Indie dumne ze slumsu

Pralnia w bombajskim slumsie
Pralnia w bombajskim slumsie

To ironiczne, ale Indusi są dzis dumni z tego, co przez tyle lat starali się omijać i czego za wszelka cenę nie chcieli pokazywać cudzoziemcom. Czyli ze slumsów w Bombaju – a dokładnie, z osiągnięć „Slumdog Millionaire” – czyli filmu, który ma wszelkie szanse na zgarnięcie kilku Oskarów.

Kina w Indiach, jedna z najpopularniejszych – i najtańszych – form rozrywki w Indiach, właśnie zaczęły wyświetlać film o dzieciaku ze slumsów, który gra w Milionerach i wygrywa. Zna wszystkie odpowiedzi, bo żył i mieszkał w Daravi, jednym z największych slumsów Azji… Historia jak najbardziej indyjska: jest niesamowicie, jest magicznie, no i jest kolorowo. Film zrobił Danny Boyle, w Indiach „Slumdog Millionaire” startuje w dubbingu Hindi!

Film o slumsie już jest mocno kontrowersyjny, bo Indusi dość dobrze wiedza jak wyglądają dzielnice nędzy od środka, a podobno to, co jest na ekranie, nie do końca odzwierciedla prawdę. Do czego w sumie są przyzwyczajeni dzięki Bollywood, więc nie powinno im to przeszkadzać…

Co więcej – to, że film nie jest o końca realistyczny, nie przeszkadza wszystkim kinomanom w Indiach (czyli mniej więcej miliardowi ludzi), ekscytować się premierą. Tutaj dyskusja z Rediff.com, jednego z najpopularniejszych indyjskich portali, o tym, czy film jest fajny. Ja jeszcze Milionera ze slumsów nie widziałem, ale czekam niecierpliwie – w Polsce podobno będzie w końcu lutego.

Indusi sa dumni nie tylko dlatego, że film jest o Indiach, ale przede wszystkim dlatego, że po raz pierwszy do Oskara został nominowany Indus, AR Rahman. Co prawda jest to nominacja za muzykę, ale od czegoś przecież trzeba zacząć… Poza tym muzyka z tego filmu naprawdę zrobi karierę, jest super – można jej posłuchać, kiedy odpala się ta strona.

Indie cieszą się zasłużenie: to jest kraj-potęga, która dopiero się budzi, otrząsa i jescze sporo pokaże. To, że zdobyli medal na olimpiadzie, to że po raz pierwszy są nominowani do Oskara, to, że maja program kosmiczny – to wszystko są osiągnięcia dla państwa, które jest niepodległe od zaledwie 60 lat, przeszło fascynację gospodarka planową, a teraz idzie naprzód w tempie, którego zazdrości naprawdę wielu.

A jak naprawdę wygląda Dharavi od środka, możesz sie przekonać z mojego tekstu opublikowanego kiedyś w Dużym Formacie GW, jest do obejrzenia w Czytelni Świat Inaczej.