysiężony na nowe stanowisko już za kilka dni. Postanowił on jednak zaangażować się w wykonywanie nowych obowiązków już znacznie wcześniej. W końcu, jak przyznał w grudniowym wywiadzie dla CNN, zgodził się kandydować u boku Obamy tylko pod warunkiem, że będzie miał realny wpływ na podejmowane w Białym Domu decyzje. Dlatego właśnie ostatnie tygodnie były dla Bidena okresem wytężonych przygotowań do współrządzenia.

 

W jednym z pierwszych wywiadów powiedział, że nie spodziewał się, że sytuacja gospodarcza USA będzie aż tak zła. Zaznaczył również, że Biały Dom pod kuratelą Obamy będzie dążył do ratowania miejsc pracy i wsparcia amerykańskich przedsiębiorstw. Próbą dokonania tego ma być wpompowanie w gospodarkę około 700 miliardów dolarów, na co potrzebna jest zgoda Kongresu. Na płaszczyźnie stosunków międzynarodowych Biden ma być głównym graczem Białego Domu. Jego doświadczenie w kierowaniu senacką komisją spraw zagranicznych już procentuje.

 

Barack Obama i Joe Biden
Barack Obama i Joe Biden

Niedawno wrócił z bardzo udanej wizyty w Afganistanie i Pakistanie, gdzie spotkał się z prezydentami obu krajów i przedstawił główne założenia amerykańskiej polityki odnośnie tego regionu. Zgodnie z tym co w trakcie kampanii wyborczej zapowiadał Obama, Amerykanie mają zamiar – kosztem wojny w Iraku – skupić się na działaniach zbrojnych przeciw afgańskim talibom, z których rąk w ostatnich atakach zginęło pięciu amerykański żołnierzy. W Afganistanie stacjonuje ponad 30 tysięcy żołnierzy amerykańskich. Wchodzą oni w skład 70-tysięcznego międzynarodowego kontyngentu. Biden zapowiedział wysłanie dodatkowych 30 tysięcy żołnierzy do walki z rebeliantami na pograniczu afgańsko-pakistańskim.

 

Ostatnie wypowiedzi i wydarzenia potwierdzają to, jak Biden swoją rolę w rządzeniu sobie wyobraża. Będę służył dalekowzroczną poradą, by pomóc mu [Obamie] podjąć wszystkie niezbędne decyzje – tak mówił niecały miesiąc temu. Jak do tej pory Obama jednak zawsze zdradzał wysoką samodzielność w podejmowaniu kluczowych decyzji.

 

Marcin Świerczek