<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Strategia Obrony USA 2008</title>
	<atom:link href="http://www.politykaglobalna.pl/2008/08/nowa-narodowa-strategia-obrony-usa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.politykaglobalna.pl/2008/08/nowa-narodowa-strategia-obrony-usa/</link>
	<description>Światowy serwis po polsku. Polityka, społeczeństwo, gospodarka i bezpieczeństwo w skali globalnej.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Jul 2010 14:55:37 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Artur Makolągwa</title>
		<link>http://www.politykaglobalna.pl/2008/08/nowa-narodowa-strategia-obrony-usa/comment-page-1/#comment-2223</link>
		<dc:creator>Artur Makolągwa</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Nov 2009 19:04:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://politykaglobalna.pl/?p=3#comment-2223</guid>
		<description>Może zacznijmy od tego, że chyba zupełnie odmiennie traktujemy soft power. Łagodne środki perswazji to dla mnie (i chyba nie tylko dla mnie) dyplomacja czyli sztuka pokojowego osiągania własnych celów politycznych. Soft power zaś to swoista &quot;atrakcyjność&quot; danego państwa i proponowanych przez nie rozwiązań, która jest pochodną działań i wizerunku państwa na arenie międzynarodowej, a nie samymi działaniami. Tak (mniej więcej) rozumiał ją J. Nye i tego rozumienia bym się trzymał - bo patrząc na soft power w Twój sposób, wprowadzenie takiego terminu nie ma żadnego sensu, bo niemal całkowicie zlewa się z działaniami dyplomatycznymi.
Co do wojen bałkańskich, to moim zdaniem zawiodła tam właśnie dyplomacja połączona z brakiem europejskich możliwości militarnych, a nie soft power. Prawdą jest jednak, że poddały one UE niezłemu testowi, którego ta raczej nie przeszła...
Czy przykłady, które podałem nie pokazują zdolności UE do osiągania zamierzonych celów? A może to nie są miękkie metody?
Pozdrawiam!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Może zacznijmy od tego, że chyba zupełnie odmiennie traktujemy soft power. Łagodne środki perswazji to dla mnie (i chyba nie tylko dla mnie) dyplomacja czyli sztuka pokojowego osiągania własnych celów politycznych. Soft power zaś to swoista &#8222;atrakcyjność&#8221; danego państwa i proponowanych przez nie rozwiązań, która jest pochodną działań i wizerunku państwa na arenie międzynarodowej, a nie samymi działaniami. Tak (mniej więcej) rozumiał ją J. Nye i tego rozumienia bym się trzymał &#8211; bo patrząc na soft power w Twój sposób, wprowadzenie takiego terminu nie ma żadnego sensu, bo niemal całkowicie zlewa się z działaniami dyplomatycznymi. </p>
<p>Co do wojen bałkańskich, to moim zdaniem zawiodła tam właśnie dyplomacja połączona z brakiem europejskich możliwości militarnych, a nie soft power. Prawdą jest jednak, że poddały one UE niezłemu testowi, którego ta raczej nie przeszła&#8230;</p>
<p>Czy przykłady, które podałem nie pokazują zdolności UE do osiągania zamierzonych celów? A może to nie są miękkie metody? </p>
<p>Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bmc3i</title>
		<link>http://www.politykaglobalna.pl/2008/08/nowa-narodowa-strategia-obrony-usa/comment-page-1/#comment-2220</link>
		<dc:creator>bmc3i</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Nov 2009 02:27:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://politykaglobalna.pl/?p=3#comment-2220</guid>
		<description>Piszac o soft power mialem na mysli &quot;łagodne srodki persfazji&quot;, i tak tez sądzilem ze Ty je rozumiesz, nie zas atrakcyjnosc jakiegos modelu polityczno-gospodarczego. To jakby dwie zupelnie niezwiazane ze soba rozne kwestie. Wszak chyba nie miales na mysli atrakcyjnosci ogolnie rozumianej europejskiej myśli integracyjnej, lecz zdolnosc EU do osiagania miekkmi metodami biezacych i dlugofalowych celów poza swoim obszarem
