Opisanie zdrady

Prawne definiowanie zdrady to ważny i trudny proces polityczny. Ale najwyraźniej nie w Rosji, gdzie przedstawiono w tym tygodniu projekt nowej ustawy modyfikującej kryteria tak, by stały się znacznie bardziej arbitralne. Szeroko krytykuje się ten pomysł jako środek represji, który pozwoli władzom postawić przed sądem każdego, kto zagraża ich interesom.

Nie powinniśmy się spodziewać żadnej debaty publicznej. Nowa ustawa nie wzbudzi w społeczeństwie obaw czy wątpliwości, tak samo jak nie wzbudziły ich zmiany w prawie dotyczącym ekstremizmu kilka lat temu. Zachodnie media opublikują pewnie kilka komentarzy w rodzaju “czy możecie uwierzyć w to, co znowu wymyślili Rosjanie?” i szybko zapną o całej sprawie do czasu, gdy władze zdecydują się sięgnąć po nowe narzędzie.

Samo wprowadzenie pojęcia zdrady implikuje dla systemu prawnego poważne konsekwencje. Wiąże się z definicją interesu narodowego i ustaleniem relacji między państwem, społeczeństwem i jednostką.

Stany Zjednoczone to jedno z państw szczególnie ciężko doświadczonych zdradami stanu (ogromne trudności miały tamtejsze sądy w czasach Wojny Secesyjnej, procesy o zdradę zdarzały się też przy okazji walki z terroryzmem). Ciągle obserwujemy wysiłki ustawodawców, którzy chcą uczynić prawodawstwo dotyczące zdrady bardziej szczegółowym, odpornym na wszelkie próby politycznych nadużyć.

Konstytucja USA definiuje zdradę jako udział w wojnie przeciwko Stanom lub bezpośrednią pomoc ich wrogom. Karą za to przestępstwo jest śmierć. Ten sam artykuł mówi, że za zdradę można skazać wyłącznie na podstawie zeznań dwóch świadków lub publicznego przyznania się do winy rzez oskarżonego.

W książce “Komu możemy dziś ufać?” Brian Carso tłumaczy, że w czasie wojny secesyjnej republikański model rządów uniemożliwiał właściwie zbudowanie prawnych definicji władzy i że do dziś brakuje w amerykańskim prawie takiego pojęcia, a decyzję za każdym razem podejmuje się po szerokiej debacie publicznej.

Co ciekawe dla obecnej dyskusji (a raczej jej braku) nad poprawkami dotyczącymi zdrady w rosyjskim prawodawstwie doskonale stosuje się uwaga Carso o tym, że największym błędem Stanów Zjednoczonych było modelowanie koncepcji zdrady na koncepcji Brytyjskiej, czy nie związanej z systemem republikańskim.

Czy możemy rozszerzyć to spostrzeżenie i uznać, że skoro w Rosji nie istnieje konkurencja między partiami politycznymi, a republikańskie elementy ustroju Federacji Rosyjskiej zostały już niemal w całości wykorzenione, to prawo nie powinno mieć problemów z próbami definicji pojęcia zdrady? Czy może jest dokładnie odwrotnie – wprowadzenie poprawek według których zdrada stanu miałaby zacząć obejmować “zagrażanie porządkowi konstytucyjnemu Rosji, jej suwerenności lub integralności terytorialnej”, okaże się ostatnim gwoździem do trumny koncepcji ustroju Rosji jako pół-prezydenckiej republiki?

Część z nas uznałaby zapewne, że jako atak na “porządek konstytucyjny” można zakwalifikować ekspresową zmianę konstytucji w kwestii długości kadencji prezydenta w samym środku gospodarczego kryzysu. Nie wpadła mi jednak jeszcze w ręce propozycja zastosowania nowych przepisów względem obecnego przywództwa. Znany członek Dumy Andriej Ługowoj ogłosił, że rozkaże zamordowanie każdego, kto szkodzi interesom Rosji.

Wygląda na to, że prokuratura może za to zastosować nowe przepisy przeciw prawie każdej ważnej postaci społeczeństwa obywatelskiego – często za coś tak banalnego jak wycieczka za granicę albo jakiekolwiek związki z obcokrajowcem. Mimo wszystko nowe prawo naprawdę mnie zadziwia. Przede wszystkim władza i podlegli jej prokuratorzy mają już wszystkie narzędzia niezbędne do eliminowania politycznych wrogów. Poza sprawą Michaiła Chodorkowskiego można wskazać dziesiątki procesów, w których posługiwano się arsenałem zarzutów od ekstremizmu po nadużycia podatkowe.

To co zainteresowało mnie znacznie bardziej to uwaga dotycząca suwerenności terytorialnej, który wyraźnie odnosi się bezpośrednio niedawnej wojny w Gruzji i innych rejonów separatystycznych, odległych od bezpiecznych okolic Moskwy. W Dagestanie, Inguszetii czy Czeczenii nowe prawo może pomóc walczyć z efektami niezadowolenia wynikłymi z kryzysu ekonomicznego. W końcu tego samego dnia co poprawki o zdradzie parlament przyjął ustawę o poniechaniu wykorzystywania ławy przysięgłych w sprawach o terroryzm. Przysięgłych zastąpią trzej sędziowie.

Bez względu na to, jak rozumieć projekt przepisów, przeraża mnie widok szybkiego cofania się przez Rosję do czasów legalnego stalinizmu. Używanie sądów jako broni może poważnie nadwyrężyć legitymizację władzy i zaufanie obywateli do rządu.