Soros: The Bubble of American Supremacy

George Soros jest amerykańskim finansistą, spekulantem walutowym i filantropem. Jak pisze o sobie w książce The Bubble of American Supremacy – jego doświadczenie (i bogactwo) zdobyte podczas długiego, siedemdziesięcioośmioletniego, życia – predysponuje go idealnie do roli, jaką sam sobie wyznaczył: roli surowego krytyka amerykańskiej polityki przełomu tysiącleci, ale także uzdrowiciela tej polityki oraz dobroczyńcy pomagającego słabszym, zepchniętym na margines współczesnego świata społecznościom i narodom. Soros twierdzi, że nie tylko wie komu i w jaki sposób trzeba pomóc, ale także jest w stanie sam finansować taką pomoc. Trzy decydujące o jego uprzywilejowanej pozycji czynniki, to: dzieciństwo i wczesna młodość spędzona w komunistycznych Węgrzech, praktyczna znajomość rynków finansowych i umiejętność efektywnego operowania na tych rynkach oraz wielka, zgromadzona głównie przy pomocy spekulacji, fortuna – oceniana w tej chwili na 9 miliardów dolarów (97 miejsce na liście Forbesa).George Soros

Książka The Bubble of American Supremacy, napisana i opublikowana w roku 2003, miała z pewnością, oprócz innych funkcji, spełnić jeden – podstawowy – cel: przyczynić się do porażki Busha w wyborach prezydenckich w 2004 roku. Tak więc duża jej część poświęcona jest bezkompromisowej krytyce poczynań urzędującego jeszcze prezydenta – szczególnie w okresie, który nastąpił po terrorystycznych atakach w 2001 roku. Autor krytykuje zarówno sposób reakcji Busha na te tragiczne wydarzenia, jak i – będący skutkiem tej reakcji – atak na Afganistan i Irak. Soros, pisząc swą książkę w roku 2003, wskazał wszystkie te błędy amerykańskiej administracji, które dziś wydają się oczywistą przyczyną międzynarodowej niechęci do USA oraz utraty popularności Partii Republikańskiej wśród społeczeństwa amerykańskiego – utraty tak wielkiej, że można ją uznać za jedno ze źródeł (choć nie najważniejszą) porażki republikańskiego kandydata w tegorocznych wyborach. Najważniejsze z tych błędów, to: wprowadzenie w życie doktryny Busha, podział społeczeństwa – zarówno amerykańskiego, jak i międzynarodowego – na dobrych (nas) i złych (was) – kto nie z nami, ten przeciwko nam, oraz nieliczenie się z instytucjami międzynarodowymi (ONZ) przy podejmowaniu decyzji o militarnym ataku na suwerenne państwa. Poczynania te doprowadziły do obecnej sytuacji – ogólnej nienawiści do USA, eskalacji terrorystycznych ataków w Iraku oraz głębokiej frustracji społeczeństwa amerykańskiego.

Najważniejszą jednak, dla mnie, i zarazem najciekawszą częścią książki Sorosa jest wątek wyjaśniający źródła obecnego postępowania polityków amerykańskich oraz przyczyny diametralnej zmiany światowej pozycji USA – z obrońcy wolności, do aroganckiego mocarstwa nieliczącego się z żadną krytyką. Oto, co pisze na ten temat autor:

(…) Once market fundamentalism allied itself with religious fundamentalism it managed to capture the Republican Party. The social Darwinist ideology was reinforced first by the succes of globalisation, then by the collapse of the Soviet system. It is only with the election of George W. Bush that the pragmatism of geopolitical realists yielded to the revolutionary zeal of the American supremacy, and it is only after September 11 that the supremacists gained the upper hand. (George Soros, The Bubble of American Supremacy, London 2004, str. 184).