Hard power na Balkanach nie zawiodlo - raczej zbyt dlugo go nie bylo. Kiedy natomiast sie pojawil, to szybko doszlo do ukladów w Dayton. Co tam zawiodlo, to wlasnie przekonanie ze przez soft power mozna zastopowac zwasnione strony we wzajemnym mordowaniu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piszac o soft power mialem na mysli &#8222;łagodne srodki persfazji&#8221;, i tak tez sądzilem ze Ty je rozumiesz, nie zas atrakcyjnosc jakiegos modelu polityczno-gospodarczego. To jakby dwie zupelnie niezwiazane ze soba rozne kwestie. Wszak chyba nie miales na mysli atrakcyjnosci ogolnie rozumianej europejskiej myśli integracyjnej, lecz zdolnosc EU do osiagania miekkmi metodami biezacych i dlugofalowych celów poza swoim obszarem</p>
<p>Hard power na Balkanach nie zawiodlo &#8211; raczej zbyt dlugo go nie bylo. Kiedy natomiast sie pojawil, to szybko doszlo do ukladów w Dayton. Co tam zawiodlo, to wlasnie przekonanie ze przez soft power mozna zastopowac zwasnione strony we wzajemnym mordowaniu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Artur Makolągwa</title>
		<link>http://www.politykaglobalna.pl/2008/08/nowa-narodowa-strategia-obrony-usa/comment-page-1/#comment-2219</link>
		<dc:creator>Artur Makolągwa</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Nov 2009 03:32:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://politykaglobalna.pl/?p=3#comment-2219</guid>
		<description>Poruszyłeś dwie kwestie. Po pierwsze: mieszanie opisu faktów dotyczących NDS 2008 z moimi poglądami; w tej sprawie mogę powiedzieć tyle: o zasadności dodania własnych poglądów decyduje zawsze sam autor i jest to jego prawo. Myślę, że w tej kwestii nie ma co dyskutować bo zarzut jest niepoważny.
Znacznie bardziej poważnie brzmiący był zarzut o “rażące błędy”. Nie wiem, jak wiele ich dostrzegłeś i czego one dotyczyły – podejrzewam zatem, że to taki ładny chwyt erystyczny. W każdym razie, w moim odczuciu tu też strzelasz kulą w płot: fakt, że uważam UE za podmiot bardzo sprawnie wykorzystujący własne soft power nie możesz nazwać błędem, a co najwyżej – nie zgodzić się z moją interpretacją. Czy gdybym twierdził, że mistrzem światłocienia jest Rembrandt, a Ty byś się z tym nie zgadzał, też nazywałbyś moje twierdzenie błędem? Raczej nie… Niestety, z soft power jest bardzo podobnie – jest to czynnik właściwie niemierzalny i na każdy przykład popierający jedną tezę, jej przeciwnik może podać po kilka jej zaprzeczeń.
Ale odchodząc od przesadnie akademickich rozważań, mogę podać Ci kilka przykładów unijnej soft power. Po pierwsze – bardzo niedoceniany fakt, że kraje Europy Środkowej (w tym i PL) po rozpadzie bloku wschodniego zdecydowały się przyłączyć do Wspólnot/UE. Po drugie – nadal istnieją państwa, które chcą do UE wstąpić i dla których jest ona wzorem. Po trzecie – zobacz jak wyglądają takie fora współpracy globalnej, jak G-8 czy G-20; przecież to czysty model unijny! Po czwarte – zgadnij na czym wzorują się wszystkie projekty integracyjne na świecie :) I tak dalej – można wymieniać długo (a i tak Cię zapewne nie przekonam ;) ).
Owszem, soft power UE bywa zawodne, ale tak naprawdę zazwyczaj trudno oceniać jej skutki, bo są one rozłożone na wiele lat.
Co do wojny na Bałkanach – sam nie wiem, co bardziej tu zawiodło: soft czy hard power (a dokładniej: jego brak). Kwestia pozostanie sporna zapewne do końca świata lub jeszcze dłużej ;)
Dzięki za komentarz i sorry za przydługą odpowiedź!
