Bitwa o Indie

Bartosz Wasilewski | Data: 20 października, 2008 | Komentarze: 1 | Drukuj | Poleć znajomym

Świat już dawno pogodził się z myślą, że centrum globalnej gospodarki (i w nieco dalszej perspektywie również polityki) przesunęło się mocno na Wschód. Ameryka Północna złączona cywilizacyjnym sojuszem z Europą, przekazuje pałeczkę Azji. Dziś już nikt nie kwestionuje globalnej roli Chin czy Indii. Takie „przetasowanie potęgi” spowodowało monstrualne zmiany geopolityczne. Ekspansja chińska w Azji Południowo-Wschodniej i Południowej zagraża interesom USA w regionie, Azja Środkowa to pole rywalizacji Pekinu i Moskwy. Na świecie toczy się właśnie wielka rozgrywka o kształt nowoczesnych potęg. W coraz bardziej multipolarnym świecie szanse się wyrównują. Kto zdobędzie kontrolę nad Azją, zdobędzie kontrolę nad światem XXI wieku.

Naturalna alternatywa dla chińskiego autorytaryzmu, czyli azjatyckie liberalne demokracje – Japonia i Korea Południowa – od lat są pogrążone w ekonomicznej stagnacji i znajdują się w głębokiej defensywie względem chińskiego kapitału na wybrzeżu Pacyfiku. W tej sytuacji jedyną azjatycką siłą zdolną do efektywnego powstrzymywania chińskiej dominacji są Indie. Klucz do rozwiązania azjatyckiej łamigłówki znajduje się w Delhi. Doskonale zdają sobie z tego sprawę zarówno w Waszyngtonie, Moskwie, jak i Pekinie.

 Kto zdobędzie kontrolę nad Azją, zdobędzie kontrolę nad światem XXI wiekuUSA od dawna postrzega Indie jako swojego potncjalnego sojusznika, przeciwwagę dla Wielkiego Smoka. Nadzieję na owocną współpracę amerykańscy politycy pokładali w demokratycznym ustroju Indii. Poważną przeszkodą jest jednak ciągnący się w nieskończoność konflikt o Kaszmir, sporną prowincję między Indiami a Pakistanem, który jest głównym amerykańskim zapleczem do prowadzenia wojny z terroryzmem. Do epwnego momentu poparcie udzielane Islamabadowi równało się napiętymi stosunkami z Delhi. Jednak wzrost potęgi Chin i racjonalne próby rozwiązania konfliktu kaszmirskiego przez władze indyjskie w sposób naturalny pchnęły Delhi w objęcia Białego Domu.

Wyrazem tego była niedawna wizyta Condoleezy Rice w New Delhi, gdzie 5 października uzgodniono układ nuklearny, który zawiesza embargo na handel materiałami promieniotwórczymi z Indiami. Co jednak bardzo istotne, przeciwko niemu manifestowała indyjska opozycja, a podpisany został dopiero 10 października. Może to być sygnał, że indyjsko-amerykańska współpraca wcale nie pójdzie tak gładko.

Tym bardziej, że Delhi wydaje się dopiero sondowac Amerykanów, jednocześnie wykonując przyjazne gesty wobec Moskwy. RussiaToday podała dziś informację o wizycie w stolicy Indii rosyjskiej delegacji z ministrem Siergieiem Ławrowem na czele. Rozmowy dotyczyły kwestii militarnych. Indie są jednym z największych odbiorców rosyjskich produktów wojskowych – broni i infrastruktury. Owocem dzisiejszego spotkania jest zacieśnienie współpracy rakietowej zinstytucjonowanej we wspólnej, powstałej już w 1998 roku spółce BrahMos Aerospace Private Limited (nazwa spółki pochodzi od rzek Brahmapurty i Moskwy). Strony pracują wspólnie nad nowym typem rakiety supersonic cruise missile. Wizyta Ławrowa ma przygotwać podróż do Indii prezydenta Miedwiediewa, która ma się odbyć już w grudniu.

Co na to Chiny? Czy Indie będą lawirowały między Moskwą a Waszyngtonem, czy zdecydują się tylko na jednego z tych partnerów? Trudno przewidywać. Widzimy wyraźnie, że „bitwa o Indie” już się rozpoczęła i nabrała sporej prędkości. Przyszłość Azji, a więc i przyszłość świata leży nad Indusem i Brahmapurtą.


Warto odwiedzić:
www.russiatoday.com
www.brahmos.com

Bartosz Wasilewski jest redaktorem naczelnym internetowego magazynu Ego.



Co o tym sądzisz? Dołącz do dyskusji (1 komentarz)

Jeśli chcesz aby obok Twojego komentarza wyświetlił się spersonalizowany awatar (np. Twoje zdjęcie), zarejestruj się na www.gravatar.com (rejstracja jest szybka, bezpłatna i w całości po polsku).

Komentarze do artykułu:
  1. Uważam że Indie raczej na pewno nie zerwą współpracy z Rosją bo jest ona Geograficznie bliżej i stanowi z tego powodu silniejszą zaporę dla Chińskiej dominacji w tym regionie. Oczywiście z USA też pewnie będą się starały przynajmniej w ograniczonym stopniu współpracować by mieć ich poparcie w razie konfliktu z Chinami – sama Rosja może się okazać dla nich partnerem za słabym. Nie można też wykluczyć silnej współpracy Indii z Brazylią, w końcu są razem z grupie BRIC. Podejrzewam że istnienie tej grupy z czasem będzie szczególnie ważne dla Rosji, Brazylii i Indii. Chiny gdy jeszcze bardziej wzrosną gospodarczo i militarnie już nie będą tej grupy specjalnie potrzebowały. Udział w niej może kiedyś się dla nich zrobić nawet niewygodny – po co się dzielić władzą ze słabszymi :-) )

Trackbacki do artykułu:
  1. Rzut oka na świat
  2. Indyjska geopolityka Rosji i Chin – energetyczna (atomowa) i wojskowa « Jaronwoj Blog Warszawa Polska

Dodaj komentarz

Zasady umieszczania komentarzy

Musisz podać swoje imię lub pseudonim oraz adres e-mail, aby dodać komentarz. Dane te nie będą wykorzystywane w jakimkolwiek innym celu poza publikacją komentarza. Musisz także przepisać kod z obrazka w celu potwierdzenia, że nie jesteś robotem spamującym.

Komentarze umieszczane przez nowych użytkowników podlegają moderacji (zatem nie pojawią się od razu pod artykułem); premoderacja nie dotyczy wypowiedzi użytkowników z co najmniej jednym zaakceptowanym komentarzem. PolitykaGlobalna.pl zastrzega sobie jednak możliwość usunięcia lub edycji komentarzy obraźliwych, niemerytorycznych lub stanowiących naruszenie prawa.