Koszmar Europy staje się rzeczywistością

Europa struchlała na wieść o ustaleniach „Trójki gazowej”, jak nazywają siebie przedstawiciele Rosji, Iranu i Kataru, którzy spotkali się w Teheranie i ustalili dziś powstanie „gazowego OPEC” – organizacji, która już od paru lat spędza sen z powiek europejskich polityków.

Kartel bardzo szybko nabiera realnych kształtów. Już za parę dni odbędzie się spotkanie potentatów na rynku gazowym w Doha (Stolica Kataru), a za kilka miesięcy w Moskwie mają zapaść wiążące decyzje. Oficjalnie powołanie kartelu to pomysł Iranu i Alego Chameiniego, jednak nieoficjalnie wiadomo, że najbardziej zależy na nim Rosji, a powiązanie nagłego przyspieszenia powstawania organizacji z konsekwencjami wojny kaukaskiej – izolacji Rosji na scenie międzynarodowej – nie jest bezzasadne.

Jeśli mówi się, że OPEC ma ogromy wpływ na rynek ropy, to jej gazowy odpowiednik będzie miał wpływ kilkakrotnie wyższy. Złoża gazu ziemnego są bowiem w znacznie większym stopniu skoncentrowane. Rosja, Iran i Katar wspólnie kontrolują około 60% światowych zasobów. Rosja jest największym wydobywcą na świecie, Iran ma większe zasoby niż Norwegia, Katar natomiast bryluje na rynku przetwórczym – jego specjalność to gaz skroplony.

Już taka siła jest wręcz zatrważająca. A przecież nie należy wykluczać, ba, powinno się załozyć, że do kartelu zechcą sie przyłączyc kolejne państwa, chociażby bardzo bogata w gaz ziemny Algieria czy Libia. Nie trzeba chyba przekonywac jak katastrofalne skutki miałoby to dla Europy. Już dziś mówi się o uzależnieniu europejskiej gospodarki od dostaw energii z Rosji. Jednak należy pamiętać, że w europejskiej układance energetycznej również Iran i Katar odgrywają ogromną rolę. Powstanie gazowego OPEC to katastrofalna wiadomość dla europejskiego przemysłu.

Oczywiście, nie należy się spodziewać gwałtownych wzrostów cen w bliskiej przyszłości. Większość państw Europejskich ma podpisane długoterminowe kontrakty na dostawy gazu. Ponadto sami założyciele „trójki gazowej” nie używają dziś terminu „kartel” w odniesieniu do ich organizacji. Jest jednak tajemnica poliszynela, że inicjatywa zmieża w prostej drodze do windowania cen gazu. Oznacza to też cąłkowite fiasko europejskich prób dywersyfikacji dostaw energii i zmniejszenie uzależnienia od Rosji.]\Rosja jest jednak uzależniona od europejskich pieniedzy w co najmniej równym stopniu, jak europa od rosyjskiego gazu. Zbyt radykalne podwyżki spowodują kryzys w przemyśle europejskim i spadek popytu na gaz. Zmuszą również państwa Starego Kontynentu do poszukiwania i wykorzystywania alternatywnych źródeł energii. Czy gazowy OPEC nie stanie się więc bronią obosieczną?


Bartosz Wasilewski – Autor jest redaktorem naczelnym internetowego czasopisma społeczno-politycznego EGO