PS&gt; Sorry, jeśli jesteś kobietą: zwracałem się do Ciebie jak do osobnika płci męskiej, bo tak mi łatwiej :)
PS2&gt; Aha, zapomniałem dodać - system komentarzy nieco się zmienił, mam nadzieję, że na lepsze. Wprowadziliśmy możliwość prowadzenie dyskusji w wątkach, a co za tym idzie - możliwość odpowiedzi na komentarze innych użytkowników.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Poruszyłeś dwie kwestie. Po pierwsze: mieszanie opisu faktów dotyczących NDS 2008 z moimi poglądami; w tej sprawie mogę powiedzieć tyle: o zasadności dodania własnych poglądów decyduje zawsze sam autor i jest to jego prawo. Myślę, że w tej kwestii nie ma co dyskutować bo zarzut jest niepoważny.</p>
<p>Znacznie bardziej poważnie brzmiący był zarzut o “rażące błędy”. Nie wiem, jak wiele ich dostrzegłeś i czego one dotyczyły – podejrzewam zatem, że to taki ładny chwyt erystyczny. W każdym razie, w moim odczuciu tu też strzelasz kulą w płot: fakt, że uważam UE za podmiot bardzo sprawnie wykorzystujący własne soft power nie możesz nazwać błędem, a co najwyżej – nie zgodzić się z moją interpretacją. Czy gdybym twierdził, że mistrzem światłocienia jest Rembrandt, a Ty byś się z tym nie zgadzał, też nazywałbyś moje twierdzenie błędem? Raczej nie… Niestety, z soft power jest bardzo podobnie – jest to czynnik właściwie niemierzalny i na każdy przykład popierający jedną tezę, jej przeciwnik może podać po kilka jej zaprzeczeń.</p>
<p>Ale odchodząc od przesadnie akademickich rozważań, mogę podać Ci kilka przykładów unijnej soft power. Po pierwsze – bardzo niedoceniany fakt, że kraje Europy Środkowej (w tym i PL) po rozpadzie bloku wschodniego zdecydowały się przyłączyć do Wspólnot/UE. Po drugie – nadal istnieją państwa, które chcą do UE wstąpić i dla których jest ona wzorem. Po trzecie – zobacz jak wyglądają takie fora współpracy globalnej, jak G-8 czy G-20; przecież to czysty model unijny! Po czwarte – zgadnij na czym wzorują się wszystkie projekty integracyjne na świecie <img src='http://www.politykaglobalna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  I tak dalej – można wymieniać długo (a i tak Cię zapewne nie przekonam <img src='http://www.politykaglobalna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ).</p>
<p>Owszem, soft power UE bywa zawodne, ale tak naprawdę zazwyczaj trudno oceniać jej skutki, bo są one rozłożone na wiele lat.</p>
<p>Co do wojny na Bałkanach – sam nie wiem, co bardziej tu zawiodło: soft czy hard power (a dokładniej: jego brak). Kwestia pozostanie sporna zapewne do końca świata lub jeszcze dłużej <img src='http://www.politykaglobalna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Dzięki za komentarz i sorry za przydługą odpowiedź!</p>
<p>PS> Sorry, jeśli jesteś kobietą: zwracałem się do Ciebie jak do osobnika płci męskiej, bo tak mi łatwiej <img src='http://www.politykaglobalna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>PS2> Aha, zapomniałem dodać &#8211; system komentarzy nieco się zmienił, mam nadzieję, że na lepsze. Wprowadziliśmy możliwość prowadzenie dyskusji w wątkach, a co za tym idzie &#8211; możliwość odpowiedzi na komentarze innych użytkowników.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bmc3i</title>
		<link>http://www.politykaglobalna.pl/2008/08/nowa-narodowa-strategia-obrony-usa/comment-page-1/#comment-2215</link>
		<dc:creator>bmc3i</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Nov 2009 01:51:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://politykaglobalna.pl/?p=3#comment-2215</guid>
		<description>Artykul moim zdaniem zupelnie niepotrzebnie miesza to czym został zapoczatkowany - Narodowa Strategie Bezpieczenstwa USA, z wlasnymi pogldami autora. Na dodatek, w tym ostatnim zakresie zwlaszcza - majacymi sie nijak do faktów. Jednym z najbardziej rażących oczy błędów jest stwierdzenie, jakoby Unia Europejska była jednym z &quot;mistrzów korzystania z soft power&quot;. Pytanie - kiedy ujawniła owo mistrzostwo? Proponuję przyjrzeć sie jak wyglądała  skutecznosc owej europejskiej &quot;soft power&quot; przez cale lata dziewięćdziesiate - w trakcie kolejnych konfliktów bałkańskich...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Artykul moim zdaniem zupelnie niepotrzebnie miesza to czym został zapoczatkowany &#8211; Narodowa Strategie Bezpieczenstwa USA, z wlasnymi pogldami autora. Na dodatek, w tym ostatnim zakresie zwlaszcza &#8211; majacymi sie nijak do faktów. Jednym z najbardziej rażących oczy błędów jest stwierdzenie, jakoby Unia Europejska była jednym z &#8222;mistrzów korzystania z soft power&#8221;. Pytanie &#8211; kiedy ujawniła owo mistrzostwo? Proponuję przyjrzeć sie jak wyglądała  skutecznosc owej europejskiej &#8222;soft power&#8221; przez cale lata dziewięćdziesiate &#8211; w trakcie kolejnych konfliktów bałkańskich&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