Tak więc najważniejszymi przyczynami – zdaniem Sorosa – totalnej klęski amerykańskiej polityki zagranicznej początku dwudziestego pierwszego wieku było zdominowanie sceny politycznej przez fundamentalistów wolnorynkowych i religijnych oraz ich nieumiejętność przystosowania się do nowego światowego ładu politycznego, który nastał po upadku komunizmu. Proces wzmacniania wpływów neokonserwatystów, wyznających darwinowską teorię postępu poprzez walkę (zapominając o współpracy) – zapoczątkowany w okresie rządów Reagana i Thatcher, kontynuowany w latach administracji Busha seniora i Billa Clintona, swoje apogeum osiągnął podczas sprawowania władzy przez Busha juniora – w szczególności po atakach terrorystycznych na WCT i Pentagon we wrześniu 2001. W tym samym czasie Amerykanie – postrzegani przez długie lata po zakończeniu II Wojny Światowej – jako strażnicy światowej demokracji, znaleźli się nagle – wraz z upadkiem Związku Radzieckiego – w sytuacji jedynego światowego supermocarstwa i nie potrafili tej sytuacji sprostać.

George Soros - The Bubble of American Supremacy

Zamiast współpracy z międzynarodową społecznością, współpracy – owszem, pod amerykańskim przewodnictwem, ale nie na zasadach dyktatury – wybrali jedynie słuszną drogę – narzucania innym podmiotom państwowym swojej jedynie słusznej racji. Kto nie z nami, ten przeciwko nam to hasło zaciążyło na długie lata na sposobie podejścia amerykańskich polityków do kwestii rozwiązywania sporów na arenie międzynarodowej. Zamiast dyskusji, współdziałania, pomocy i prób stymulowania światowej gospodarki i polityki w taki sposób, aby marginalizować negatywne skutki ekonomiczne i społeczne globalizacji, postawiono na siłę, wojnę, groźby i arogancję.

Jak pisze Soros – wojny z terroryzmem nie da się wygrać samą przemocą – z pewnością nie przy pomocy zbrojnych napaści na niezawisłe (chociaż niedemokratyczne) państwa. Wojna z terroryzmem nie jest wojną z organizmem państwowym, terroryści pozostają niewidoczni, schowani głęboko w różnych częściach świata, a zbrojne inwazje wywołują skutek odwrotny od zamierzonego – wybuch nienawiści do agresora i aktywizację działań terrorystycznych na podbitych terenach.

Zamiast operacji militarnych Soros proponuje międzynarodową współpracę – pod amerykańskim przewodnictwem – mającą prowadzić do rozwoju społeczeństwa otwartego w różnych częściach świata. Należy w tym celu stworzyć system ponadnarodowej pomocy (edukacyjnej, społecznej, finansowej) dla społeczności będących potencjalnym źródłem naboru do organizacji terrorystycznych. USA – będąc w chwili obecnej jedynym światowym mocarstwem – mają obowiązek stanąć na czele takiego międzynarodowego porozumienia i – drogą negocjacji, umów i dobrze przemyślanego wsparcia finansowego – doprowadzić do marginalizacji postaw fundamentalistycznych wszelkich odmian oraz do pomocy ludziom pozostającym na obrzeżach światowego ładu społecznoekonomicznego.

Cele te próbuje realizować, z pozytywnym skutkiem, sam George Soros –  poprzez prowadzenie fundacji swojego imienia i – działającego w jej ramach – Instytutu Społeczeństwa Otwartego. W swej książce opisuje niektóre z sukcesów Instytutu, jak na przykład akcję wsparcia finansowego dla rosyjskich naukowców w latach przełomu, czy pomoc w przeprowadzeniu pokojowej transformacji byłych republik bałtyckich ZSRR w niezawisłe, dobrze prosperujące organizmy państwowe.

Uważam, że książka The Bubble of American Supremacy warta jest przeczytania – nie ze względu na krytykę rządów Busha, lecz głównie ze względu na zaprezentowaną w niej koncepcję odnowy światowego ładu społecznego pod przewodnictwem USA. Dziś – parę dni po wyborach – książkę tę można odczytać jako wyzwanie rzucone przez doświadczonego biznesmena i działacza społecznego, młodemu prezydentowi-elektowi. Pytanie brzmi – czy Obama zechce zmierzyć się z tak postawionym zadaniem i czy mu podoła?

Źródło: USA2008.